Forum Mikronacje

Please login or register.

Login with username, password and session length

Author Topic: Oświadczenie Prezydenta Republiki Wirtualnego Świata ws. Królestwa Wurstlandii.  (Read 15949 times)

struszynski

  • Użytkownik
  • **
  • Posts: 85
    • Mandragorat Wandystanu

Co firmę Solpeo obchodziłoby podpisanie przez nas traktatów uznaniowych z innymi krajami ?
Nie mam pojęcia. Zapewne zadowolenie "graczy", przekładające się na silniejsze związanie z marką, możliwość przyłączenia się do gry nowych "graczy" w ramach traktatu z mikronacji, a wraz ze wzrostem liczby "graczy" można oczekiwać wzrost prawdopodobieństwa zakupu kont VIP? Większa liczba wyświetleń banerów reklamowych? Większe zadowolenie klientów?

Przestrzeganie realnego prawa polega na tym, że nie propagujemy i nie akceptujemy łamania realnego prawa. Myślę, że w waszych mikronacjach też nie nawołujecie do linczu żydów, czy nie rozsyłacie sobie dziecięcego porno, bo właśnie o taki rodzaj przestrzegania prawa chodzi. Jest to w zasadzie "oczywista oczywistość", że nie należy tego prawa łamać, ale przypomnieć o tym nikomu nie zaszkodzi.
To nie jest czysta oczywistość. Jak jakaś mikronacja uzna, że tak właśnie trzeba, to będzie git. Większość uznaje, że tak nie trzeba i powinna mieć te kwestie uregulowane w swoich konstytucjach, bądź innych ustawach, a nie odwoływać się do rzeczywistego ustawodawstwa Rzeczpospolitej. Niby dla czego? Internet nie ma granic! Dla czego zawężać rozumienie pewnych kwestii do tego, jak je rozumie 1/94752938704 ludności świata? Do mikronacji mogą się przyłączyć ludzie z różnych krajów, mieszkający na co dzień w państwach mających kompletnie inne obyczaje i inne przepisy prawne. Dlaczego wybierać przepisy z jednego prawdziwego państwa, a z innych już nie? Ale cóż, towarzysz odwołuje się tutaj do dziecięcego porno, zamykając tym samym próbę jakiejkolwiek dyskusji. No bo jak tu dyskutować z dziecięcym porno? Rzucanie skrajnych przykładów niczego tu nie zmieni, co najwyżej zaciemni obraz. A państwo istniejące w internecie, w moim odczuciu, powinno mieć więcej wspólnego z tym, co faktycznie "jest" w tym internecie, co wymyka się sztywnym i nieporadnym przepisom prawa realowego, i jeśli miałoby jakoś zahaczać o cyberprzestępczość i hakerstwo, to dla czego nie? Wówczas byłaby to po prostu zabawa dla bardziej dorosłych mieszkańców, z dreszczykiem, konspiracją. To, czym jest mikronacja powinni definiować jej mieszkańcy po przez własną aktywność, a nie może być to jakieś odgórne założenie przyjęte z punktu widzenia bogobojnego i praworządnego obywatela Polski. Internet wykracza daleko poza ograniczenie do konkretnego miejsca i nie można myśleć tutaj aż tak zaściankowo. Ja osobiście nie odczuwam potrzeby wykraczania gdzieś dalej, aniżeli ogólnie przyjęta norma obyczajowa w Rzeczpospolitej i bądź co bądź, prawo, nie namawiam ani do łamania tego prawa, ani nie odczuwam sam potrzeby tego robić, ale ideę mikronacji postrzegam jako coś znacznie szerszego i wychodzącego daleko ponad to, co towarzysz uważa za mikronację. To nie jest tylko i wyłącznie robienie sejmów, wyborów, sądów. To coś znacznie więcej. Nawet, jeśli to "więcej" drzemie jedynie potencjalnie.

