Forum Mikronacje

Please login or register.

Login with username, password and session length

Author Topic: Katastrofa w Szczynie  (Read 4646 times)

Aleksander Hergemon-Euskadi

  • Ekspert
  • *****
  • Posts: 1001
Odp: Katastrofa w Szczynie
« Reply #30 on: Kwiecień 15, 2011, 10:58:02 am »

Towarzyszu despoto,

Elena znowu nie zrozumiała sarkazmu wynikającego z poplątania mowy Franciszka Józefa II, ale dziękuję za tę wyczerpującą krytykę studentki filologii germańskiej.

Zakrywanie się sarkazmem, w celu pokrycia rzeczywistych niedoborów intelektualnych nie jest fajne.

Z przykrością muszę jednak zaznaczyć, iż to Dostojna Panna zasługuje na chmurkę antyfońską, gdyż w dalszym ciągu pisze Panna niepoprawne "srumeńskie" zamiast "surmeńskie". :-) Sugerowałbym przede wszystkim nadrobienie tego braku wiedzy z zakresu składania literek w wyraz. Bez tej elementarnej umiejętności z pewnością nie można być dobrym germanistą.

Sugerowałabym zapoznanie się z pojęciem takim jak neologizm. To może być trudne, ale przyda się wam na maturze.

EDIT: Tak grzecznie przypomnę, że tematem dyskusji jest domniemane ściągnięcie krakozjańskiego "pomysłu na katastrofę" przez kiprię. Odejście od tego wątku polegające na obszernej analizie mojego niby-niemieckiego świadczy wyłącznie o tym, że Dostojnej Pannie znowu zabrakło argumentów w dyskusji, w wyniku czego przeszła Panna do ataku ad personam.

O ile sobie przypominam, to nie ja zaczęłam używać mowy towarzysza monarchy. Postanowiłam jednak przejść na nią w rozmowie z wami licząc, że skoro nie posiadacie kompetencji językowej w tej mowie, to może w tamtej będziecie posiadali. Zawiodłam się. Odnosząc się do problemu plagiatu, to mam nieodparte wrażenie, że za wszelką cenę chcecie nas o takie działanie posądzić. Jak już pisałam, wg mnie splagiatowaliście stronę Sarmacji i Scholandii, ponieważ również posiadacie w kodzie swojej strony znacznik <html>. A gdy was zaboli głowa, to gdy weźmiecie aspirynę musicie wiedzieć, że to plagiat, ponieważ ja wcześniej ją wzięłam.
Logged
Элена Петрешку
Красный гроф с вагином

Статул Ципрофлоксюл

Забиеж тен плебс спшед мего облича!

Alojzy Pupka

  • Ekspert
  • *****
  • Posts: 680
    • O mnie, z Encyklopedii Wandejskiej
Odp: Katastrofa w Szczynie
« Reply #31 on: Kwiecień 15, 2011, 14:30:29 pm »

Quote from: marudny monarchofaszysta i towarzyszka heretyczka
[Sporo bełkotu w obrzydliwym języku]

Товарищи, вы обязательно должны говорить о странных вещах по-школандски? Я знаю, что германские дерьмо распространяется, но, слава Ванде, ещё не все говорит на языке собак...

Quote from: marudny monarchofaszysta
Z ogromnym bólem serca i rozczarowaniem przyjmuję do wiadomości Pańską wypowiedź na temat rzekomej pokrętności mojego tłumaczenia, jakobym "zasłaniał się" surmeńską kurtuazyjnością lub "oszukiwał" przez nią Pana.

Primo, nie jestem żadnym „panem”. Przestałem nazywać was obywatelem (chociaż wciąż nie rozumiem tego uczulenia na niewinne słowo) więc prosiłbym o wzajemność. Secundo, nic nie pisałem o zasłanianiu się czymkolwiek, a już „kurtuazyjnością” zwłaszcza.

Quote from: marudny monarchofaszysta
Dziwi mnie Pańskie powątpiewanie, dlaczego po totalitarnej epoce Dury per obywatelu wyszło praktycznie z użycia.

Powątpiewać można „w coś”, albo „że coś”, a nie „dlaczego coś”. Nie chcę zresztą spierać się tu z wami ani o gramatykę, ani o meandry przedinternetowej historii Surmenii, którą znam raczej pobieżnie (nie moja dziedzina, nie mój rejon; jako badacza interesuje mnie raczej historia internetowa, a zwłaszcza sarmacki krąg kulturowy), nie widzę w tym bowiem większego sensu. W takie fetyszystyczne potraktowanie słowa „obywatel” nie tyle powątpiewam (bo ufam, że jednak mówicie prawdę), co nie dowierzam (bo coś tak kuriozalnego ciężko jest mi zaakceptować). A czemu mnie to dziwi, to już tłumaczyłem.

