Forum Mikronacje

Please login or register.

Login with username, password and session length
Advanced search  
Pages: 1 ... 6 7 [8] 9 10

Author Topic: Mikronacyjna lewica  (Read 18494 times)

Einar

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Posts: 331
    • Królestwo Nordii
Odp: Mikronacyjna lewica
« Reply #70 on: Październik 02, 2010, 09:23:51 am »

Quote
Nie ma rozwiązań całkiem dobrych i całkiem złych to po pierwsze. Po drugie skoro ma być liberalizm to niech i lud decyduje sam o sobie wg. zasad liberalizmu. Jeśli nawet jest złe to przynajmniej własne, a nie zależne od jakiejś grupy, na którą nikt nie ma wpływu.
O właśnie, tu ma pan rację! Tylko w demokracji lud jest manipulowany obietnicami, często nie do spełnienia. Niedemokratyczne zdobycie władzy ma to do siebie, że trzeba działać, a nie gadać.
Poza tym dlaczego nikt nie ma wpływu? Rewolucje francuska i obie rosyjskie obaliły monarchów bo państwo było w nie najlepszym stanie. Teraz proszę sobie wyobrazić tą samą sytuację, gdzie trzeba obalić nie króla, a tyranię ludu. Raczej trudne do zrobienia.

Quote
Jaka marionetka? Angela Merkel to marionetka kogo? Churchil to był marionetką kogo? Jakiś przykład, bo nie wszyscy rządzący to marionetki, jeśli się mylę to proszę wskazać głównodowodzących.
Oczywiście, zdarzą się osoby odpowiednie, które wygrają wybory - Reagan, Thatcher czy obecna premier Słowacji Iveta Radičová, które pokierują państwem dobrze. Jak jest odpowiednia sytuacja w państwie to ludzie przestaną wierzyć w kłamstwa polityków. Tylko, że to jest mniej trwałe niż w monarchii, gdzie takie osoby mają większe możliwości i więcej czasu na działanie. No i nie mają nad sobą kilkudziesięciu milionów ludzi nie mających o polityce większego pojęcia, a monarchę, który ma jakieś doświadczenie w rządzeniu i przede wszystkim daje im szansę zrobienia czegoś, bo ma konkretne oczekiwania, a nie "żeby było dobrze".
Quote
Niestety tak bywa, że skutków nie można znieść. Każdą decyzję można naprawić, ale to zazwyczaj trwa długo i dużo kosztuje (nie mówię tylko o pieniądzach). Naprawa takiej decyzji nie ma nic wspólnego z demokracją, faszyzmem, nazizmem, komunizmem czy czymkolwiek. Taka jest kolej rzeczy, że złe rzeczy można próbować naprawić.
Nie chodziło mi o radykalne reformy o ogromnych skutkach, bo tego w demokracji się raczej nie robi.  Ale przykładowo, jeden rząd przychodzi ogranicza biurokrację i zmniejsza podatki, po 4 latach następny robi odwrotnie i tak bez końca. Bez demokracji polityka jest stabilniejsza, bo rządzi jedna ideologia przez dłuższy czas. A czy będzie ona słuszna to się okaże. W demokracji często nie ma możliwości sprawdzenia na ile coś jest skuteczne.

Quote
Stalin był taką osobą. Do dziś ludzie go wychwalają mimo tego co zrobił. Przede wszystkim Stalin dostał władzę wcale nie w związku z rewolucją, a w związku z rozgrywkami politycznymi i własnym sprytem. Gdy o rewolucji w Niemczech marzyli i o nią starali się Trocki i inni to Stalin kombinował jak się ich pozbyć. Rzekomo nie, tylko faktycznie. Lenin nie chciał Stalina, Lenin widział, że biurokracja to nowa kasta... No ale pech.. Rewolucja skończyła się koło roku 1918 a na pewno 20. I zniosła najgorszą tyranię - carat.
Nie zniosła. Stworzyła podstawy do największej tyranii w dziejach. Car nie mordował milionów ze względu na własne obawy, nie wprowadzał czystek we własnych szeregach, po klęsce powstań narodowych w Polsce nie rozstrzeliwał masowo powstańców.
Poza tym chyba nie chce mi pan powiedzieć, że Stalin doszedł do władzy bez rewolucji? Rewolucja właśnie takim jak on dała szansę na wprowadzenie swoich zamiarów.
Zgodzę się, że ludzie Stalina wychwalają. Propaganda swoje zrobiła. Ale czy można nazwać przywódcą kogoś, kto rządzi za pomocą terroru? Co to za władza, która musi trzymać się takich sposobów dla zachowania swojej pozycji?
Quote
Względem jakiej rewolucji? Ostatnia mi znana to w 1917.... W tym czasie wydarzyło się coś, czego rewolucja nie ukształtowała nawet.
Postrewolucyjnym, znaczy takim gdzie stary ład został zburzony. Ludzie przestali być traktowani jak wolni, stali się "homo sovieticus", ludźmi którzy sami nie są w stanie sobie poradzić, oczekują, że ktoś weźmie ich za ręce i poprowadzi.
Ci wszyscy tyrani o których lewica tak często mówi nie wtrącali się we wszystkie dziedziny życia.