To prawda, że trzeba mieć jakiś serwer. Ale w mikronacja, w moim idealistycznym mniemaniu, polega na tym, że grupka osób okrzykuje istnienie swojego v-państwa i sami z siebie załatwiają sobie serwer. Jeżeli w ich kraju obowiązuje demokracja, to własność serwera powinna przechodzić w ręce tych osób, które zostały wybrane w demokratycznych wyborach. Jeżeli premier X uzna, że od teraz serwer będzie stał na hostingu jakiejś firmy brazylijskiej, to tak będzie. Jego następca może kontynuować podtrzymywanie stron, for, list dyskusyjnych państwa z tego serwera, ale równie dobrze może uznać, że wygodniej mu będzie zarządzać jeśli do hostingu wynajmie firmę z Portugalii. To mikronacja i jej mieszkańcy mają określać, jak chcą realizować systemy informatyczne. Tylko i wyłącznie wówczas można by mówić o tym, że kraj jest faktycznym wirtualnym państwem. Rządzi się sam. Jak umie, jak potrafi, na ile ludzie chcą wchodzić do sieci i działać jako obywatele. Jak kto przegapi opłacenie za serwer, trudno - takie są realia wirtualnej państwowości. Świadczy to jedynie o osobach za ten aspekt władzy odpowiedzialnych. Tak rozumiane mikronacje są niezależnymi podmiotami w świecie wirtualnych państw. Tymczasem RWŚ jest w rzeczywistości nie oddolną społecznością, lecz przedsięwzięciem komercyjnym, realizowanym celowo i planowo przez podmiot gospodarczy który zapewne realizację tego celu ma wpisaną w statut, w urząd skarbowy, w rejestr sądowy itd. w jednym konkretnym, realnym kraju. Cóż to ma być za sieciowe państwo? Gdzie jest ta państwowość, która charakteryzuje się oddolną, spontaniczną aktywnością ludzi - przynajmniej teoretycznie - z różnych zakątków rzeczywistego świata?


I nie powiecie mi, że udostępnianie za kasę serwera chociażby np. boo.pl jest czymś innym niż ZARABIANIEM, czy jak to ładnie nazywacie KOMERCHĄ ?
Kompletnie towarzysz nie rozumie zagadnienia. To tak, jak gdyby Kulczyk Holding niespodziewanie założył spółkę giełdową o nazwie "Republika Mysz i Trutni", z majątkiem ziemskim kilkunastu hektarów i wysyłał pracowników do MSZ różnych krajów udając, że też jest nowym krajem. Czy tak samo wygląda kwestia z Kosowem? A Tybet też jest własnością jakiejś firmy? Towarzyszu, nie chodzi o to, że się płaci za serwer, chodzi o to, że serwer jest tylko i wyłącznie narzędziem w rękach mikronacji, takim samym, jak rodzaj użytego CMSa, czy kolor czcionki w tym poście. I co najistotniejsze, różnica dotyczy tego, kto za serwer płaci, kto realnie składa podpis na umowie o hosting i kto ma dostęp do administracji tym serwerem z możliwością np. zmiany wszystkich haseł. Jeżeli jakiś stefan15 zhakuje strony RWŚ, jakimś cudem pozmienia hasła dostępu do baz danych i ogłosi się jedynym tyranem, to w mikronacji po prostu nazywa się to rewolucją, zamachem stanu i. i tyle! A w RWŚ najprawdopodobniej firma poda takiego delikwenta do prawdziwego sądu, powołując się na prawa własności itd. A to nie ma kompletnie nic wspólnego z ruchem mikronacyjnym.

Cały sęk jest w tym, że firma organizująca usługę RWŚ - tak, usługę, RWŚ jest bowiem produktem w myśl prawa Rzeczpospolitej, produktem, usługą na rynku gospodarczym - zorganizowała usługę tak bardzo zbliżoną do mikronacji, że właściwie nie różniącą się zbytnio od powierzchownej strony. Tu i tu są ludzie o podobnych zainteresowaniach i chcą się rozwijać. Co prawda już po przez czaty i gg słyszałem stwierdzenia, że mikronacje które weszły z RWŚ w interakcje, podpisały traktaty, założyły ambasady, powinny mieć też realową umowę o podziale dochodów z RWŚ, po wcześniejszym założeniu realnego stowarzyszenia, które mogłoby reprezentować interesy np. takiej Okoczii przed sądem. Jak dla mnie takie myślenie idzie za daleko. Ja bym postawił sprawę w taki sposób: czy nie można wspólnie egzystować bez dotykania kwestii mikronacyjności? Można by nawet przyjąć, że RWŚ to gra, realizowana przez jakąś firmę, inne mikronacje to jakieś oddolne ruchy gdzieś po za faktycznym rynkiem gospodarczym i rejestrami sądowymi, ale ludzie aktywni i chętni razem coś współtworzą.
« Last Edit: Październik 26, 2010, 10:35:27 am by struszynski »
Logged
Towarzysz Struszyński,
Buduar GWS, stolicy MW.

Kieran Prickskytt

  • Użytkownik
  • **
  • Posts: 79

Quote
Co prawda już po przez czaty i gg słyszałem stwierdzenia, że mikronacje które weszły z RWŚ w interakcje, podpisały traktaty, założyły ambasady, powinny mieć też realową umowę o podziale dochodów z RWŚ, po wcześniejszym założeniu realnego stowarzyszenia, które mogłoby reprezentować interesy np. takiej Okoczii przed sądem. Jak dla mnie takie myślenie idzie za daleko.
Jak dla mnie - też idzie to za daleko, bo to kompletna bzdura ! Plotki rozgłaszane przez zaciekłych przeciwników RWŚ. Idiotyzm w zwalczaniu naszego kraju już przechodzi moje pojęcie i wyobrażenie. Jak daleko może sięgać nienawiść?
A jeśli tak było, to proszę o dokładną informację bezpośrednio od tej osoby, która otrzymała taką propozycję. W razie potwierdzenia takiego faktu będę pierwszym, który odejdzie z RWŚ.