Quote from: marudny monarchofaszysta
(...) moim zdaniem nienaganną wiedzą, powiedziałbym wręcz - erudycją, a także wieloletnim obyciem w Mikroświecie (...)

No no, wazelinkę to już darujcie jednak, z łaski swojej.

Quote from: marudny monarchofaszysta
(...) jest w stanie wypowiedzieć się wysoce lekceważąco na temat obcej kultury i historii.

Nie dowierzam, ale to nie znaczy że lekceważę. To, że ciężko przyszło mi uwierzyć w niektóre wyjątkowo zaskakujące wulgaryzmy pojawiające się w treści gramot na brzozowej korze, nie wynika z lekceważenia kultury wczesnej Słowiańszczyzny.

Quote from: marudny monarchofaszysta
(...) w przytoczonym przeze mnie okresie historycznym w Surmenii dominował język polski oraz tak zwana surmeńska gwara języka polskiego, mylnie określana językiem surmeńskim (...)

Touché. Ten mój argument był, faktycznie, chybiony. Ale niewiele to zmienia.

Quote from: marudny monarchofaszysta
Per wy było natomiast szeroko stosowane w Socjalistycznej Republice Surmenii. O tym, jak ludność tego państwa przyjęła nowe standardy, niech świadczą wydarzenia z 1960 roku, o których również można się dowiedzieć z wyżej wymienionej publikacji. (...) Dopowiem jeszcze, że do prawdziwego kuriozum dojdziemy w sytuacji, gdy "pan" w stosunku do Wandejczyka będzie niepoprawne, zaś "wy/obywatelu" w odniesieniu do Surmeńczyka - już niekoniecznie.

Dobrze, zatem „obywatel” naznaczony jest piętnem reżimu, druga osoba liczby mnogiej też. Jak tak dalej pójdzie to pół słownika trzeba będzie wyrzucić, bo kiedyś ktoś znany z bycia strasznie evul użył jakiegoś wyrażenia. Przecież to jest śmieszne. Naród wandejski też zna piekło totalitaryzmu, czy w wydaniu okupacyjnego szkolińskiego reżimu na ziemiach sarmackich, czy też absolutystycznego Sułtanatu Precelkhandy w południowej Wirtuazji. Niesiemy też na plecach dziedzictwo wieków stosunków pańszczyźnianych, ale czy to pan, burżuj czy Szkoland, znienawidzony jest nie jako samo słowo, tylko jako jego desygnat. Kuriozalne jest właśnie stawienie na jednym poziomie wandejskiej niechęci do panów (nie mam nic przeciwko samemu słowu, po prostu nie jestem panem, nie posiadam nikogo nad kim bym „panował” i dlatego ubliża mi takie, czytelne w całym v-świecie sformułowanie) i surmeńskiej niechęci do obywateli (przeszkadza wam sam zwrot, chociaż przecież obywatelami jesteście i posiadanie obywatelstwa nie jest dla was niczym przykrym).

Quote from: marudny monarchofaszysta
Czy przez doktrynę "fajnego państwa wirtualnego" mam rozumieć każdą kalkę Wandystanu?

Nie. I nie ma to też większego związku także z formułą rządów (może istnieć niemonarchofaszystowska monarchia albo monarchofaszystowska republika, czy choćby „demokracja”). W przypadku Surmenii wnioski wyciągam zresztą przede wszystkim na podstawie działań zewnętrznych, a nie stosunków panujących wewnątrz państwa, choćby dlatego że znam je dużo mniej.

Quote from: marudny monarchofaszysta
Jeżeli jednak sprawia Panu przyjemność - tu pozwolę sobie lekko sparafrazować Pańską wypowiedź pod kątem fleksji - "strasznie pretensjonalna, polityczna poprawność i fetyszyzm słów", bo tak odbieram to przesadne dopasowywanie epitetów, to w imię poszanowania obcej kultury będę w stanie jakoś przełknąć to obce dla mnie sformułowanie, użyte w mojej opinii nie do końca poprawnie.

