Forum Mikronacje

Please login or register.

Login with username, password and session length
Advanced search  

News:

Dodane zostały reklamy Adkontekst, z których utrzymywać będzie się serwis.

Pages: [1] 2 3 ... 6

Author Topic: Mapa i polityka...  (Read 8862 times)

Harold

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Posts: 342
  • Stary Młody Winek
Mapa i polityka...
« on: Lipiec 07, 2009, 20:50:15 pm »

To jest po prostu idiotyzm, dla mnie jeśli jakieś państwo leży na większości map to istnieje... lecz jak wiadomo wiele v-państw się nie uznaje na wzajem... itd. czy tego nie można tak pogodzić ?

-leży na mapie ? TO JEST ?
Logged
Zapraszam do Wolnej Republiki Winktown!
http://www.mw.propl.eu/

Talerz

  • Ekspert
  • *****
  • Posts: 1215
  • Stary Winek
    • Pustkowia Winków
Odp: Mapa i polityka...
« Reply #1 on: Lipiec 07, 2009, 20:59:55 pm »

Państwa mogą podpisywać wzajemne traktaty. Ale jak się nie chce... ;)
Logged
(-) Otto von Teller vel Talerz
Przywódca mieszkańców Pustkowi Winków

Franciszek Józef II

  • Ekspert
  • *****
  • Posts: 693
  • dawniej cysorz
    • Monarchia Austro-Węgierska
Odp: Mapa i polityka...
« Reply #2 on: Lipiec 07, 2009, 21:32:02 pm »

Sprawa uznawania jest bardziej złożona - często dla początkującego kraju uznanie przez państwa większe i starsze umacnia pozycję międzynarodową (tak było przynajmniej kiedyś). Poza tym, kwestią newralgiczną nie jest uznanie, a raczej odmowa uznania - np. tak jak Solardia nie uznawała Austro-Węgier za mikronację czy Sarmacja nie uznaje Morvanu. Ważnym punktem w budowie pozycji międzynarodowej (często też zwieńczeniem tego procesu) jest wejście do OPM, lub odmowa uczestnictwa w Organizacji, która jednak odbije się jakimś echem.

Poza tym, np. władze Monarchii Austro-Węgier nie chciałyby uzależniać swojej polityki od map, tworzonych przez kilka osób (choćby i najświetniejszych).

Jak sądzę, dotychczasowa procedura z traktatami jest dobra. Została spaczona przez yoyonacje - ja np. pamiętam, że powstawało czasem tyle młodych krajów, że nie chciało się nam nawet nic z nimi podpisywać - ale dziś chyba powraca do normalności.

Natomiast poruszony został ciekawy temat, który warto kontynuować.
Logged

Juan Samirović el-Guevara de Vetonija

  • Ekspert
  • *****
  • Posts: 516
  • Skrijat Vśehslawiji
    • ZF Mikrosławii
Odp: Mapa i polityka...
« Reply #3 on: Lipiec 08, 2009, 00:10:02 am »

Cóż, wszystkiego na mapę dodać i tak nie można. Bo za duży burdel by się robił. Jakieś kryterium musi być. A co kto zrobi z państwem, które już się na mapie znalazło... to już osobna sprawa.
Logged

Harold

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Posts: 342
  • Stary Młody Winek
Odp: Mapa i polityka...
« Reply #4 on: Lipiec 08, 2009, 10:43:24 am »

No, ale nie powinno być że istnieje jakaś rada starszych czy zgromadzenie, coś w tym rodzaju, którzy by dodawali v-państwa na mapę i wtedy owe państwa które zostały dodane, automatycznie były by uznawane... ? według mnie to byłby uczciwy pomysł...
Logged
Zapraszam do Wolnej Republiki Winktown!
http://www.mw.propl.eu/

Mardred von Salvepol-Nova Vita

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Posts: 478
Odp: Mapa i polityka...
« Reply #5 on: Lipiec 08, 2009, 11:57:47 am »

