Forum Mikronacje

Please login or register.

Login with username, password and session length
Advanced search  

News:

Dodane zostały reklamy Adkontekst, z których utrzymywać będzie się serwis.

Pages: [1] 2 3 ... 10

Author Topic: Mikronacyjna lewica  (Read 19034 times)

marcin.pospiech

  • Administrator
  • Zaawansowany użytkownik
  • *****
  • Posts: 481
    • Królestwo Scholandii
Mikronacyjna lewica
« on: Luty 14, 2008, 23:49:24 pm »

Wątek założony do prowadzenia rozmów na temat lewicy w mikroświecie. Dyskusje i odniesienia do świata realnego proszę pisać w tym wątku.
Logged
(—) dr net. Marcin Pośpiech książę von Salvepol-Nova Vita,
Administrator mikronacje.info

struszynski

  • Użytkownik
  • **
  • Posts: 85
    • Mandragorat Wandystanu
Odp: Mikronacyjna lewica
« Reply #1 on: Luty 14, 2008, 23:53:46 pm »

Dobrze, w takim razie przeklejam pierwszy wątek:

=======

Witajcie wszyscy!
Po części kierując się tym, że utworzono tę sekcję forum i nic w niej jeszcze nie ma, chcąc założyć po prostu pierwszy wątek/temat, ale i kierując się innymi, mniej wesołymi, a bardziej poważnymi pobudkami, takimi jak chociażby docieranie pewnych poglądów, jakie planuję w niedalekiej przyszłości wyłożyć w innym miejscu, jak też zorganizowanie ogólnej dyskusji, a nawet i szerzenie propagandy, co jest chyba zrozumiałe i nie budzi żadnych zastrzeżeń, zważywszy, że moja skromna osoba pełni urząd Komisarza Ludowego d/s Propagandy w rządzie Tow. Prezydenta Peruna, to ogłaszam uroczyście niniejszym, że oto otwieram ten wątek, pierwszy temat w dziale "Polityka", zatytułowany "Mikronacyjna lewica", jaki powstaje m.in. z tych przyczyn, o jakich już wspomniałem, ale także i innych, przykładowo - zamierzam napisać coś w czcionce o niebieskim kolorze i zobaczę co z tego wyjdzie. Spośród innych powodów wartych wzmianki wypada też wspomnieć o tym, że w mikronacyjnej rzeczywistości dość powszechnie panuje instytucja tyrana. Tak, tak, tyrana. Dobrze przeczytaliście, drogie dzieci. Instytucja tyrana zakłada, że każdy jeden uczestnik tej naszej najukochańszej zabawy w mikronacje musi zostać poniżony. Otóż mianowicie każdy jeden przeciętny mikronacyjny działacz staje przed obliczem faktu, iż jest kimś pomniejszym, nie dla tego, aby nic nie zdziałał, czy miał skromniejsze dokonania, czy coś. Po prostu, jest z góry skazany na bycie kimś mniej wartościowszym, gorszym, brzydszym, paskudniejszym. Jest z góry skazany i nigdy nie będzie mu dane tego zmienić - tak przynajmniej powszechnie się przypuszcza, choć ja w to nie wierzę - że jest mieszkańcem drugiej, gorszej, kategorii. Tym najlepszym, najwspanialszym i mieszkańcem pierwszej kategorii jest... tyran. Oczywiście, że tyran. Tak, tyran.
Tyran rządzi i włada, jest utytułowany. Może ot tak wykasować danego mieszkańca, przypomnijmy, z góry będącego miekszańcem gorszym i mniej ważnym, z każdej mikronacyjnej bazy danych. Może usunąć go z listy dyskusyjnej, z forum. Może z nim zrobić co zechce. Ale najgorsze jest to, że taki przeciętny zjadacz mikronacyjnego chleba, żyje ze świadomością, iż jest tym gorszym, mniejszym, jakimś tam wypierdkiem. On się musi mocno napracować, aby uzyskać jakikolwiek tytuł, czy aby zdobić jakiekowliek grosz w systemie symulacji gospodarki. Tymczasem tyran już ma najwyższe zaszczyty i tytuły, a pieniądze po prostu sobie dopisze w bazie danych, do której z racji tego, że jest tyranem, ma nieograniczony dostęp. Tak można by pisać w nieskończoność. Ale do czego zmierzam?
Otóż zmierzam do tego, aby powiedzieć co następuje. Mianowicie, istnieje pogląd polityczny, społeczny, że każdy jest sobie równy. Ludzie są równi wobec prawa, wobec oprogramowania systemu symulacji gospodarki, wobec uczestnictwa w liście dyskusyjnej. Nie ma wywyższonych, nie ma obywateli pierwszej, czy drugiej kategorii. Każdy jest sam sobie panem i nie ma tyrana. Ani jednego. Zaraz zapytacie: zaraz, zaraz, to kto sprawuje władzę? Kto w takim razie będzie nami rządził? Kto się będzie opiekował oprogramowaniem systemu symulacji gospodarki? Kto będzie adminem na liście dyskusyjnej? Ech... biedne dzieci, widać, co z Wami zrobiły te lata tyranów, to poddaństwo, to upodlenie....
Otóż, przecież można stworzyć świat wspólnie, taki własny, szczery, wynikający z pracy wszystkich członków społeczności. Owszem, ktoś musi sprawować pewne instytucje po to, aby zapewniać dobrą i nieprzerwaną zabawę dla całej reszty narodu. Ale przecież możemy przyjąć z góry określony czas trwania takiego urzędu i wybrać urzędnika spośród siebie! Można utworzyć instytucję kontrolującą urzędnika, czy w ogóle jest aktywny, bo gdyby znikł (real, real...), trzeba byłoby gwałtownie zakończyć jego kadencję i powołać nowego urzędnika. Wiecie już co mam na myśli?
Precz z tyranami!
Niech żyje mikronacyjny socjalizm = demokracja, wolność, twórczość!

