Forum Mikronacje

Please login or register.

Login with username, password and session length
Pages: 1 [2] 3 4 ... 10

Author Topic: Mikronacyjna lewica  (Read 18526 times)

Prezerwatyw Tradycja

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Posts: 1335
    • Mandragorat Wandystanu
Odp: Mikronacyjna lewica
« Reply #10 on: Luty 15, 2008, 13:16:56 pm »

Quote
Ale chodzi o to, aby tę możliwość osłabić. Jak to można zrobić? Wojsko w moim przypadku, a więc pewna kasta, w cale tego nie gwarantuje. Tak sądzę.

Czy aby na pewno o to chodzi? Wszak w sytuacji realnej jest dokładnie taka sama możliwośc przewrotu... a wojsko stoi na pozycji siły. Nie chodzi o to, żeby coś gwarantowało stabilność, bo tego raczej nie da się zagwarantować na sto procent, ale chodzi o to, żeby było tak w realnym świecie i w miarę ciekawie ;-)
Logged
Prezerwatyw Tradycja Radziecki, Mandragorat Wandystanu

Ku celom archiwalnym:
Michał O'Rhada, Wolna Republika Morvan/Sarmacja
Timoteos Stefanosigos, Demokracja Surmeńska

struszynski

  • Użytkownik
  • **
  • Posts: 85
    • Mandragorat Wandystanu
Odp: Mikronacyjna lewica
« Reply #11 on: Luty 15, 2008, 17:37:19 pm »

Czy aby na pewno o to chodzi? Wszak w sytuacji realnej jest dokładnie taka sama możliwośc przewrotu... a wojsko stoi na pozycji siły. Nie chodzi o to, żeby coś gwarantowało stabilność, bo tego raczej nie da się zagwarantować na sto procent, ale chodzi o to, żeby było tak w realnym świecie i w miarę ciekawie ;-)
To równie dobrze stworzyć księży w danej mikronacji i im powierzać serwer. Albo kastę serweroludków, krasnoludków, hrabiów, książąt... jakiekolwiek uprzywilejowane kasty są wg. mnie niewłaściwe, przeczą ideom demokracji i są nie do zaakceptowania z punktu widzenia sprawiedliwości społecznej. Poza tym cóż z tego, że zamiast jednego magicznego tyrana jest jakiś nietykalny klan kilku tyranów?
Logged
Towarzysz Struszyński,
Buduar GWS, stolicy MW.

Willi Farmer

  • Ekspert
  • *****
  • Posts: 520
Odp: Mikronacyjna lewica
« Reply #12 on: Luty 15, 2008, 17:39:18 pm »

tak  ;)
wszyscy rowni i wszystkim po rowno dawac ;)
czy to nie zazdrosc ?:>
Logged
Farmer z Alabamy :P

struszynski

  • Użytkownik
  • **
  • Posts: 85
    • Mandragorat Wandystanu
Odp: Mikronacyjna lewica
« Reply #13 on: Luty 15, 2008, 17:45:11 pm »

Być może to jest czasochłonne i w pewnym sensie trzeba byłoby ponieść koszty, ale myślę, że można by ten pomysł zrealizować. Mam tutaj na myśli realne zarejestrowanie stowarzyszenia, do którego, o ile dobrze pamiętam, potrzebne jest 15 pełnoletnich osób. Jest jeszcze też możliwość rejestracji stowarzyszenia zwykłego (potrzebne tylko 3 osoby pełnoletnie), ale minus jest taki, że nie zyskuje się wtedy osobowości prawnej i nie można przyjmować darowizn (czyli np. składek na serwer), ani posiadać konta w banku, co w przypadku sytuacji pierwszej można rozwiązać składkami członkowskimi. Rozwiązanie sprawy takim stowarzyszeniem, myślę, że stworzyłoby idealne podwaliny dla państwa lewicowego.
No chyba stowarzyszenie to ostateczność. Ja mam na myśli nasze typowe mikronacyjne klimaty - jak w nich wypracować pełne standardy demokratyczne, ale tak, by potencjalne zagrożenia związane z tym były minimalne. Jak stworzyć taki system? Jak rozumiem, w tym momencie akupiamy się na samym mechaniźmie serwera. Przekazują władzę nad serwerem przekazuje się hasła... ale i tak liczy się to, kto podpisał umowę z hostingiem. Prawdziwa odpowiedzialność prawna również powinna się zmienić.