Quote
Czym mniej ludzi jest biednych w Polsce tym lepiej dla Polski i Polaków... Tak jest, tak samo czym mniej bezrobotnych tym lepiej dla wszystkich pracujących. Poza tym istnieją obowiązki społeczne. Już w prehistorii ludzie nie mordowali starców, a opiekowali się nimi - chociaż starzec to już osoba nieprzydatna stadu była.
Więc dlaczego lewica wspiera bezrobocie i opłaca bezrobotnych? Przecież bywają ludzie, którzy żyją z zasiłków bo nei chce im się pracować, albo nawet nie muszą (kiedyś słyszałem o przypadku, gdzie pewien Niemiec nie pracował, bo bardziej opłacało mu się żyć z zasiłków).

Quote
Zakaz noszenia symboli przez osoby prywatne oznacza państwo laickie, a nie świeckie. Państwo laickie tępi religię. Państwo świeckie jest neutralne, więc nie chce ani krzyża ani gwiazdy Dawida przed pałacem.
A lewica za którą z tych opcji jest?
Logged
Einar Bjørn Olavsen
Król Nordii

Prezerwatyw Tradycja

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Posts: 1335
    • Mandragorat Wandystanu
Odp: Mikronacyjna lewica
« Reply #71 on: Październik 06, 2010, 09:30:00 am »

Zwykle osoba, która władze zdobywa w sposób pana Nowaka ma jakiś cel i plan rządów. Większość polityków zwyciężających demokratycznie nawet nie przystępuje do reform, działań długofalowych, czegokolwiek, co mogłoby narazić ich reputację.

A jakieś dowody? Bo ja z drugiej strony mogę powiedzieć, że wskażę z jednej strony wielu demokratycznie wybranych reformatorów i specjalistów od działań długofalowych, a także krótkowzrocznych, skupionych na sobie dyktatorów bez żadnego planu i rządów. I co dalej?

Quote
A dlaczego lewica zakłada, że to co pochodzi od ludu jest z całą pewnością dla niego dobre?

Z tego samego powodu, dla którego liberałowie twierdzą, że każdy człowiek najlepiej sam o sobie zadecyduje :-]

Quote
Na jakiej zasadzie pan twierdzi, że marionetka w rękach kogokolwiek innego może spotkać się z szacunkiem wobec swojej osoby?

Mój argument, który Pan potwierdził, wskazywał, że demokratycznie wybrani politycy wcale nie mają większych skłonności do bycia marionetkami, niż autokraci. Zatem powyższe pytanie nie ma sensu.

Quote
Owszem podane przez pana postawy istnieją, tylko proszę mi wyjaśnić - skoro przegrali te wybory to jakie są faktyczne skutki przeprowadzonych reform, skoro następna władza może je znieść?

Tak samo, jak następny autokrata może znieść reformy poprzednika. Albo sam władca może się rozmyślić i wycofać swoje reformy (parę przykładów?).


Quote
Przywódca, wódz - jak nazwa wskazuje jest to osoba, które komuś przewodzi. Zatem przywódca państwa przewodzi ludowi, które je zamieszkuje. Jeśli Stalin był taką osobą, która nie tylko rządziła, ale też sprawiła, że lud go poparł i podążył za nim ku lepszej przyszłości to tak, Stalin był prawdziwym przywódcą. O ile jednak mi wiadomo był zwykłym tyranem, jakich w historii wielu. W dodatku nie wywodzi się z popieranych przeze mnie ideologii, jego władza wyrosła na rewolucji, która rzekomo miała zbudować nowy, wspaniały świat. Czemu więc rewolucja w swej wspaniałości nie uchroniła ludu przed tyranią?