Nie powinno być tak Haroldzie. Moim zdaniem niektórzy pszesadzają. Nie podchodźmy do sprawy mapy globalnie, a lokalnie. Mi np. bardzo podobało sie wejście na mapę Arctiq, czy Anhaltu. Państwa te (ponoć z perturbacjami) dogadały sie z przyszłymi sąsiadami, dalsi sąsiedzi przyjęli to do wiadomości i koniec sprawy. I naprawdę nie sądzę, by w kwestii państwa w Mikrooceanii sprawę tą roztrzygał ktoś z Austro-Węgier, tak jak Okoczia nie powinna się wtrącać w sprawę ulokowania nowego państwa na ziemiach dawnej Pięciopolski. I sądzę, że tu sie ze mną WCM zgodzi.

A czy dzisiaj uznanie przez duże, stare państwo jest miarodajne? Nie jestem pewien. Na pewno nie stanowi też sile państwa. Proszę spojrzeć:

http://trizondal.sarmacja.org/pkopana/?p=166n2009-07-05#4

Osoby choc trochę znające rozkład sił w polityce międzynarodowej zauważą pewne rzeczy i wyciągną wnioski :)
Logged
KAROLINA XVI SZOSZOIN, KRÓL CIPROFLOKSJAŃSKI
Mardred Jakub von Salvepol-Nova Vita vel. Żelazny Żuk
Okoczia

Flaga brugijska, ale nie narzekam, przesłanie ważniejsze.

Harold

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Posts: 342
  • Stary Młody Winek
Odp: Mapa i polityka...
« Reply #6 on: Lipiec 08, 2009, 15:19:46 pm »

Ja raczej zauważam to że v-państwa nie uznają niektórych dlatego że ( i tu kilka opcji):
-"Nie widzą przyszłości tego v-państwa"
-"Nie widzą korzyści dla swojego v-państwa po podpisaniu traktatu uznaniowego"
-"Nie podoba im się to v-państwo"
-"inne.."

Pierwszy punkt raczej jest przykrywką dla 2 następnych, lecz nieraz zdarza się że nią nie jest.
Drugi oraz 3 punkt jak dla mnie są bezczelne, ignoranckie...
...zaś punkt "inne..." jest mniejszością i zawiera takie jak np. "No bo po co ?..." lub choćby najliczniejsze w tym punkcie  "...inni nie uznają to my też".

Według mnie taka polityka zagraniczna nie ma przyszłości dla innych państw i nie daje im szansy na rozbudowanie państwa... sami wiemy że traktaty uznaniowe nie dosyć że mogą podbudowywać morale mieszkańców, ale także zwiększają zapał do pracy, oraz dają szanse na rozbudowanie gospodarki po przez (większą procentowo szansą) możliwość kontynuowania rozmów z v-państwem oraz (czasem) pomocą państwa w rozbudowie państwa uznanego...

Dlatego też nie widzę żadnych wad idących za uznaniem jakiegoś v-państwa...
« Last Edit: Lipiec 08, 2009, 15:22:37 pm by Harold »
Logged
Zapraszam do Wolnej Republiki Winktown!
http://www.mw.propl.eu/

Franciszek Józef II

  • Ekspert
  • *****
  • Posts: 693
  • dawniej cysorz
    • Monarchia Austro-Węgierska
Odp: Mapa i polityka...
« Reply #7 on: Lipiec 08, 2009, 15:32:06 pm »

Zdecydowanie się zgodzę z przedprzedmówcą - poza tym, dlaczego jedno państwo miałoby mieć przedstawiciela w takiej radzie starszych, a inne nie? I jeszcze jedno - już kiedyś istniało coś w tym stylu i niestety nie przetrzymało pewnej próby... Zgadzam się też, że Austro-Węgrom nic do tego, kto zamieszka w Mikrooceanii.