Przy okazji - zakładanie stowarzyszenia to spory problem. Trzeba napisać statut w jakim zdefiniuje się wiele zagadnień, od terenu działania, przez cele, metody, zarząd, komisję rewizyjną, po dysponowanie środkami finansowymi itd. W dodatku członkowie założyciele muszą być gotowi do natychmiastowego zebrania się w komplecie, aby podpisać poprawki, jeżeli sędzia SA cofnie wniosek do poprawek. Do tego dochodzi konieczność posiadania siedziby itd. Niemniej jednak... sama idea stowarzyszenia jako rdzenia danej mikronacji jest interesująca. To jakby dodawałoby mikronacji realizmu. Tylko co dalej? Zakup działek przez stowarzyszenie? A potem ogłoszenie niepodelgłości tychże terenów :) ?
Logged
Towarzysz Struszyński,
Buduar GWS, stolicy MW.

marcin.pospiech

  • Administrator
  • Zaawansowany użytkownik
  • *****
  • Posts: 481
    • Królestwo Scholandii
Odp: Mikronacyjna lewica
« Reply #14 on: Luty 15, 2008, 18:31:03 pm »

Quote
Przy okazji - zakładanie stowarzyszenia to spory problem. Trzeba napisać statut w jakim zdefiniuje się wiele zagadnień, od terenu działania, przez cele, metody, zarząd, komisję rewizyjną, po dysponowanie środkami finansowymi itd. W dodatku członkowie założyciele muszą być gotowi do natychmiastowego zebrania się w komplecie, aby podpisać poprawki, jeżeli sędzia SA cofnie wniosek do poprawek. Do tego dochodzi konieczność posiadania siedziby itd. Niemniej jednak... sama idea stowarzyszenia jako rdzenia danej mikronacji jest interesująca. To jakby dodawałoby mikronacji realizmu. Tylko co dalej? Zakup działek przez stowarzyszenie? A potem ogłoszenie niepodelgłości tychże terenów Uśmiech ?

Myślałem o stowarzyszeniu raczej o jako zamienniku z jednej osoby fizycznej, która jest nabywcą hostingu, na podmiot prawny. Znika wtedy kłopot właściciela i nie ma sytuacji, w której ktoś jest "uprzywilejowany", a serwer finansowany jest ze składek członkowskich. I w zasadzie to tyle jeśli chodzi o wykorzystanie do tego celu stowarzyszenia. Wcale nie miałem na myśli przenosić świata wirtualnego do realnego, tudzież wykupywać działki, etc :). Tak myślę, że to byłoby chyba już lekką przesadą.
Logged
(—) dr net. Marcin Pośpiech książę von Salvepol-Nova Vita,
Administrator mikronacje.info

Waldemaria

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Posts: 138
  • Matka Narodu
    • Wysokogórska Republika Elfidy
Odp: Mikronacyjna lewica
« Reply #15 on: Luty 15, 2008, 18:47:43 pm »

Myślałem o stowarzyszeniu raczej o jako zamienniku z jednej osoby fizycznej, która jest nabywcą hostingu, na podmiot prawny. Znika wtedy kłopot właściciela i nie ma sytuacji, w której ktoś jest "uprzywilejowany", a serwer finansowany jest ze składek członkowskich.

Wydaje mi się, że rzecz można rozwiązać inaczej. Nie trzeba tworzyć stowarzyszenia - wystarczy, że przedstawiciele mikronacji (powiedzmy, przedstawiciele parlamentu danej mikronacji) zawrą w realu jako osoby fizyczne umowę cywilną, określającą zasady użytkowania konta hostingowego - w takiej umowie mogą być precyzyjnie określone zasady przekazywania uprawnień, oparte na prawodawstwie danego państwa wirtualnego. Zmiany danych osobowych właściciela hostingu jest wówczas tylko sprawą techniczną (jeśli się nie mylę, wystarczy zgłosić taki fakt w biurze obsługi klienta albo w panelu administracyjnym).
Logged
gen. mjr mgr Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka
Matka Narodu Gnomiego

До нектурых жэчы тжэба подходзић од тылу - Людвик Боурбон

Ludwik Bourbon

  • Ekspert
  • *****
  • Posts: 1067
  • gadu-gadu: 5299529
Odp: Mikronacyjna lewica
« Reply #16 on: Luty 16, 2008, 21:12:33 pm »