Czerwony tyran - be. Czarny tyran - cacy. Zresztą biorąc pod uwagę patriotyzm obywateli ZSRR, uwielbienie do Stalina, które bynajmniej nie było maską, zjednoczenie narodu podczas wielkiej wojny patriotycznej, to jak najbardziej tow. Stalin łapie się w Pańskie widełki.

Pytanie - czemu tu pisze Pan, że przywódca potrzebuje poparcia ludu, aby potem (i wcześniej) temu zaprzeczać?

Quote
Niekoniecznie autokratów. Po prostu władców, a nie tymczasowych zarządców. Kazimierz Wielki przydomek dostał chyba nie za wzrost, cesarz Justynian, Juliusz Cezar - to nie demokraci, a jednak zrobili coś dobrego dla swoich państw.

Spodziewałem się bardziej współczesnych nazwisk, ale niech będzie. Zwracam uwagę, że z tych trzech to Cezar sam zdobył władzę, a pozostała dwójka - odziedziczyła.

Quote
Pytanie nie tylko dlaczego ta pomoc społeczna trafia do ludzi biednych od wszystkich a nie od tych, którzy faktycznie chcą pomagać? Nie neguję konieczności pomocy, ale jeśli ktoś uczciwie zarabia pieniądze, a jest na tyle nieczuły na sytuację innych ludzi, że nie chce im pomóc, to jest jego prawo. Wolność, wolna wola, czy jak kto chce to nazwać.

Cóż, istnieje coś takiego, jak solidaryzm społeczny. Każdy może liczyć na pomoc państwa - każdy musi też się nieco do tego przyczyniać. Znałem takich, co gardłowali przeciwko pomocy społecznej, podatkom itp., ale jak coś, to po stypendia i zasiłki grzali równo, bo im się "należy". Ciekawe, czy ktoś z tych, co tak to krytykują byłby gotów, w momencie kiedy sam spadnie na dno, dobrowolnie zrzec się wszelkich zasiłków itp. i żyć tylko z dobrowolnej pomocy ludzi.

Quote
... ze swoich rządów, podejmowanych działań. Jeśli ktoś decyduje się zostać władcą, to musi faktycznie rządzić i przewodzić, tak by rzeczywiście był władcą a nie tyranem gnębiącym swoich poddanych.

Dobry przywódca obejmuje władzę, ponieważ ma autorytet gdyż dobrze rządzi i przewodzi. Jak w mordę strzelił:



Quote
A czy we Francji zakaz noszenia symboli religijnych nie jest tłumieniem wolności wyrażania poglądów? W ramach poprawności politycznej i świeckości państwa obowiązuje zakaz wyrażania własnych poglądów w kwestii religijnej. Do nas z czasem to też przyjdzie.

Póki co u nas spotkałem się dokładnie z przeciwnym tłumieniem możliwości wyrażania poglądów ateistycznych i innych niż katolickie/chrześcijańskie - chociażby przez niemożność uczęszczania na ponoć gwarantowane lekcje etyki. Żadne państwo nie jest idealne (IMHO zakaz we Francji powinien dotyczyć instytucji publicznych, tylko w zakresie samych instytucji i ich pracowników, nie uczniów czy interesantów na przykład), więc w każdym może pojawić się jakaś forma tłumienia. No, ale jak rozumiem to drugie tłumienie jest ok, bo robią to czarni, a nie czerwoni.
Logged
Prezerwatyw Tradycja Radziecki, Mandragorat Wandystanu

Ku celom archiwalnym:
Michał O'Rhada, Wolna Republika Morvan/Sarmacja
Timoteos Stefanosigos, Demokracja Surmeńska

Einar

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Posts: 331
    • Królestwo Nordii
Odp: Mikronacyjna lewica
« Reply #72 on: Październik 06, 2010, 16:18:33 pm »

Cóż do większości pańskich ostatnich wypowiedzi mogę się odnieść w jeden sposób - każdy jest w stanie podać przykłady na poparcie swojej tezy, nikt nikogo nie przekona każdy ma swoje racje :)

Natomiast co do reszty:

Quote
Czerwony tyran - be. Czarny tyran - cacy. Zresztą biorąc pod uwagę patriotyzm obywateli ZSRR, uwielbienie do Stalina, które bynajmniej nie było maską, zjednoczenie narodu podczas wielkiej wojny patriotycznej, to jak najbardziej tow. Stalin łapie się w Pańskie widełki.
Tyran nie jest synonimem monarchy. Tylko, że jeśli ktoś tłumi każdy sprzeciw (a nawet samo jego podejrzenie) kulami z karabinów to obojętnie - czerwony czy czarny - musi za to ponieść najwyższą karę. Monarcha rządzi krajem i jego mieszkańcami, a nie niewolnikami. Każda władza, która nie gwarantuje ludziom wolności jest tyranią.