=======

Merytoryczna dyskusja urwała się w momencie rozważania konieczności istnienia takiej osoby, która by posiadała dostęp do serwera. A przecież w cale nie musi być to tyran. I może być obieralny demokratycznie.
Logged
Towarzysz Struszyński,
Buduar GWS, stolicy MW.

Waldemaria

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Posts: 138
  • Matka Narodu
    • Wysokogórska Republika Elfidy
Odp: Mikronacyjna lewica
« Reply #2 on: Luty 15, 2008, 00:01:59 am »

Merytoryczna dyskusja urwała się w momencie rozważania konieczności istnienia takiej osoby, która by posiadała dostęp do serwera. A przecież w cale nie musi być to tyran. I może być obieralny demokratycznie.

Albo ktoś w rodzaju wandejskiego Mandragora. Przyznam, że w Gnomii nie rozwiązaliśmy od strony prawnej tego problemu. W zasadzie władzę zgodnie z konstytucją, w drodze walki zbrojnej przejął tow. Bonawentura, który okrzyknął się kapralissimusem, ale de facto nadal ja - prezydent w stanie spoczynku paranormalnego - jestem właścicielką konta hostingowego. Nie mówię, że to źle, ale sądzę, że należałoby tę kwestię ująć w ramy prawne, dla uniknięcia w przyszłości ewentualnych sporów i innych kwasów.
Logged
gen. mjr mgr Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka
Matka Narodu Gnomiego

До нектурых жэчы тжэба подходзић од тылу - Людвик Боурбон

Waldemaria

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Posts: 138
  • Matka Narodu
    • Wysokogórska Republika Elfidy
Odp: Mikronacyjna lewica
« Reply #3 on: Luty 15, 2008, 00:04:47 am »

A co do lewicy mikroświatowej: bezpłodne naloty i przeloty :D

Mam propozycję: dla uniknięcia dryfu tematycznego, zwanego popularnie offtopem, proponuję ignorować pozamerytoryczne zaczepki pana Ludwika Bourbona, a reagować wyłącznie na racjonalną argumentację, zgodną z tematem dyskusji. Sądzę, że wówczas uda się  wyeliminować główną przyczynę zboczeń (sic!) z tematu.
Logged
gen. mjr mgr Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka
Matka Narodu Gnomiego

До нектурых жэчы тжэба подходзић од тылу - Людвик Боурбон

Ludwik Bourbon

  • Ekspert
  • *****
  • Posts: 1067
  • gadu-gadu: 5299529
Odp: Mikronacyjna lewica
« Reply #4 on: Luty 15, 2008, 00:08:01 am »

Mam pytanie, czy stwierdzenie, że mikroświatowa lewica jest bezpłodna w temacie o lewicy mikroświatowej jest offtopem, bo czegoś tutaj nie rozumiem? A niby wy tak bez cenzury :D
Logged

struszynski

  • Użytkownik
  • **
  • Posts: 85
    • Mandragorat Wandystanu
Odp: Mikronacyjna lewica
« Reply #5 on: Luty 15, 2008, 00:11:30 am »

Mam propozycję: dla uniknięcia dryfu tematycznego, zwanego popularnie offtopem, proponuję ignorować pozamerytoryczne zaczepki pana Ludwika Bourbona, a reagować wyłącznie na racjonalną argumentację, zgodną z tematem dyskusji.
W pełni popieram. Przy czym nie tylko chodzi o zbaczanie przez wspomnianego osobnika, ale też przez innych. Nie offtopujmy.