Lewica w mikronacjach: świeży przykład: sytuacja w Micropolis. Lewicowe rządu się nie powiodły, upadły i już się nie interesują tym pięknym państwem.Chcieli wprowadzać lepszy byt dla ludu pracującego, ale jak sami nie znaleźli władzy, uciekli, gdzie pieprz rośnie.
Logged

struszynski

  • Użytkownik
  • **
  • Posts: 85
    • Mandragorat Wandystanu
Odp: Mikronacyjna lewica
« Reply #17 on: Luty 17, 2008, 11:22:43 am »

Myślałem o stowarzyszeniu raczej o jako zamienniku z jednej osoby fizycznej, która jest nabywcą hostingu, na podmiot prawny. Znika wtedy kłopot właściciela i nie ma sytuacji, w której ktoś jest "uprzywilejowany", a serwer finansowany jest ze składek członkowskich.
To bardzo fajny pomysł, ale mocno obciążony poważnymi realowymi trudnościami i ryzykiem, że nie znajdzie się zbyt wielu chętnych do współtworzenia stowarzyszenia, jak i płacenia składek. Niemniej jednak nadal pozostaje pewien problem. Otóż serwer pozostawałby w rękach pewnej grupy osób. Jeżeli do takiej mikronacji przyłączył by się ktoś nowy, pozostawałby poza wszelkim układem, na boku. Politycznie byłby dyskryminowany. W efekcie wytworzyły by się podziały klasowe - szlachta płaci składki i ma władzę, nie-szlachta nie przystąpiła do stowarzyszenia i nie ma wpływu na ważne decyzje. Owszem, trzeba by było przystępować do stowarzyszenia... jest to jakaś myśl. Gdyby ze składek uzbierało się sporo pieniędzy, można by nawet wynająć rasowego programistę do pisania systemu! Od typowych gier politycznych wyróżniałoby taką mikronację oddolność. Niemniej jednak w ten sposó taki twór odszedłby daleko od tego, czym są obecnie nasze mikronacje...

Wydaje mi się, że rzecz można rozwiązać inaczej. Nie trzeba tworzyć stowarzyszenia - wystarczy, że przedstawiciele mikronacji (powiedzmy, przedstawiciele parlamentu danej mikronacji) zawrą w realu jako osoby fizyczne umowę cywilną, określającą zasady użytkowania konta hostingowego
No to już zapewne jest prostsze i lepsze rozwiązanie. Wszystko reguluje Kodeks Cywilny, i jest OK. Jednak umowa cywilnoprawna ma ten minus, że stworzy jeszcze bardziej elitarną i wyróżniającą się grupę osób - w porównaniu do stowarzyszenia - i jeszcze bardziej zamkniętą dla nowych.

Ja mam raczej taki pomysł, że gdyby był taki urzędnik odpowiadający za serwer, podejmowałby się osobiście zawrzeć umowę z hostingiem, opłacić koszta, przetransferować pliki i ustawić na stosowną domenę. Oczywiście, mógłby się następnie zwrócić z apelem do mieszkańców o pokrycie wydatków, ale chodzi tu o pewną odpowiedzialność - nawet jak się nie uzbiera pełnej sumy, serwer musi działać i właśnie ów urzędnik musiałby to zagwarantować. Kiedy kończy się kadencja, przychodzi nowy urzędnik, ze swoim serwerem i czyni to samo, przy czym przepina domenę pod nowy serwer. Kadencja takiego urzędu mogłaby wynosić tyle, ile przeciętny czas trwania najkrótszego okresu trwania umowy o hosting. Oczywiście, dostęp do serwera posiadali by i inni urzędnicy, choćby ci związani z konkretnymi miastami (pliki WWW miast mogły by być na głównym serwerze w narodowej domenie), mógłby funkcjonować dodatkowy urząd kontroli informatycznej, jak i szereg innych urzędników, z których każdy byłby odpowiedzialny za inne informatyczne sprawy, niemniej jednak w tym wątku poruszam idę tego najważniejszego urzędnika - tego, jaki podejmuje się odpowiedzialności za istnienie i funkcjonowanie serwera. Problem tylko - kto byłby właścicielem domenyt i jak ją przepinać między różnymi serwerami i osobami? Ale ty chobya mały problem?