Proszę formułować konkretne i ściśłe zastrzeżenia. Co nie podoba się wam we fleksji? Jakie epitety są „przesadnie dopasowane” i co to ma w ogóle znaczyć? Jakie sformułowanie i gdzie zostało użyte niepoprawnie?

Quote from: marudny monarchofaszysta
(...) w warunkach mikronacyjnych nie ma mowy o sytuacji, w której pisząc artykuł do "Wandei ludu" redaktor przypadkowo napisze, że - przykładowo - prezydent Jerzy Zwiskoński przebywając we wsi Kosodrzewiny Wielkie uległ nagłemu zachorowaniu i zmarł na zawał serca.

Eh, a więc nie unikniemy tego taplania się w meta-błotku w odniesieniu do konkretnych wydarzeń? Szkoda, bo to koszmarnie żenujące. Ale nie będę uciekał.

Jak to nie ma mowy? Oczywiście że jest, nie takie rzeczy już się działy. Oczywiście, tak jak napisałem, są granice prawdopodobieństwa; gdyby redaktor napisał że nagle jednoosobowo eksterminował całą populację państwa, zostałby wyśmiany. Ale jednorazowy zawał? Jestem przekonany, że informacja zostałaby potraktowana poważnie. Oczywiście, można potem postąpić z nią różnie, sam zainteresowany może ją na przykład zdementować całkiem, lub poinformować że zawał był, ale przeżył go, leży w szpitalu i do końca życia będzie poruszać się na wózku. Mógłby też pojawić się z powrotem jako własny syn. Opcji jest mnóstwo. Niemniej, dopóki jesteśmy w sferze wydarzeń prawdopodobnych, a już zwłaszcza kiedy (jak w przypadku katastrofy szczyńskiej) sami zainteresowani aprobują opis sytuacji, wszystko jest możliwe.

Quote from: marudny monarchofaszysta
Pytanie tylko, czy ktoś od kogoś nie ściągnął tej kalki "realowej". Czy to możliwe, że użycie znacznika z identycznymi parametrami (Krakozja: <embed src="zaloba.mp3" hidden=true autostart=true loop=true>, Kipria: <embed src="diesirae.mp3" hidden=true autostart=true loop=true>) również jest przypadkowym zdarzeniem losowym?

Zaślepieni zapiekłą i nieuzasadniona niechęcią do BRC, wszystko próbujecie interpretować na niekorzyść Ciprofloksji. A w tym konkretnym wypadku posuwacie się aż do śmieszności. Skoro już robimy z siebie idiotów i odrzucamy niepisane zasady cywilizowanego postępowania w v-świecie, to wiedzcie, że na dwa dni przed 10 IV wiedziałem od osoby zaangażowanej w BRC o tym pomyśle. A powoływanie się na zbieżność atrybutów które zazwyczaj dodaje się przy tym znaczniku (potrzebnych, czy niepotrzebnych – to inna sprawa; większość przeglądarek radzi sobie np. z niedomkniętymi tagami, ale to że i na stronie Wandystanu i na stronie Sarmacji wszystkie są domknięte, nie oznacza chyba plagiatu?) sugeruje nieznajomość materii. W niektórych starszych przeglądarkach, jeśli chcemy żeby dźwięk był odegrany automatycznie (autostart) i zapętlony (loop), to musimy to napisać.

Czy wyjaśniłem na tyle, żeby móc porzucić te idiotyczne rozważania i zejść z powrotem na v-ziemię? O mikronacjach z perspektywy realnej można oczywiście dużo gadać, ale nie w ramach konkretnych, w dodatku trwających, wydarzeń.
« Last Edit: Kwiecień 15, 2011, 14:35:56 pm by Alojzy Pupka »
Logged
lt-col Aloise Pupqa de Mandragorat du Vandistan
archegênere de Camarade-Vanda-Ville
électron de Ville Séculier Leben

Pavel Zepp I

  • Guest
Odp: Katastrofa w Szczynie
« Reply #32 on: Kwiecień 15, 2011, 20:45:21 pm »

Ile rzeczy do sprostowania.