I wyjaśnię raz jeszcze. Firma Solpeo stworzyła grę "Wirtualny Świat". "Republika Wirtualnego Świata" jest organizacją państwową, na której powstanie i rozwój firma nie miała żadnego wpływu. Powstała wyłącznie z inicjatywy mieszkańców. Należy to rozgraniczyć. Ale taka jest nasza historia i nie ma co udawać, że tak nie było. Ale nie można też ciągnąć,że Solpeo rządzi Republiką, bo tak samo można by mówić, że Niemcy to kraj nazistowski, bo w historii przydarzyło im się to i owo. Każdy ma prawo się zmieniać i RWŚ się zmienia. Ale te zmiany należy śledzić a nie osiąść na laurach opinii, że Solpeo = RWŚ, bo to kompletna nieprawda.
Logged
No need to run. You'll only die tired.

Martin Dorian Vilander

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Posts: 46
    • Królestwo Wurstlandii
Odp: Oświadczenie Prezydenta Republiki Wirtualnego Świata ws. Królestwa Wurstlan
« Reply #32 on: Październik 26, 2010, 11:37:10 am »

(1)
A w sprawie loginów... u nas każdy mieszkaniec posiada imię i nazwisko. Imię służy dodatkowo jako login. Wchodząc na pierwszą lepszą stronę mikronacji, chociażby na stronę Wurstland, co widzimy w prawym górnym rogu ? Co tam wpisać ? LOGIN !
Panie Ciarran,
LOGIN służy do ZALOGOWANIA SIĘ
W Wurstland LOGIN to nie imię, służy tylko do szybkiego zalogowania się. Imię ustalane jest oddzielnie.
W Wirtualny Świat to chyba dla was wsiora wno... czy to imię czy to login, walnę 3cyferki i więcej mnie nic nie obchodzi. Pomimo opłacanych programistów nie macie nigdzie zaprezentowanych imion. Nawet nie wspomnę o tym, że nie można u was wprowadzić 1imienia a co dopiero dwóch...

(2)
Swoją drogą, Panie Clein, skoro RWŚ jest takie okropne, jak pan tu wytrzymuje przez ponad 1100 dni ? Jak wiem, nadal jest Pan obywatelem RWŚ.
Jako gra, Wirtualny Świat się sprawdzał w każdym aspekcie. Miło się spędzało czas grając. Dopiero gdy zaczęto prowadzić nagonkę na ludzi typu: "musicie pracować jako urzędnicy publiczni", "musicie nazywać WŚ państwem a nie grą", "musicie przestrzegać regulaminów", to wszystko się zmieniło. Dochodziło do takich awantur, że człowiek mógł dostać bana za zapytanie: "jak się w to gra?" "TO NIE GRA, TYLKO PAŃSTWO!!!".

Quote
W sprawach związanych z v-państwem prosimy o kontakt pod adresem:

kontakt@wirtualny-swiat.com

Oferta reklamowa dostępna na życzenie.

Właścicielem prawnym portalu, systemów informatycznych "Wirtualny Świat" jest firma Solpeo Sp. z o.o.
Jeszcze nie zapominajmy o i informacji napisanej pod spodem:


Quote
      Solpeo sp. z o.o.

      Numer konta :
      xx xxxx xxxx xxxx xxxx xxxx xxxx
      Bank Xxxxxxxxx

Powiedziałem już wielokrotnie, że nikt nie jest zmuszany tutaj do płacenia
Dzięki reklamom Google AdSense, czy pan świadomie czy nieświadomie, zwiększa profity firmie.

Nie musimy nikogo obalać. SOLPEO nie rządzi naszym krajem.
Któż dobiera programistów WŚ?
Któż w RL pobiera profity z WŚ?
Kto zarządza opcjami i nowościami w systemie informatycznym WŚ?
Sss...
STOP KOMERCJI


(3)
Regulamin głównego czata (który w zasadzie mógłby dla mnie nie istnieć), obowiązuje po to, by zachować porządek i nie być zaśmiecanym przez kilkunastokrotne powtarzanie tej samej wypowiedzi, jak to się kiedyś zdarzało, albo unikania wulgarnych zachowań.