Albo ktoś w rodzaju wandejskiego Mandragora.
No, wydaje mi się, że wandejski Mandragor Jutrzenki - bo o nim tutaj mowa, jest takim ciekawym rozwiązaniem. Ewoluowało to stanowisko z monarchofaszystowskiego tyrana i admina, a pełni rolę w sumie administratora systemami informatycznymi z określonymi zadaniami po przez Konstytucję, właściwie bez wpływu na politykę. A gdyby taki urząd też był obierany demokratycznie?

Przykład Gnomii ciekawy. Pouczający.
Logged
Towarzysz Struszyński,
Buduar GWS, stolicy MW.

Waldemaria

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Posts: 138
  • Matka Narodu
    • Wysokogórska Republika Elfidy
Odp: Mikronacyjna lewica
« Reply #6 on: Luty 15, 2008, 00:17:55 am »

No, wydaje mi się, że wandejski Mandragor Jutrzenki - bo o nim tutaj mowa, jest takim ciekawym rozwiązaniem. Ewoluowało to stanowisko z monarchofaszystowskiego tyrana i admina, a pełni rolę w sumie administratora systemami informatycznymi z określonymi zadaniami po przez Konstytucję, właściwie bez wpływu na politykę. A gdyby taki urząd też był obierany demokratycznie?

W zasadzie nie ma przeciwwskazań, co więcej - byłoby to absolutnie zgodne z duchem lewicowym! Problematyczna jest tylko kwestia odpowiednio precyzyjnego ustalenia zasad sukcesji i uregulowania spraw realno-finansowych. Wydaje mi się, że tutaj jest pies pogrzebany.


PS. Tak czy inaczej, pozostaję przy zdaniu, że o ile pan Bourbon nie był jedynym off-toperem (przyznaję, i ja popuszczałam wodze swoim retorycznym zapędom), o tyle stanowił najsilniejszy katalizator offtopu. Stąd moja wycieczka osobista.
Logged
gen. mjr mgr Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka
Matka Narodu Gnomiego

До нектурых жэчы тжэба подходзић од тылу - Людвик Боурбон

Prezerwatyw Tradycja

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Posts: 1335
    • Mandragorat Wandystanu
Odp: Mikronacyjna lewica
« Reply #7 on: Luty 15, 2008, 00:59:03 am »

No cóż, wszelkie zaplecze informatyczne, gdybyśmy mieli w pełni nawiązywać do reala, powinno być w rękach wojska...

Dlaczego tak? Ponieważ osoba, która trzyma serwer, ma de facto fizyczną możliwość rządzenia danym państwem. Może, oczywiście teoretycznie, usuwać mieszkańców, prowadzić cenzurę, zniszczyć wszystko, obalać władzę itp. Co więcej, wielokrotnie porównywano działania hakerskie do konfliktów zbrojnych.

Stąd wynoszę wniosek, że armia powinna trzymać piecze nad serwerem. Oczywiście, to by umożliwało pucze i przewroty wojskowe, ale czym byłaby polityka bez możliwości puczu...

Co do kwestii realnych - zawsze jak najbardziej ubolewałem nad tymi nieszczęsnymi realnymi wtrętami w świat mikronacji. Szczególnie absurdalne wydaje mi się poruszanie kwestii realnych praw autorskich do nazw geograficznych w v-świecie czy do symboli państwowych... to jest jakiś totalny absurd. A co do kwestii finansowo-własnościowych serwera...

Tu wszystko niestety zależy od tego, z jakimi ludźmi się bawi. Bo jeżeli miałbym pewność co do przeciwników politycznych, nawet z innych państw, to z chęcią dopuściłbym takie rzeczy jak wirtualne wojny, bunty, przewroty. Bo ludzie, którzy, w cudzysłowie, "umieją się bawić", w mikronacjach, nie skasowali by plików z serwera itp. O wiele ciekawsze byłoby np. ustanowienie rządu marionetkowego czy wręcz okupacji. I tu też kwestia tych "podbitych". Zamiast się obrażać i lecieć do adminów serwera, to właśnie przeprowadzić coś w rodzaju ruchu oporu, albo z drugiej strony - kolaborować i wykorzystać to do ponownego przejęcia władzy...

I to by była prawdziwa zabawa. A nie to co bywało kiedyś tam między małymi i młodymi (wówczas) mikronacjami, jakieś ataki spambotów na fora, włamywanie się na serwer i kasowanie danych itp. itd.
Logged
Prezerwatyw Tradycja Radziecki, Mandragorat Wandystanu

Ku celom archiwalnym:
Michał O'Rhada, Wolna Republika Morvan/Sarmacja
Timoteos Stefanosigos, Demokracja Surmeńska

struszynski

  • Użytkownik
  • **
  • Posts: 85
    • Mandragorat Wandystanu
Odp: Mikronacyjna lewica
« Reply #8 on: Luty 15, 2008, 06:21:18 am »

W zasadzie nie ma przeciwwskazań, co więcej - byłoby to absolutnie zgodne z duchem lewicowym! Problematyczna jest tylko kwestia odpowiednio precyzyjnego ustalenia zasad sukcesji i uregulowania spraw realno-finansowych. Wydaje mi się, że tutaj jest pies pogrzebany.