Quote
"Srumeńskie" jest jak najbardziej poprawne w moim odczuciu. ;-) To po prostu neologizm; celowa zmiana układu liter, aby wyraz kojarzył się z czymś innym, miał inny wydźwięk, który jednak pozostaje w bardzo bliskiej konotacji.
Quote
Sugerowałabym zapoznanie się z pojęciem takim jak neologizm. To może być trudne, ale przyda się wam na maturze.
Dostojni państwo, przyjmując każdy błędny wyraz jako neologizm dojdziemy do prawdziwej językowej paranoi. Przykro mi, ale ja zwyczajnie nie wierzę w zdolności intelektualne Dostojnej Panny do tworzenia sformułowań kwalifikujących się do tego typu stylizacji. Pannie Elence sugeruję zapoznanie się z takim pojęciem jak uzus językowy - kto wie, być może podejmie Panna taki właśnie problem języka niemieckiego na pracy magisterskiej.

Quote
Polecam również prześledzenie tysięcy (a może i nawet dziesiątek/setek tysięcy stron z takim samym kodem, a następnie oskarżenie ich o plagiat
Mówimy przecież o pewnej zamkniętej grupie stron internetowych.

Quote
O ile sobie przypominam, to nie ja zaczęłam używać mowy towarzysza monarchy.
Gdyby była Dostojna Panna na tyle spostrzegawcza, to zauważyłaby, iż jedno jedyne przytoczone wówczas zdanie było odpowiedzią na nudne szafowanie łacińską terminologią i zwrotami. Po raz kolejny udowadnia Panna, że dyskusję to potrafi Panna prowadzić, gdy rzuca się z atakiem na coś, co w rzeczywistości nie jest jej głównym wątkiem.

Quote
Jak już pisałam, wg mnie splagiatowaliście stronę Sarmacji i Scholandii, ponieważ również posiadacie w kodzie swojej strony znacznik <html>
Ciekawe, bo przy każdej z przytoczonych przez Pannę stron znaczniki te mają inne parametry. Dostojna Panno, to był tak suchy tekst, że aż musiałem skoczyć do kuchni, by napić się wody.

Quote
Товарищи, вы обязательно должны говорить о странных вещах по-школандски? Я знаю, что германские дерьмо распространяется, но, слава Ванде, ещё не все говорит на языке собак...
Σηγνομημ, αλη εγο νε ραζυμιεμ ω Κηριη, Αλοιζής. Λη ιε το κηπρηκα λη αλλα γλοσσα? Τον αλφαβητ ιε μαλω καο συρμενηθα.

Quote
Primo, nie jestem żadnym „panem”. Przestałem nazywać was obywatelem (chociaż wciąż nie rozumiem tego uczulenia na niewinne słowo) więc prosiłbym o wzajemność. Secundo, nic nie pisałem o zasłanianiu się czymkolwiek, a już „kurtuazyjnością” zwłaszcza.
Mea culpa. Serdecznie za do przepraszam, niemniej w dalszej części wypowiedzi widzę to rażące mnie per wy. Mimo to, postaram się osobiście powstrzymać od czegoś, co razi Alojzego Pupkę.

Quote
Powątpiewać można „w coś”, albo „że coś”, a nie „dlaczego coś”. Nie chcę zresztą spierać się tu z wami (...) o gramatykę
Dziękuję za dostrzeżenie błędu. Widocznie musiałem zgubić kontekst podczas pisania, jednak cieszę się, że Alojzy Pupka zrozumiał, co takiego miałem na myśli.

Quote
No no, wazelinkę to już darujcie jednak, z łaski swojej.
Wielka szkoda, że w dzisiejszych czasach zestawienie uznania z wypowiedziami burzącymi to uznanie jest wazeliniarstwem.

Quote
Nie dowierzam, ale to nie znaczy że lekceważę.
Niestety, ale w moim odczuciu wcześniejsza wypowiedź Alojzego Pupki była skonstruowana w zgoła inny sposób, a w szczególności słowa: "pokrętne tłumaczenia z rzekomo źle kojarzonym obywatelem jestem w stanie jakoś przełknąć, choć z ironicznym uśmiechem osoby świadomie, dla spokoju dającej się oszukać". Oczywiście cieszę się, że ostatecznie okazało się, iż nie jest tak, jak pierwotnie rzekł Alojzy Pupka.

Quote
przeszkadza wam sam zwrot, chociaż przecież obywatelami jesteście i posiadanie obywatelstwa nie jest dla was niczym przykrym
Wspominałem wcześniej, iż rzeczona niechęć przejawia się głównie w mowie potocznej, gdzie vocativus rzeczownika "obywatel" narzuca wyłącznie negatywne skojarzenia, dlatego też taka forma zwrotu do rozmówcy traktowana jest jako przywołanie reżimu czarnokrzyżowców. Formuły prawne to zupełnie inna kwestia.