Za dawnych czasów świetności tej gry, był kanał irc, na którym nie obowiązywał żaden regulamin tylko zasady dobrego wychowania. Była swoboda wypowiedzi: nie było ograniczeń typu:
Quote
- pisanie dużymi literami (TAK NIE PISZEMY - uważane jest to za krzyk);
- spamowanie - używanie więcej niż 5 emotek łącznie w jednej wypowiedzi.
- handlowania surowcami, do tego służy forum;
- floodowanie - napisanie w krótkim odstępie czasu więcej niż 3 postów/wypowiedzi pod rząd, czyli bez wypowiedzi innych pomiędzy naszymi postami/wypowiedziami
Jeśli ktoś przesadzał otrzymywał bana na irc... Jesli ktoś chciał swobodnie porozmawiać to przechodził na inny kanał w ircu. Teraz ludzie wolą załatwiać wszelkie sprawy związane z WŚ po za WŚ, a na stronę główną wchodzą tylko by zrealizować wypłatę, przelewy, nakarmić ludka... a czat główny albo sieje pustką albo siedzą na nim operatorzy i ludzie którym ograniczona wolność wypowiedzi nie przeszkadza, ale i tak większość spraw załatwiają na gg.

(4)
krzesło to krzesło
łyżka to łyżka
talerz to talerz (nie mam tu na myśli szanownego pana Talerza, tylko talerz jako rzecz  ;D)

Wirtualny Świat jest całym mikroświatem, virtualną rzeczywistością: http://micropedia.wikia.com/wiki/V-%C5%9Bwiat

Tak więc nazywając się Republiką Wirtualnego Świata jesteście jak państwem bez nazwy... tak jakby Rzeczpospolita Polska nazwała się Republiką Europy bądź Republiką Ziemi...
Za to oryginalna nazwa stolicy:
Stolica Republiki Wirtualnego Świata  ::) W RL mieszkam w Mieście Europy Środkowo-Wschodniej  ;)

Logged
(~)Martin Dorian Vilander

Aleksander Hergemon-Euskadi

  • Ekspert
  • *****
  • Posts: 1001
Odp: Oświadczenie Prezydenta Republiki Wirtualnego Świata ws. Królestwa Wurstlan
« Reply #33 on: Październik 26, 2010, 13:31:20 pm »

Towarzyszu,

Prawdę powiedziawszy nie potrafię z Wami dyskutować, bo mnie interesują Wasze kraje jako państwa, czyli rządy, organizacje państwowe. Nie wiem nawet jak utrzymujecie swoje serwery. Dla Was jednak to jest główny punkt uwagi. Nie demokracja, państwowość, ale techniczne rozwiązanie finansowania strony. Myślę, że gadamy na różnych poziomach percepcji.

Oczywiście, że się nie rozumiemy. Bo my piszemy o zyskach, które Solpeo zgarnia dzięki działalności RWŚ. Żadna inna mikronacja nie jest źródłem dochodów dla swoich twórców. Towarzysz przemilcza tę kwestię, z powodu braku argumentów.

Czy Kolumbia finansowana przez mafie różni się w encyklopedii od Polski czy Finlandii ? Wszystkie określone są państwami, niezależnie jak są finansowane czy jak wydają pieniądze.

Przenoszenie uwarunkowań realnych do świata wirtualnego bez żadnej refleksji skazane jest na porażkę.

Powiedziałem już wielokrotnie, że nikt nie jest zmuszany tutaj do płacenia, a te "wspaniałości", które widziała Pani Petrescu naprawdę nie stanowią wielkiej atrakcji, a tym bardziej nie uniemożliwiają normalnego życia w RWŚ.

To oczywiste. Gdyby przeszkadzały, bądź uniemożliwiały grę w RWŚ, to nikt by w nią nie grał. Niemożna oczekiwać, że ktoś wyłoży pieniądze na produkt, którego nie miał okazji poznać.

Za Republiką Wirtualnego Świata stoją jej obywatele. Oni wybierają rząd, prezydenta, demokratycznie wybrana władza decyduje co ma być na forum i na stronie. Przykład ? Proszę bardzo. Co firmę Solpeo obchodziłoby podpisanie przez nas traktatów uznaniowych z innymi krajami ? A jednak dzięki rządowi mamy już zakładki na głównej stronie do ambasad tych państw u nas.

Solpeo nic to nie obchodzi dopóty, dopóki grający w RWŚ przynoszą jej zysk.

W jaki sposób zlikwidowanoby relikt przeszłości - Regulamin ? Regulamin stworzony przez założycieli został wczoraj usunięty. Nie dzięki firmie, a za sprawą demokratycznie wybranego rządu! Tak więc wszystkie Państwa oceny są dla mnie bardzo naciągane.

Zapewne za zgodą Solpeo. Nie sądzę, aby takie zmiany mogłyby zostać dokonane bez zgody podmiotu założycielskiego.