Quote
Pytanie - czemu tu pisze Pan, że przywódca potrzebuje poparcia ludu, aby potem (i wcześniej) temu zaprzeczać?
Problem tkwi w doborze słownictwa :) Chodzi mi o realne poparcie dla idei, celów wodza, a nie o wywalania milionów na wpajanie ludziom czego to po wygranych wyborach się nie zrobi.

Quote
Zwracam uwagę, że z tych trzech to Cezar sam zdobył władzę, a pozostała dwójka - odziedziczyła.
Czyli wszyscy trzej przejęli władzę w taki sposób, jaki ja tego oczekuję. Nie wyobrażam sobie, żeby po śmierci każdego władcy kraj dzielił się na kilka stronnictw, z których jedno musi zwyciężyć i osadzić swojego władcę na tronie.

Quote
Cóż, istnieje coś takiego, jak solidaryzm społeczny. Każdy może liczyć na pomoc państwa - każdy musi też się nieco do tego przyczyniać. Znałem takich, co gardłowali przeciwko pomocy społecznej, podatkom itp., ale jak coś, to po stypendia i zasiłki grzali równo, bo im się "należy". Ciekawe, czy ktoś z tych, co tak to krytykują byłby gotów, w momencie kiedy sam spadnie na dno, dobrowolnie zrzec się wszelkich zasiłków itp. i żyć tylko z dobrowolnej pomocy ludzi.
Tylko, że jeśli ktoś płaci podatki za które jest fundowana wszelka pomoc socjalna to nie widzę powodu, dla którego miałby z niej nie skorzystać. W końcu przeciwnikom polityki socjalnej chodzi o to, by te pieniądze zostały w ich kieszeniach, a w ten sposób przecież odzyskują część tych pieniędzy, czyż nie?

Quote
Póki co u nas spotkałem się dokładnie z przeciwnym tłumieniem możliwości wyrażania poglądów ateistycznych i innych niż katolickie/chrześcijańskie - chociażby przez niemożność uczęszczania na ponoć gwarantowane lekcje etyki. Żadne państwo nie jest idealne (IMHO zakaz we Francji powinien dotyczyć instytucji publicznych, tylko w zakresie samych instytucji i ich pracowników, nie uczniów czy interesantów na przykład), więc w każdym może pojawić się jakaś forma tłumienia. No, ale jak rozumiem to drugie tłumienie jest ok, bo robią to czarni, a nie czerwoni.
Wydaje mi się, że ulega pan złudzeniu jakobym był jednym z tych co to o państwo wyznaniowe walczą. Wręcz przeciwnie, jako Polak uważam, że nasza tradycja wyraźnie pokazuje nam drogę, którą należy iść. Skoro już kilkaset lat temu byliśmy państwem gwarantującym szeroką (jak na tamte czasy) wolność religii, to należy to rozwijać. Polska powinna być państwem ludzi wolnych. Nie wiem dlaczego po raz kolejny wmawia mi pan poglądy których nigdy nie reprezentowałem i nie reprezentuję. Skąd pan właściwie zna cały mój światopogląd, skoro nigdy go nie przedstawiłem jako całości - wypowiadałem się tu jedynie w niektórych kwestiach? Ograniczanie wolności w każdą stronę jest niedopuszczalne.

Co do zajęć etyki - wszystko zależy od zapotrzebowania. Jeśli w szkole jest choćby jedna osoba, która chce na takie zajęcia chodzić, to szkoła ma obowiązek to zapewnić. A to, że nie jest to przestrzegane to jest kolejny przykład niedorzeczności funkcjonujących w naszym państwie.
Logged
Einar Bjørn Olavsen
Król Nordii

Marcel Hans

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Posts: 226
Odp: Mikronacyjna lewica
« Reply #73 on: Październik 15, 2010, 13:53:40 pm »

http://sztandar5.wordpress.com/2010/10/15/v-swiatowa-lewica/ - V-światowa lewica - oczami socjalisty.
Logged
Marcel Hans
- I Prezydent Rzeczpospolitej
Kontakt: gg 1514419