No właśnie! To byłaby wspaniała sytuacja. Ale nie uważam, aby problemem nie do przejścia było to, co Towarzyszka mówi. To by było, a właściwie to jest, spore wyzwanie intelektualno-twórcze. Oczywistym jest, że nie każdy nadaje się na takie stanowisko. Podjęcie pracy na takim urzędzie wiąże się przecież z dużą odpowiedzialnością, również finansową. Tylko nieliczni są w stanie podjąć taką zabawę. Niemniej jednak, gdyby społeczeństwo danej mikronacji byłoby w pełni świadome i dojrzałe, w wyborach obierano by tylko jednostki sprawiające wrażenie, że nadają się na taką funkcję. Mechanizmami demokratycznymi można również zapewnić kontrolę - przecież dostęp do serwera zazwyczaj posiada kilka osób. Równie dobrze kilka różnych urzędów miałoby taki dostęp, i powiedzmy, jeden, lub dwa z nich mogło by mieć ustawowy obowiązek dokonywania backupu bazy danych w regularnych odstępach czasowych, ktoś inny sprawdzał by logi itd. No wszystko sprowadza się do kwestii kunsztu i wyrafinowania zabawy, o czym wspomina Towarzysz O`Rhada.

No cóż, wszelkie zaplecze informatyczne, gdybyśmy mieli w pełni nawiązywać do reala, powinno być w rękach wojska...

Dlaczego tak? Ponieważ osoba, która trzyma serwer, ma de facto fizyczną możliwość rządzenia danym państwem. Może, oczywiście teoretycznie, usuwać mieszkańców, prowadzić cenzurę, zniszczyć wszystko, obalać władzę itp. Co więcej, wielokrotnie porównywano działania hakerskie do konfliktów zbrojnych.

Stąd wynoszę wniosek, że armia powinna trzymać piecze nad serwerem. Oczywiście, to by umożliwało pucze i przewroty wojskowe, ale czym byłaby polityka bez możliwości puczu...

He, no dla mnie nie jest to dobre uzasadnienie, tj. dla mnie wniosek nie wynika z przesłanek. Oczywiście, ktoś może chcieć nadużywać tej władzy i jest to bardziej prawdopodobne w społecznościach krótkotrwałych, rozwijających się, z małą liczbą obywateli i to w dodatku z nie wielką średnią ich wieku. Ale nie tylko - oszołom może trafić się wszędzie i zawsze. Ale to jest pewne ryzyko, jak w realu, że podejmujemy się pewnej konwencji i bawimy się w bardziej wysublimowany sposób. A na ryzyko nadużyć można się zabezpieczyć - wprowadzić ustawowe regulacje i kontrole. Poza tym ktoś, kto ma władzę nad serwerem faktycznie ma pewną możliwość do dyktowania warunków. Ale chodzi o to, aby tę możliwość osłabić. Jak to można zrobić? Wojsko w moim przypadku, a więc pewna kasta, w cale tego nie gwarantuje. Tak sądzę.
Logged
Towarzysz Struszyński,
Buduar GWS, stolicy MW.

marcin.pospiech

  • Administrator
  • Zaawansowany użytkownik
  • *****
  • Posts: 481
    • Królestwo Scholandii
Odp: Mikronacyjna lewica
« Reply #9 on: Luty 15, 2008, 11:07:09 am »

Quote
Ale chodzi o to, aby tę możliwość osłabić. Jak to można zrobić?

Być może to jest czasochłonne i w pewnym sensie trzeba byłoby ponieść koszty, ale myślę, że można by ten pomysł zrealizować. Mam tutaj na myśli realne zarejestrowanie stowarzyszenia, do którego, o ile dobrze pamiętam, potrzebne jest 15 pełnoletnich osób. Jest jeszcze też możliwość rejestracji stowarzyszenia zwykłego (potrzebne tylko 3 osoby pełnoletnie), ale minus jest taki, że nie zyskuje się wtedy osobowości prawnej i nie można przyjmować darowizn (czyli np. składek na serwer), ani posiadać konta w banku, co w przypadku sytuacji pierwszej można rozwiązać składkami członkowskimi.

Rozwiązanie sprawy takim stowarzyszeniem, myślę, że stworzyłoby idealne podwaliny dla państwa lewicowego.
Logged
(—) dr net. Marcin Pośpiech książę von Salvepol-Nova Vita,
Administrator mikronacje.info
Pages: [1] 2 3 ... 10