Quote
Mógłby też pojawić się z powrotem jako własny syn. Opcji jest mnóstwo. Niemniej, dopóki jesteśmy w sferze wydarzeń prawdopodobnych, a już zwłaszcza kiedy (jak w przypadku katastrofy szczyńskiej) sami zainteresowani aprobują opis sytuacji, wszystko jest możliwe.
Zdaniem kiprów, wspomniane wydarzenie miało rzekomo miejsce na terenie miasta (tu kolejny kipryjski błąd: powinno być "Siczyn", a nie "Szczyn"), które znajduje się na terytorium Królestwa Surmeńskiego. U nas jednak nikt nie widział tego niecodziennego wypadku.

Quote
A powoływanie się na zbieżność atrybutów (...) sugeruje nieznajomość materii. W niektórych starszych przeglądarkach, jeśli chcemy żeby dźwięk był odegrany automatycznie (autostart) i zapętlony (loop), to musimy to napisać.
Ja jednak skłaniam się ku hipotezie, iż łatwiej jest wykonać sekwencję ctrl+c ctrl+v niż odnaleźć w sieci znacznik z identycznymi atrybutami. Nurtuje mnie również inna kwestia: czy przy atrybutach hidden, autostart i loop konieczne jest pomijanie cudzysłowów?
Logged

Tivadar Zoltan Szücs

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Posts: 149
Odp: Katastrofa w Szczynie
« Reply #33 on: Kwiecień 15, 2011, 21:26:50 pm »

Ile rzeczy do sprostowania.

Quote
"Srumeńskie" jest jak najbardziej poprawne w moim odczuciu. ;-) To po prostu neologizm; celowa zmiana układu liter, aby wyraz kojarzył się z czymś innym, miał inny wydźwięk, który jednak pozostaje w bardzo bliskiej konotacji.
Quote
Sugerowałabym zapoznanie się z pojęciem takim jak neologizm. To może być trudne, ale przyda się wam na maturze.
Dostojni państwo, przyjmując każdy błędny wyraz jako neologizm dojdziemy do prawdziwej językowej paranoi. Przykro mi, ale ja zwyczajnie nie wierzę w zdolności intelektualne Dostojnej Panny do tworzenia sformułowań kwalifikujących się do tego typu stylizacji. Pannie Elence sugeruję zapoznanie się z takim pojęciem jak uzus językowy - kto wie, być może podejmie Panna taki właśnie problem języka niemieckiego na pracy magisterskiej.
A czy WKM nie słyszał o czymś takim jak regionalizm? Co innego jest w uzusie w jednym regionie, co innego w innym. Niech WKM bierze uwagę, że mówią to obywatele BRC. Ba! Każdy normalny człowiek słowa "Srumenia", "Szczyn" potraktuje jako celowe użycie, celowy neologizm, który ma jakiś cel (o celu nie będę pisał, gdyż jest w miarę oczywisty).


Quote
Polecam również prześledzenie tysięcy (a może i nawet dziesiątek/setek tysięcy stron z takim samym kodem, a następnie oskarżenie ich o plagiat
Mówimy przecież o pewnej zamkniętej grupie stron internetowych.
Ja również mówię o pewnej zamkniętej grupie stron internetowych: te które odtwarzają dźwięki po wejściu na stronę.


Quote
O ile sobie przypominam, to nie ja zaczęłam używać mowy towarzysza monarchy.
(...) jedno jedyne przytoczone wówczas zdanie było odpowiedzią na nudne szafowanie łacińską terminologią i zwrotami. (...)
gdzie vocativus rzeczownika "obywatel"
Przyganiał kocioł garnkowi.



Quote
A powoływanie się na zbieżność atrybutów (...) sugeruje nieznajomość materii. W niektórych starszych przeglądarkach, jeśli chcemy żeby dźwięk był odegrany automatycznie (autostart) i zapętlony (loop), to musimy to napisać.
Ja jednak skłaniam się ku hipotezie, iż łatwiej jest wykonać sekwencję ctrl+c ctrl+v niż odnaleźć w sieci znacznik z identycznymi atrybutami. Nurtuje mnie również inna kwestia: czy przy atrybutach hidden, autostart i loop konieczne jest pomijanie cudzysłowów?
Boże... (Tudzież: Wando)... Widzisz i nie grzmisz...
Czy WKM widzi różnicę między "diesirae.mp3" a "zaloba.mp3"? Czy też nie?
I co do pytania: jest troszkę pokrętne, bo pomijanie cudzysłowów o niczym nie świadczy... Argument chybiony.
Logged

Aleksander Hergemon-Euskadi

  • Ekspert
  • *****
  • Posts: 1001
Odp: Katastrofa w Szczynie
« Reply #34 on: Kwiecień 15, 2011, 21:30:29 pm »

Ile rzeczy do sprostowania.