Aleksander Hergemon-Euskadi

  • Ekspert
  • *****
  • Posts: 1001
Odp: Mikronacyjna lewica
« Reply #74 on: Październik 16, 2010, 22:27:51 pm »

Oj towarzysze, towarzysze. To nawet my, stare ciprofloksjańskie komuszki wiemy, że lewica dobrze wygląda tylko w v-świecie. W realu, który jak mawiał tow. Wanda nie istnieje, jest o kant pupy rozbić.
Logged
Элена Петрешку
Красный гроф с вагином

Статул Ципрофлоксюл

Забиеж тен плебс спшед мего облича!

struszynski

  • Użytkownik
  • **
  • Posts: 85
    • Mandragorat Wandystanu
Odp: Mikronacyjna lewica
« Reply #75 on: Październik 17, 2010, 22:34:43 pm »

Moim zdaniem efekty tej tzw. równości możemy podziwiać wokół siebie. Proszę tylko spojrzeć na polskie władze - pochodzą z tzw. woli ludu w efekcie czego nie mają zupełnie żadnego autorytetu. I po co nam taka władza? Albo mamy prawdziwego przywódcę, jak na ludzi rozumnych przystało, albo mamy jakiegoś faceta, który został wybrany bo się ładnie w TV uśmiechnął (to ogólnie stwierdzenie, nie nawiązanie do obecnej sytuacji).
Dokładnie też tak uważam. W Polsce byłoby najlepiej, gdyby rządził towarzysz Wanda. Rozstrzelałby wszystkich przeciwników, zostaliby sami zwolennicy. Nikt by więc nie narzekał i wszyscy byliby szczęśliwi!

Ja pierdu, ale dyskusja. Najlepsze jest stwierdzenie, że "nie czytam filozofów bo nie" - czy jakoś tak - w ustach domorosłego filozofa. Albo się coś robi dobrze, albo się jest idiotą. Tak mawiał Wu Chao Sei Dup-Srup, mistrz kung-fu we wszystkim. Towarzysz Radziecki zamiast drażnić jakiegoś schizofrenika, winien lepiej przyjrzeć się sytuacji w Morvanie. Dwie obce osoby siedzą na tronie! I co na tym tronie wyczyniają! Bo na pewno nie rządzą, przynajmniej jak dotąd. Towarzysze, może przekrzyczymy ten offtop. Jak można zdefiniować mikronacyjną lewicę?

« Last Edit: Październik 17, 2010, 22:40:47 pm by struszynski »
Logged
Towarzysz Struszyński,
Buduar GWS, stolicy MW.

Aleksander Hergemon-Euskadi

  • Ekspert
  • *****
  • Posts: 1001
Odp: Mikronacyjna lewica
« Reply #76 on: Październik 18, 2010, 10:47:27 am »

Co się tyczy mikronacyjnej lewicy, bądź prawicy - ciężko o poglądy takie, albo siakie w kwestiach gospodarczych czy społecznych. W mikronacji wszystko zależy od naszej woli - jeżeli pragniemy być czarni - możemy być. Jeśli chcemy jednak być Austriakami - też jest to możliwe. Dlatego tutaj, lewicowość - prawicowość powinno się definiować poprzez deklarację danej mikronacji.
Logged
Элена Петрешку
Красный гроф с вагином

Статул Ципрофлоксюл

Забиеж тен плебс спшед мего облича!

Marcel Hans

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Posts: 226
Odp: Mikronacyjna lewica
« Reply #77 on: Październik 18, 2010, 15:00:39 pm »

Co się tyczy mikronacyjnej lewicy, bądź prawicy - ciężko o poglądy takie, albo siakie w kwestiach gospodarczych czy społecznych. W mikronacji wszystko zależy od naszej woli - jeżeli pragniemy być czarni - możemy być. Jeśli chcemy jednak być Austriakami - też jest to możliwe. Dlatego tutaj, lewicowość - prawicowość powinno się definiować poprzez deklarację danej mikronacji.