Co do "wyłączania" serwera, sam niedawno byłem świadkiem, że jedna z mikronacji, w której bywam nie zapłaciwszy za serwer została wyłączona. Po wniesieniu opłaty - państwo znów istnieje. Kuriozum ? Czy takie państwa mieniące się "prawdziwymi mikronacjami" nie płacą realnej kasy za to, by mogły istnieć ? Czy ich byt nie jest uzależniony od firm, które swoje serwery udostępniają za REALNĄ KASĘ ?  Fakt jest taki, i nie zaprzeczycie mi chyba, że wszystkie mikronacje (poza tymi, które mają swoje fora na darmowych serwerach), są zagrożone wyłączeniem w momencie, kiedy prowadząca je firma nie otrzyma opłaty. No chyba, że macie się tak dobrze, że to właściciel serwera założył swoją mikronację. U nas niestety tak nie jest. I nie powiecie mi, że udostępnianie za kasę serwera chociażby np. boo.pl jest czymś innym niż ZARABIANIEM, czy jak to ładnie nazywacie KOMERCHĄ ?

Z tą różnicą, że na serwerze zarabia boo.pl, czy inny dostawca hostingowy, a nie np. Biedna Republika. Boo.pl zarabia na udostępnianiu hostingu, a nie tworzeniu gry udającej mikronację.

I nie będziemy zakładać nowego państwa, bo już je mamy.

No właśnie nie macie. Macie grę.

Po co mielibyśmy to robić ? Żeby przypodobać się ludziom, którzy nie umieją przyjąć prostych argumentów ? Pewnie najlepiej by było, gdybyśmy założyli to na jakimś darmowym serwerze, prawda ? Wtedy mielibyśmy 100% szansę, że zostaniemy uznani. A co, gdybyśmy cały nasz system gospodarczy przenieśli na inny serwer ? Zmieniłoby się coś ? Dalej nazywałbym się 53, a ktoś inny stokrotka_12345. I pewnie znalazłoby się dwadzieścia kolejnych uwag. Że dlaczego taka nazwa, a dlaczego pomarańczowy kolor, a że prezydent to ma głupią fryzurę.
Proszę powiedzieć czy macie jakieś uwagi do cech państwowości RWŚ,pomijając sposób opłacania serwera.
Nie musimy nikogo obalać. SOLPEO nie rządzi naszym krajem.
I , Panie Talerz, mam nadzieję, że mimo mojego pochodzenia i patriotyzmu do mojej ojczyzny wirtualnej,  (uwaga - patriotyzmu ! Nie ulubionej gry !) zostałbym miło przyjęty przez mieszkańców Winktown ? :D

Albo jesteście wyjątkowo tępi, albo chcecie odwrócić uwagę interlokutorów od niewygodnych faktów.

Trochę się rozpisałem i nieco się powtarzam, za co przepraszam, ale jak widzę większość moich argumentów w ogóle nie trafia na żyzną glebę.

Papier wszystko przyjmuje. Inteligentny człowiek potrafi odsiać kłamstwa od faktów.

Zaciętość względem RWŚ jest zbyt duża.

Tak, wszyscy się uwzięli na jakąś grę. Bo nie mamy co robić. Nie bądźcie śmieszni, nie jesteście aż tak ważni, by się na was uwziąć.
Logged
Элена Петрешку
Красный гроф с вагином

Статул Ципрофлоксюл

Забиеж тен плебс спшед мего облича!

Kieran Prickskytt

  • Użytkownik
  • **
  • Posts: 79

Panie Kermit, a może Pan był mi łaskaw odpowiedzieć dlaczego, skoro tak nie cierpicie w Wurstlandzie tzw. "gier", sami reklamujecie się jako gra ?

forum The-West: "Forum The-West > Bizonie placki > Inne gry "
http://forum.the-west.pl/showthread.php?t=38593

forum wizaz.pl: "Forum Wizaz.pl > Zabawa > Gry "
http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=446678

strona www;graczeonline.pl: "http://graczeonline.pl/gry/K"
http://graczeonline.pl/gry/K

strona wcograc.pl: Tag: gra mikronacja (23)
http://www.wcograc.pl/tag=mikronacja

I skoro tak nam Pan zarzuca, że zwracamy uwagę wszystkim, którzy używają słowa "gra" w określeniu RWŚ i twierdzi, że to "nagonka", jak wyjaśni nam Pan zapis art. 10 Prawa migracyjnego Wurstlandii?:
Quote
Art. 10
Zabrania się używania pojęć typu: gra, gracz i ich pochodnych z racji tego, że to jest mikronacja. Złamanie tego artykułu wiąże się z sankcjami karnymi.

Przyganiał kocioł garnkowi.
Logged
No need to run. You'll only die tired.