Quote
"Srumeńskie" jest jak najbardziej poprawne w moim odczuciu. ;-) To po prostu neologizm; celowa zmiana układu liter, aby wyraz kojarzył się z czymś innym, miał inny wydźwięk, który jednak pozostaje w bardzo bliskiej konotacji.
Quote
Sugerowałabym zapoznanie się z pojęciem takim jak neologizm. To może być trudne, ale przyda się wam na maturze.
Dostojni państwo, przyjmując każdy błędny wyraz jako neologizm dojdziemy do prawdziwej językowej paranoi. Przykro mi, ale ja zwyczajnie nie wierzę w zdolności intelektualne Dostojnej Panny do tworzenia sformułowań kwalifikujących się do tego typu stylizacji. Pannie Elence sugeruję zapoznanie się z takim pojęciem jak uzus językowy - kto wie, być może podejmie Panna taki właśnie problem języka niemieckiego na pracy magisterskiej.

Istotą uzusu jest jego plastyczny i uznaniowy charakter. To, co może uchodzić za poprawne w srumenii niekoniecznie takim musi być w Ciprofloksji.

Quote
Polecam również prześledzenie tysięcy (a może i nawet dziesiątek/setek tysięcy stron z takim samym kodem, a następnie oskarżenie ich o plagiat
Mówimy przecież o pewnej zamkniętej grupie stron internetowych.

Zabawne, bo zanim nie napisaliście o Krakozji na tym forum nikt z nas o niej nie słyszał. Oczywiście, można wyjść z założenia, że dobry administrator strony powinien być omniscjentny, tak jak prawodawca, ale jest to typ idealny.

Quote
O ile sobie przypominam, to nie ja zaczęłam używać mowy towarzysza monarchy.
Gdyby była Dostojna Panna na tyle spostrzegawcza, to zauważyłaby, iż jedno jedyne przytoczone wówczas zdanie było odpowiedzią na nudne szafowanie łacińską terminologią i zwrotami.

Wasz problem polega na tym, że nawet w języku polskim nie potraficie poprawnie się wysławiać. Jeżeli chcecie zabłysnąć, to zróbcie to tak, by nie wzbudzało to zażenowania w każdym, kto zna mowę naszych sąsiadów lepiej od was.

Po raz kolejny udowadnia Panna, że dyskusję to potrafi Panna prowadzić, gdy rzuca się z atakiem na coś, co w rzeczywistości nie jest jej głównym wątkiem.

Oho! Trafiłam w czuły punkt przyszłej męskiej dumy. Nie ma, że boli. Jak ktoś popełnia błędy, to niech umie się do nich przyznać, bądź zamilknie na wieki.

Quote
Товарищи, вы обязательно должны говорить о странных вещах по-школандски? Я знаю, что германские дерьмо распространяется, но, слава Ванде, ещё не все говорит на языке собак...
Σηγνομημ, αλη εγο νε ραζυμιεμ ω Κηριη, Αλοιζής. Λη ιε το κηπρηκα λη αλλα γλοσσα? Τον αλφαβητ ιε μαλω καο συρμενηθα.

W tym miejscu chciałam wkleić jakieś zabawnie wyglądajace krzaczki, np. chińskie, ale uznałam, że nie potrzebuję aż tak podkreślać własnej oryginalności.

Quote
Mógłby też pojawić się z powrotem jako własny syn. Opcji jest mnóstwo. Niemniej, dopóki jesteśmy w sferze wydarzeń prawdopodobnych, a już zwłaszcza kiedy (jak w przypadku katastrofy szczyńskiej) sami zainteresowani aprobują opis sytuacji, wszystko jest możliwe.
Zdaniem kiprów, wspomniane wydarzenie miało rzekomo miejsce na terenie miasta (tu kolejny kipryjski błąd: powinno być "Siczyn", a nie "Szczyn"), które znajduje się na terytorium Królestwa Surmeńskiego. U nas jednak nikt nie widział tego niecodziennego wypadku.