Popieram, ale z zastrzeżeniem odniesienia do człowieka, a nie całego państwa. Poza tym wydaje mi się, że lewica powinna być definiowania ogólnie przez postęp i zmiany jako drogę to polepszenia sytuacji.
Logged
Marcel Hans
- I Prezydent Rzeczpospolitej
Kontakt: gg 1514419

Aleksander Hergemon-Euskadi

  • Ekspert
  • *****
  • Posts: 1001
Odp: Mikronacyjna lewica
« Reply #78 on: Październik 18, 2010, 16:20:39 pm »

Towarzyszu Hans,

A czym wg towarzysza różni się BRC od Wurstlandii? Na dobrą sprawę, to jedynie nazwą i mieszkańcami. A jednak, przez autokreację obywateli/mieszkańców, Wurstlandia jest państwem mocno prawicowym, zaś BRC krajem lewicowym, czy wręcz lewicującym.

Ciężko też stworzyć sprawy, które by były głównymi hasłami jednej, bądź drugiej strony. Bo próbując przenieść na kontekst mikronacyjny problemy realne, dochodzimy do absurdu. Wybierzmy po kilka haseł, najpierw prawicowych:
- ochrona życia ludzkiego (w kontekście aborcji czy eutanazji) -> jak ona ma się przejawiać? jakie życie jest zagrożone?
- szacunek dla wartości tradycyjnych -> to wnoszą ludzie, którzy zamieszkują mikronację - jeżeli im się przestanie podobać, to znajdą inną, bądź założą własną,
- ustrój monarchiczny -> podobnie jak wyżej,

oraz lewicowych:
- legalizacja miękkich narkotyków -> jak to ma zostać zalegalizowane? nic takiego nie występuje w mikronacjach, raczej ciężko by było to odwzorować,
- świadczenia socjalne -> do czego one są w mikronacjach potrzebne? można się świetnie bawić w mikronacjach nie zarobiwszy ani grosza wirtualnego.

Ja sobie nie wyobrażam tradycyjnych sporów na płaszczyźnie prawicowy-lewicowy w rzeczywistości wirtualnej.
Logged
Элена Петрешку
Красный гроф с вагином

Статул Ципрофлоксюл

Забиеж тен плебс спшед мего облича!

struszynski

  • Użytkownik
  • **
  • Posts: 85
    • Mandragorat Wandystanu
Odp: Mikronacyjna lewica
« Reply #79 on: Październik 18, 2010, 16:33:01 pm »

Co się tyczy mikronacyjnej lewicy, bądź prawicy - ciężko o poglądy takie, albo siakie w kwestiach gospodarczych czy społecznych. W mikronacji wszystko zależy od naszej woli - jeżeli pragniemy być czarni - możemy być. Jeśli chcemy jednak być Austriakami - też jest to możliwe. Dlatego tutaj, lewicowość - prawicowość powinno się definiować poprzez deklarację danej mikronacji.
Nie do końca rozumiem. Jasne, można stwierdzić, że my jesteśmy kółkami, albo myszami. Ale sama deklaracja jest jak okrąg bez obwodu. Pytanie dotyczy tego, czym jest ten socjalizm w mikronacjach. To że w ogóle jest, bo przynajmniej jedna osoba się tak zadeklarowała, jest oczywiste.

(...) lewica powinna być definiowania ogólnie przez postęp i zmiany jako drogę to polepszenia sytuacji.
Towarzyszu, a czy nie wydaje się Wam, że taka definicja jest zbyt szeroka? Jeżeli ktoś prowadzi blog i co kilka dni go aktualizuje jakimś niusem, a więc można powiedzieć, że blog się rozwija, wykazuje postęp, to czy oznacza to, że jest to blog lewicowy? A jeśli ktoś ma stronę internetową, powiedzmy że Królestwo Scholandii, znajdzie na tej stronie jakieś błędy i poprawi je, to czy wówczas będziemy mówić, że ten, co polepszył sytuację, jest lewicowcem i w ogóle cała strona Scholandzka jest lewicowa?

świadczenia socjalne -> do czego one są w mikronacjach potrzebne? można się świetnie bawić w mikronacjach nie zarobiwszy ani grosza wirtualnego.
Sęk w tym, że w mikronacjach są systemy gospodarcze w ramach których obraca się wirtualną gotówką. Implementacja szeroko zakrojonych dotacji, rent, zapomóg, premii okolicznościowych, premii stażowych i innych takich jest jak najbardziej realnym aspektem w wirtualnych państwach - socjaliści mogą o to walczyć pod warunkiem, że ich kraj ma system gospodarczy.
« Last Edit: Październik 18, 2010, 16:41:04 pm by struszynski »
Logged
Towarzysz Struszyński,
Buduar GWS, stolicy MW.
Pages: 1 ... 6 7 [8] 9 10