Kieran Prickskytt

  • Użytkownik
  • **
  • Posts: 79

Pani Petrescu, widzę, że Pani zna lepiej mechanizmy działające w RWŚ niż jej obywatele i rząd, więc jaką ja mam szansę Panią przekonać ?
Może więc Pani mnie poinformuje ile zysków otrzymała firma Solpeo w tym miesiącu? Chętnie się dowiem.
Proszę mi również powiedzieć na czyje zlecenie informatycy-administratorzy zmieniają RWŚ. Kilkukrotnie byłem ministrem w rządzie RWŚ, nawet w rządzie Arkadio18 (ooo co za imię !) Vilandera znanego teraz jako Marcus I Vilander - król WUrstlandii i nigdy nie prosiłem o zgodę Solpeo. Prawdę powiedziawszy, w ciągu mojej kariery kilkuletniej w tym kraju, nigdy nie miałem z nimi żadnego kontaktu. Rząd ustanawiał prawo, dawał zlecenia informatykom (mieszkańcom RWŚ ! ) i wszystko się działo tak jak być miało.
Wiem, że i tak wiecie lepiej, ale ja wiem swoje, a mieszkam i działam w RWS już dość długo.
Może i nie jesteśmy dla Was ważni, ale w takim przypadku bardzo dziwi mnie fakt tak wielkiego odzewu i zaciekłej dyskusji w każdym wątku, który ma coś wspólnego z RWŚ.
« Last Edit: Październik 26, 2010, 14:01:28 pm by 53 »
Logged
No need to run. You'll only die tired.

Martin Dorian Vilander

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Posts: 46
    • Królestwo Wurstlandii

Panie Kermit, a może Pan był mi łaskaw odpowiedzieć dlaczego, skoro tak nie cierpicie w Wurstlandzie tzw. "gier", sami reklamujecie się jako gra ?

forum The-West: "Forum The-West > Bizonie placki > Inne gry "
http://forum.the-west.pl/showthread.php?t=38593

forum wizaz.pl: "Forum Wizaz.pl > Zabawa > Gry "
http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=446678

strona www;graczeonline.pl: "http://graczeonline.pl/gry/K"
http://graczeonline.pl/gry/K

strona wcograc.pl: Tag: gra mikronacja (23)
http://www.wcograc.pl/tag=mikronacja

I skoro tak nam Pan zarzuca, że zwracamy uwagę wszystkim, którzy używają słowa "gra" w określeniu RWŚ i twierdzi, że to "nagonka", jak wyjaśni nam Pan zapis art. 10 Prawa migracyjnego Wurstlandii?:
Quote
Art. 10
Zabrania się używania pojęć typu: gra, gracz i ich pochodnych z racji tego, że to jest mikronacja. Złamanie tego artykułu wiąże się z sankcjami karnymi.

Przyganiał kocioł garnkowi.
Tonący chwyta się brzytwy ;-) Niech pan wyjaśni teraz z kolei mi: jak mamy odpowiadać za cały internet :-D? W RWŚ nie dopuszcza się dowodów z rozmów gg, a to tam były prowadzone machlojki i ciemne interesy WSia. Tak więc zarówno KW jak i RWŚ trzyma się zasady iż:  prawo danego kraju obowiązuje przede wszystkim w granicach kraju.

Gra forumowa różni się od Gry Komercyjnej. Podstawowym zarzutem odnośnie RWŚ jaki mam to komercyjność. Po za tym odpowiedź na pańskie pytanie uprzedziłem w wcześniejszym poście:

Część mikronacji sama siebie uważa za grę, więc też nie widzi niczego zdrożnego w takowych interakcjach.
Racja, nawet w toplistach gier PBF(play by forum) widnieją mikronacje i osoby z poza mikro własnie jako pbf-y klasyfikują v-państwa. Jednak Wasza Ekscelencjo, Mikronacje mogą być grami ale nie są i nie powinny być Mikrobiznesami.
Odnośnie tych tematów z for, panie 53, to się nazywa PROMOWANIEM kraju. Mikronacje nie maja możliwości umieszczania reklam GOOGLE i musimy promować się 'darmowymi' sposobami.


Kilkukrotnie byłem ministrem w rządzie RWŚ, nawet w rządzie Arkadio18 (ooo co za imię !) Vilandera znanego teraz jako Marcus I Vilander - król WUrstlandii
To w końcu są imiona czy loginy? W każdym bądź razie konto Arkadio18 nie istnieje od prawie roku. Ma pan jakiś sentyment do tego loginu? Lubi pan wspominać waszych v-zmarłych mieszkańców? Jeśli tak to zmarłych zazwyczaj wspomina się pozytywnie.
Logged
(~)Martin Dorian Vilander

Aleksander Hergemon-Euskadi

  • Ekspert
  • *****
  • Posts: 1001

Towarzyszu,

Pani Petrescu, widzę, że Pani zna lepiej mechanizmy działające w RWŚ niż jej obywatele i rząd, więc jaką ja mam szansę Panią przekonać ?