Zgadzam się też z przedmówcą - np. nasz Rząd ostatnio coraz chętniej nawiązuje stosunki z młodymi krajami (np. z Francją), ale często wygląda to tak, że po prostu się nikomu nie chce pisać odpowiednich dokumentów.

Tak, wejście Arctiq (my z nimi też rozmawialiśmy) i Anhaltu było takie... taktowne.

A co do uznawania przez starsze państwa... na pewno odbywa się to inaczej niż kiedyś. Po drodze jest to forum, są mapy, młodsze kraje, OPM.

Rozważmy jednak hipotetyczną sytuację - jeden z mikroświatowych naczelnych kretynów znów chce sobie powołać jednoosobową "islamską republikę bośni" i załóżmy, że Austro-Węgry nie są lubiane przez twórców map, którzy umieszczają ochoczo nowy twór na swoich mapach - i co wtedy?

Dopóki ogólnie pojęte uznanie międzynarodowe jest maksymalnie zdecentralizowane - to znaczy zależy od wielu niezależnych podmiotów, a nie od jakiejś jednej rady - jest dobrze. Jeżeli i od uznawania państw będziemy powoływać osobne instytucje, to w końcu stanie się to areną rozgrywek politycznych, a młode państwa, zniechęcone kretynizmem mikroświatowych konfliktów, odejdą.

Poza tym, wydaje mi się, że minęła nam już chyba era yoyonacji, teraz zaczyna się era państw "ciekawych" - już nie są to kopie na zasadzie: król/prezydent, premier, rząd, parlament, siły zbrojne, etc., dosłownie wszystko prawie tak samo wygląda, różni się layoutem strony i osobami uczestniczącymi. Teraz (mam nadzieję ;-)) rację bytu mają tak odmienne od innych kraje, jak Okoczia, Winktown, Surmenia, Brugia, Samunda, Wandystan, Al Rajn czy (wybaczcie nieskromność) Austro-Węgry. A cała reszta albo jakoś się trzyma, albo woła o zmniejszenie liczby państw :-D. Zresztą - to jest żenujące - obwiniać za własne błędy innych...
Logged

Harold

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Posts: 342
  • Stary Młody Winek
Odp: Mapa i polityka...
« Reply #8 on: Lipiec 08, 2009, 15:41:34 pm »

Ale myślę że przynajmniej dobrze by było zaakceptować te państwa które są aktualnie na mapie/mapach było by państwom łatwiej się dogadać, oraz współpracować. Nie było by tak dużo konfliktów miedzy narodowych, zaś potem dodawać kolejne v-państwa... jeśli by spełniały "JAKIEŚ" kryteria...
Logged
Zapraszam do Wolnej Republiki Winktown!
http://www.mw.propl.eu/

Pel Nander

  • Ekspert
  • *****
  • Posts: 609
Odp: Mapa i polityka...
« Reply #9 on: Lipiec 09, 2009, 14:16:20 pm »

to jest umowne, mylne są pojecia, istnienie a uznanie dyplomatyczne=polityczne.
1. Istnienie jako takie państwa - To nie tylko mówienie o nim. musi posiadać stronę(/forum/ld), - i społeczność  (społecznosć się organizuje tworząc organizację=państwo) połozenie na mapie, istnienie mapy jest drugorzędne
2. polityczne uznanie dyplomatyczne - to co innego, na szeblu pańśtw, państwa uznają się politycznie, uznają swoje istnienie politycznie, suwerennosć, teryt., prawo, mieszkańców. ...
 
Istnienie na mapie,
punkt 1. państwo musi spełniać.
punkt 2. to subiektywne relacje poszczegółnych państw.

Niezależność, Zależność, OBPP (obszar bez przynależności państwowej)=zniemie niczyje. to połączenie punktów 1 i 2.
Dobrze by było gdyby w Mikroświecie była org. typu ONZ która obiektywnie regulowała by tą liczbę i status gł. państw i teryt konfliktowych.



Logged
Nie dla ACTA !!!
Pages: [1] 2 3 ... 6