Trudno byście go zauważyli, skoro tereny te znajdują się pod jurysdykcją Surmeńskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej. A stolicą rzeczonego państwa jest Szczyn, a nie żaden monfaski Siczyn.

Quote
A powoływanie się na zbieżność atrybutów (...) sugeruje nieznajomość materii. W niektórych starszych przeglądarkach, jeśli chcemy żeby dźwięk był odegrany automatycznie (autostart) i zapętlony (loop), to musimy to napisać.
Ja jednak skłaniam się ku hipotezie, iż łatwiej jest wykonać sekwencję ctrl+c ctrl+v niż odnaleźć w sieci znacznik z identycznymi atrybutami. Nurtuje mnie również inna kwestia: czy przy atrybutach hidden, autostart i loop konieczne jest pomijanie cudzysłowów?

No tak! Odkryliście naszą konspirację. Tak naprawdę, to wszyscy odświeżamy od kilku lat stronę Krakozji co piętnaście sekund, sprawdzając drobiazgowo kod strony pod kątem ewentualnej jego zmiany.

A tak na marginesie. Pomijanie cudzysłowów to dość częsta maniera u osób, które piszą w PHP. Łatwiej jest przy funkcji print odpuścić go sobie, zamiast bawić w ukośniki.
Logged
Элена Петрешку
Красный гроф с вагином

Статул Ципрофлоксюл

Забиеж тен плебс спшед мего облича!

Pavel Zepp I

  • Guest
Odp: Katastrofa w Szczynie
« Reply #35 on: Kwiecień 15, 2011, 22:24:46 pm »

Quote
A czy WKM nie słyszał o czymś takim jak regionalizm? Co innego jest w uzusie w jednym regionie, co innego w innym. Niech WKM bierze uwagę, że mówią to obywatele BRC. Ba! Każdy normalny człowiek słowa "Srumenia", "Szczyn" potraktuje jako celowe użycie, celowy neologizm, który ma jakiś cel (o celu nie będę pisał, gdyż jest w miarę oczywisty).

Cóż, nie przeczę, że jest jakaś celowość tych straszydeł językowych, niemniej z mojego punktu widzenia są one niepoprawne i będę tępił te udziwnienia.

Quote
Ja również mówię o pewnej zamkniętej grupie stron internetowych: te które odtwarzają dźwięki po wejściu na stronę.
Zawężając Pańskie pojęcie do tego, o czym wcześniej mówiłem, to jest do stron mikroświatowych, zostają nam już dwie witryny.

Quote
Przyganiał kocioł garnkowi.
Proszę mi nie mówić, że dla Dostojnego Pana jedno lub dwa wyrażenia z mojej strony na całą tę dyskusję to szafowanie pojęciami... :-)

Quote
Czy WKM widzi różnicę między "diesirae.mp3" a "zaloba.mp3"? Czy też nie?
I co do pytania: jest troszkę pokrętne, bo pomijanie cudzysłowów o niczym nie świadczy...
Owszem, widzę, jednakże to nadal nie burzy postawionej wcześniej hipotezy. Co do cudzysłowów, to nie widzę niczego pokrętnego w dopytywaniu się o tego typu szczegóły, skoro w obu fragmentach występują w tym samym - że tak powiem - układzie.

Quote
Istotą uzusu jest jego plastyczny i uznaniowy charakter. To, co może uchodzić za poprawne w srumenii niekoniecznie takim musi być w Ciprofloksji.
Cieszę się, że w kiprii rozróżnia się neologizm od uzusu. Proszę zatem o zastanowienie się nad właściwą kwalifikacją podanych przez Dostojną Pannę wyrażeń.

Quote
Wasz problem polega na tym, że nawet w języku polskim nie potraficie poprawnie się wysławiać. Jeżeli chcecie zabłysnąć, to zróbcie to tak, by nie wzbudzało to zażenowania w każdym, kto zna mowę naszych sąsiadów lepiej od was.
Zabawne, ponieważ wydaje mi się, że stosowanie łaciny w miejscu, gdzie jest to całkowicie zbyteczne, świadczyć może o brakach w ojczystej mowie. Dostojna Panna wyciąga zaś wnioski bez dowodów. Czarno widzę tę pracę magisterską.

Quote
Oho! Trafiłam w czuły punkt przyszłej męskiej dumy. Nie ma, że boli. Jak ktoś popełnia błędy, to niech umie się do nich przyznać, bądź zamilknie na wieki.
Pozwolę sobie nie odpowiedzieć na te pozamerytoryczne zaczepki. :-)

Quote
Trudno byście go zauważyli, skoro tereny te znajdują się pod jurysdykcją Surmeńskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej.
Pierwsze słyszę o czymś takim. Może Panna miała na myśli Socjalistyczną Republikę Surmenii? Ta jednak upadła w 1960 roku.