Po pierwsze, to pani Petrescu, to się moja matka nazywała. Ja jestem towarzyszką! Po drugie, to nie kwestia wiedzy, a mówienia prawdy :)

Może więc Pani mnie poinformuje ile zysków otrzymała firma Solpeo w tym miesiącu? Chętnie się dowiem.

Nie jestem członkiem zarządu tej firmy, ani księgową, w związku z czym nie mam dostępu do tych danych. A nawet gdybym miała, to ich ujawnienie stanowiłoby złamanie tajemnicy służbowej.

Proszę mi również powiedzieć na czyje zlecenie informatycy-administratorzy zmieniają RWŚ.

Tego też nie jestem w stanie określić, z powodów przytoczonych wyżej, ale sądzę, że na zlecenie Solpeo.

Kilkukrotnie byłem ministrem w rządzie RWŚ, nawet w rządzie Arkadio18 (ooo co za imię !) Vilandera znanego teraz jako Marcus I Vilander - król WUrstlandii i nigdy nie prosiłem o zgodę Solpeo.

I co takiego towarzysz robił w ramach tego rządu?

Prawdę powiedziawszy, w ciągu mojej kariery kilkuletniej w tym kraju, nigdy nie miałem z nimi żadnego kontaktu. Rząd ustanawiał prawo, dawał zlecenia informatykom (mieszkańcom RWŚ ! ) i wszystko się działo tak jak być miało.

Czyli za zgodą i pod kuratelą Solpeo?

Może i nie jesteśmy dla Was ważni, ale w takim przypadku bardzo dziwi mnie fakt tak wielkiego odzewu i zaciekłej dyskusji w każdym wątku, który ma coś wspólnego z RWŚ.

Towarzyszu, kulturalny i dobrze wychowany człowiek wie, że jeśli go gdzieś nie chcą, to powinien wyjść. Wy na siłę wpychacie się do świata mikronacji, po części w celu maksymalizacji zysków, a po części po to, by leczyć kompleksy własnych graczy, którzy bardzo chcieliby być mikronacją, ale niestety są tylko graczami. Jeżeli jakieś państwo gimnazjalistów was uznało, to jest to wątpliwy sukces.
Logged
Элена Петрешку
Красный гроф с вагином

Статул Ципрофлоксюл

Забиеж тен плебс спшед мего облича!

Malik-al-Mulk

  • Administrator
  • Zaawansowany użytkownik
  • *****
  • Posts: 296
  • GG: 3580597
    • Zjednoczone Emiraty Chattycji i Shanii
Odp: Oświadczenie Prezydenta Republiki Wirtualnego Świata ws. Królestwa Wurstlan
« Reply #38 on: Październik 26, 2010, 15:31:33 pm »

Od czasu pierwszej demokratycznie powołanej władzy oraz wprowadzenia Konstytucji. Czyli mniej więcej od lutego 2007.

Żeby stać się mikronacją nie wystarczy się nią ogłosić. Trzeba zapracować na uznanie innych mikronacji (tych ogólnie szanowanych i uznawanych). Jedna jaskółka wiosny nie czyni.

Panie Ludwiku Bourbon, widzę, że nie ma pan już poważnych zarzutów. Cieszę się bardzo. Skoro w Okoczii można się nazywać Swawolny Byk, to u nas można i stokrotka_v.18 i co to komu przeszkadza ? Ja nazywam się Ciaran van Scharfschuetze, ale mam login "53", bo tak lubię i co ? Należy mnie ściąć za to ? Proszę o trochę logiki i tolerancji...


I co Ty człowieku wiesz o mikronacjach? No co? Wejdź do szafy i mów do rzeczy.

Co do nagradzania za opłacanie serwera... myślę, że każdy kraj może dobroczyńców nagradzać jak sobie chce, prawda ? Jedni czynią to medalami, czy ścianą pamięci, u nas jest to np. większa szafa na ciuchy. Medale dostajemy za inne zasługi, głównie realne udzielanie się w rozwój państwa.

Medale może nie, ale wiele innych rzeczy które dają wam przewagę nad pozostałymi obywatelami.  Tu każdy ma takie same szanse na rozwój, bez względu na to czy płaci czy nie.


Towarzyszko Eleno, kto mówił tu o korzyściach materialnych w grze ? I w ogóle jakiej grze ? Czy Wasze państwa nie chca, by Waszym obywatelom mieszkało się w państwie dobrze ? Jeśli tak jest,.współczuję im zatem.

żadną mikronacją nie jesteście, nie jesteście też v-państwem jak to się chwalicie (zmienili sobie w "o nas" z gry na v-państwo. Nie chcemy Was tu i koniec.