Oczywiście, dochodzi tutaj kwestia samej zabawy i symulacji politycznej - w jej obrębie urzędnik powinien być odpowiedzialny i nie nadużywać swoich kompetencji, nie kasować plików, itd. Dodatkowo zresztą dostęp do serwera przez innych urzędników, jak też podział zadań w zakresie systemów informatycznych miałby tu jakąś funkcję kontrolną. Kadencje takich urzędników nie nachodziłyby na siebie, tj. w tym samym czasie nie ogłaszano by wyborów na wszystkie takie stanowiska.
Logged
Towarzysz Struszyński,
Buduar GWS, stolicy MW.

Waldemaria

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Posts: 138
  • Matka Narodu
    • Wysokogórska Republika Elfidy
Odp: Mikronacyjna lewica
« Reply #18 on: Luty 17, 2008, 11:59:44 am »

Wydaje mi się, że rzecz można rozwiązać inaczej. Nie trzeba tworzyć stowarzyszenia - wystarczy, że przedstawiciele mikronacji (powiedzmy, przedstawiciele parlamentu danej mikronacji) zawrą w realu jako osoby fizyczne umowę cywilną, określającą zasady użytkowania konta hostingowego
No to już zapewne jest prostsze i lepsze rozwiązanie. Wszystko reguluje Kodeks Cywilny, i jest OK. Jednak umowa cywilnoprawna ma ten minus, że stworzy jeszcze bardziej elitarną i wyróżniającą się grupę osób - w porównaniu do stowarzyszenia - i jeszcze bardziej zamkniętą dla nowych.

Niekoniecznie. Wszystko zależy od treści takiej umowy. Mogłaby ona zawierać klauzule na temat terminów, zasad przekazywania, wszystko zgodnie z prawem v-państwowym dotyczącym wyborów i zasad sprawowania urzędów.


Ja mam raczej taki pomysł, że gdyby był taki urzędnik odpowiadający za serwer, podejmowałby się osobiście zawrzeć umowę z hostingiem, opłacić koszta, przetransferować pliki i ustawić na stosowną domenę.

To już funkcjonuje, zarówno w krajach monarchofaszystowskich, jak i o ustrojach demokratycznych - rzecz w tym, w jaki sposób powołuje się taką osobę na funkcję oraz w jaki sposób (dziedzicznie czy w drodze wyborów i kadencyjnie) przekazuje sie taki urząd następcom.

Oczywiście, mógłby się następnie zwrócić z apelem do mieszkańców o pokrycie wydatków, ale chodzi tu o pewną odpowiedzialność - nawet jak się nie uzbiera pełnej sumy, serwer musi działać i właśnie ów urzędnik musiałby to zagwarantować.

Dokładnie tak. Myślę, że to jest do pogodzenia z moim pomysłem - bo powtórzę, wszystko zależy od tego, na jakich warunkach zostanie zawarta umowa. Szczegóły wymienione przez Towarzysza w dalszej części postu można również zawrzeć w umowie, pisząc np. że zasady korzystania z hostingu uzależnione są od reguł zabawy w mikronację - a jako aneks do umowy można załączyć np. konstytucję albo odpowiednią ustawę z podaniem adresu internetowego. Tak mi się przynajmniej wydaje „na czuja”. Wypadałoby jeszcze spytać o zdanie jakichś v-prawników.
Logged
gen. mjr mgr Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka
Matka Narodu Gnomiego

До нектурых жэчы тжэба подходзић од тылу - Людвик Боурбон

karol

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Posts: 211
    • Strona obywatelska Królewstwa Nowal
Odp: Mikronacyjna lewica
« Reply #19 on: Luty 17, 2008, 18:42:02 pm »

Apel o pokrycie kosztów tak zasadniczo jest też tyrańskim dziełem, gdyż nakłania do pewnego działania niekoniecznie zgodnego z sama ideą zabawy, do odpowiedzialności tego szarego żuczka drugiej kategorii jak to zręcznie ujął towarzysz ds. propagandy MW. A ów żuczek przychodzi tylko się pobawić...
Logged
Karol Keane pozdrawia
http://sokn.mikronacje.info/
G-G 2765211
Pages: 1 [2] 3 4 ... 10