Quote
Tak naprawdę, to wszyscy odświeżamy od kilku lat stronę Krakozji co piętnaście sekund (...) A tak na marginesie. Pomijanie cudzysłowów to dość częsta maniera u osób, które piszą w PHP. Łatwiej jest przy funkcji print odpuścić go sobie, zamiast bawić w ukośniki.
Wystarczyło przeczytać informację w gmachu OPM, która pojawiła się tam na kilka godzin przed kipryjską akcją. Ten właśnie przypadek nasuwa wcześniej przytoczoną hipotezę.

Nawiasem mówiąc, dziwne, że ta informatyczna maniera nie znalazła zastosowania w src="diesirae.mp3".
Logged

Aleksander Hergemon-Euskadi

  • Ekspert
  • *****
  • Posts: 1001
Odp: Katastrofa w Szczynie
« Reply #36 on: Kwiecień 15, 2011, 23:06:49 pm »

Quote from: domorosły językoznawca, prawnik i słońce narodów
Quote
Wasz problem polega na tym, że nawet w języku polskim nie potraficie poprawnie się wysławiać. Jeżeli chcecie zabłysnąć, to zróbcie to tak, by nie wzbudzało to zażenowania w każdym, kto zna mowę naszych sąsiadów lepiej od was.
Zabawne, ponieważ wydaje mi się, że stosowanie łaciny w miejscu, gdzie jest to całkowicie zbyteczne, świadczyć może o brakach w ojczystej mowie. Dostojna Panna wyciąga zaś wnioski bez dowodów. Czarno widzę tę pracę magisterską.

Najpierw zdajcie maturę, a potem porozmawiamy o pracy magisterskiej. Ja czarno waszą maturę widzę, skoro mylicie wniosek z obserwacją.

Quote from: domorosły językoznawca, prawnik i słońce narodów
Quote
Trudno byście go zauważyli, skoro tereny te znajdują się pod jurysdykcją Surmeńskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej.
Pierwsze słyszę o czymś takim.

Chociaż kolejny byt przeszedł z kategorii "pierwszę słyszę" do déjà entendu, to ta pierwsza zdaje się wciąż pozostawać niewyczerpalną.

Quote from: domorosły językoznawca, prawnik i słońce narodów
Może Panna miała na myśli Socjalistyczną Republikę Surmenii?

Nie, nie miałam na myśli Socjalistycznej Republiki Srumenii.

Quote from: domorosły językoznawca, prawnik i słońce narodów
Quote
Tak naprawdę, to wszyscy odświeżamy od kilku lat stronę Krakozji co piętnaście sekund (...) A tak na marginesie. Pomijanie cudzysłowów to dość częsta maniera u osób, które piszą w PHP. Łatwiej jest przy funkcji print odpuścić go sobie, zamiast bawić w ukośniki.
Wystarczyło przeczytać informację w gmachu OPM

którego to nie czytujemy już od dłuższego czasu.

Quote from: domorosły językoznawca, prawnik i słońce narodów
która pojawiła się tam na kilka godzin przed kipryjską akcją. Ten właśnie przypadek nasuwa wcześniej przytoczoną hipotezę.

Aha. No i?

Quote from: domorosły językoznawca, prawnik i słońce narodów
Nawiasem mówiąc, dziwne, że ta informatyczna maniera nie znalazła zastosowania w src="diesirae.mp3".

I co z tego?

Zaczyna mnie trochę męczyć ta rozmowa. Przypomina ona tłumaczenie, że jeden dodać jeden tylko w przypadku biologii może dać więcej, niż dwa.
Logged
Элена Петрешку
Красный гроф с вагином

Статул Ципрофлоксюл

Забиеж тен плебс спшед мего облича!

Pavel Zepp I

  • Guest
Odp: Katastrofa w Szczynie
« Reply #37 on: Kwiecień 15, 2011, 23:20:23 pm »

Dostojna Panna jest bardzo przykra i męcząca. Z powyższego bełkotu można wysnuć śmiałą tezę, iż maturę to Dostojna Panna zdała, ale dopiero w sierpniu. Z kimś takim nie mam zamiaru rozmawiać. :-)

Logged