Trzeba raz na zawsze rozwiązać problem gier i podpisać Wielką Kartę Mikronacji, która zawierałaby spis wszystkich mikronacji, tworzyła komisję określającą co mikronacją jest oraz warunki przynależności do mikronacji. Inaczej będziemy mieli takie samozwańcze twory jak RWŚ przez cały czas.
Logged
Młodszy Administrator Forum Mikronacje



Some people say you can´t talk with a gun in your mouth

struszynski

  • Użytkownik
  • **
  • Posts: 85
    • Mandragorat Wandystanu

Za dawnych czasów świetności tej gry, był kanał irc, na którym nie obowiązywał żaden regulamin tylko zasady dobrego wychowania. Była swoboda wypowiedzi: nie było ograniczeń typu:
Quote
- pisanie dużymi literami (TAK NIE PISZEMY - uważane jest to za krzyk);
- spamowanie - używanie więcej niż 5 emotek łącznie w jednej wypowiedzi.
- handlowania surowcami, do tego służy forum;
- floodowanie - napisanie w krótkim odstępie czasu więcej niż 3 postów/wypowiedzi pod rząd, czyli bez wypowiedzi innych pomiędzy naszymi postami/wypowiedziami
Jeśli ktoś przesadzał otrzymywał bana na irc...
Jeżeli nie było żadnych regulacji prawnych mówiących o prawach i obowiązkach obywateli w miejscach publicznych, żadnych regulacji dotyczących funkcjonowania czatu, to na jakiej podstawie i kto decydował o przyznawaniu bana? Jakiś tajemniczy ciemiężyciel ludu! Samozwańczy i samowładczy prokurator, sędzia i kat w jednej osobie! I sam sobie wybierał, komu i za co tego bana przyznać. Przecież to jawny monarchofaszyzm! Jak można tak uciskać lud i siać taki terror? To przerażające! Gorszące! Obrzydliwe! A ci wszyscy biedni ludzie w RWŚ nie mieli żadnych praw, możliwości odwołań, nic! Wando widzisz i nie grzmisz!

Vilander - król WUrstlandii i nigdy nie prosiłem o zgodę Solpeo. Prawdę powiedziawszy, w ciągu mojej kariery kilkuletniej w tym kraju, nigdy nie miałem z nimi żadnego kontaktu. Rząd ustanawiał prawo, dawał zlecenia informatykom (mieszkańcom RWŚ ! ) i wszystko się działo tak jak być miało.
Ale przecież na tym ta gra polega! To tak, jakby oczekiwać, że grając w ogame nagle zacznie się rozmawiać z właścicielem gry, jej prawnikiem, księgową itd.

I wyjaśnię raz jeszcze. Firma Solpeo stworzyła grę "Wirtualny Świat". "Republika Wirtualnego Świata" jest organizacją państwową, (...)  Ale nie można też ciągnąć,że Solpeo rządzi Republiką, bo tak samo można by mówić, że Niemcy to kraj nazistowski, (...)   Każdy ma prawo się zmieniać i RWŚ się zmienia. Ale te zmiany należy śledzić a nie osiąść na laurach opinii, że Solpeo = RWŚ, bo to kompletna nieprawda.
Po pierwsze, towarzyszu, Niemców tutaj nie ma. Co najwyżej Scholandia. I jeszcze raz powtórzę może główną, podstawową kwestię. Czy firma Solpeo może oddać władzy RWŚ (tej wybieranej demokratycznie) pełny dostęp do serwera, bazy danych, wraz z domeną? Czy moglibyście utworzyć prawo, w którym zabieracie dostęp do serwera adminom Solpeo, albo zakazujecie używania reklam Google na swoich stronach? Jeżeli nie, to znaczy, że nie możecie być mikronacją i Wasza władza jest f_a_s_a_d_o_w_a. Powtórzę może: jeżeli nie, to oznacza, że Wasza władza jest fasadowa. Że nie macie w zasadzie żadnej władzy nad RWŚ, jesteście niczym marionetki, dzieci, którym ktoś wręczył do rąk lalki, ale pozwala się nimi bawić tylko na stole i tylko w jednym pokoju i tylko w jeden określony sposób. I po zabawie lalki trzeba oddać.

żadną mikronacją nie jesteście, nie jesteście też v-państwem jak to się chwalicie (zmienili sobie w "o nas" z gry na v-państwo. Nie chcemy Was tu i koniec.
Nie wiem, czy przypadkiem towarzysz nie przesadza z mocą wypowiedzi. Zresztą fakty są takie, że być może kraj towarzysza "ich" tutaj "nie chce", bowiem zdecydowanie nie "my". Odkąd dwa kraje, uznawane za mikronacje, "chcą" i co więcej, "grają" sobie razem, to tak stanowcze stawianie sprawy jest już strzelaniem gola po fakcie, po meczu.
« Last Edit: Październik 26, 2010, 17:53:14 pm by struszynski »
Logged
Towarzysz Struszyński,
Buduar GWS, stolicy MW.