Forum Mikronacje

Kategoria ogólna => Polityka => Topic started by: karol on Październik 07, 2007, 06:50:48 am

Title: Debata wyborcza
Post by: karol on Październik 07, 2007, 06:50:48 am
Obserwując wczoraj debatę wyborczą w Scholandii zaniepokoiłem się zdumiewającym podobieństwem partii w niej uczestniczących! Czyżby brakło chęci walki politycznej? Relacja w sokn publicystyka zakładka aktualności.
Title: Odp: Debata wyborcza
Post by: marcin.pospiech on Październik 07, 2007, 09:32:21 am
Czy ja wiem? Nie było aż tak zbieżnie i nie we wszystkich kwestiach. Wydaje mi się, że ku sobie mają się Partia Technokratyczna i Nowa Demokracja, natomiast SPD, jako "najbardziej stąpająca po ziemi" trzyma się bardziej samej siebie. Tak troszeńkę zarozumiale bym nawet powiedział.
Title: Odp: Debata wyborcza
Post by: karol on Październik 07, 2007, 10:53:45 am
Walczak był oburzony, że takie wrażenie odniosłem.
Title: Odp: Debata wyborcza
Post by: marcin.pospiech on Październik 07, 2007, 11:19:00 am
Cóż, może miał wrażenie, że mu nie wychodziło? Jednak, jeśli SPD dalej będzie miało takie podejście, to będzie jej ciężko. No ale to w końcu już nie moje zmartwienie, prawda? Moim zmartwieniem jest pomoc PT :).
Title: Odp: Debata wyborcza
Post by: Prezerwatyw Tradycja on Październik 07, 2007, 12:25:28 pm
Aczy PLIoSdY startuje? :P
Title: Odp: Debata wyborcza
Post by: karol on Październik 07, 2007, 12:45:37 pm
Swen jest niezatapialny, milordzie.  8)
Title: Odp: Debata wyborcza
Post by: marcin.pospiech on Październik 07, 2007, 12:47:18 pm
A tego to nikt nie wie. Na debatę nie przybył.
Title: Odp: Debata wyborcza
Post by: MatMax on Październik 07, 2007, 13:20:05 pm
Skrócona relacja i zapis samej debaty na stronie Scholandzkiej Agencji Prasowej, http://www.scholandzkaagencjaprasowa.yoyo.pl/?p=141 .
Title: Odp: Debata wyborcza
Post by: Prezerwatyw Tradycja on Październik 07, 2007, 15:30:54 pm
Kochany Svenik się zawieruszył, biedaczyna...
Title: Odp: Debata wyborcza
Post by: Melkor on Październik 07, 2007, 16:22:29 pm
Czy ja wiem? Nie było aż tak zbieżnie i nie we wszystkich kwestiach. Wydaje mi się, że ku sobie mają się Partia Technokratyczna i Nowa Demokracja, natomiast SPD, jako "najbardziej stąpająca po ziemi" trzyma się bardziej samej siebie. Tak troszeńkę zarozumiale bym nawet powiedział.
Ale to prawdziwi technokraci czy tak tylko z nazwy (jak ci sarmaccy)?
Title: Odp: Debata wyborcza
Post by: marcin.pospiech on Październik 07, 2007, 19:58:01 pm
No Panie Simonie, prosze mnie - założyciela i współtwórcy nie obrażać :). Pan wie, że ja się garnę do tego, do czego potrafię.
Title: Odp: Debata wyborcza
Post by: Prezerwatyw Tradycja on Październik 07, 2007, 21:08:02 pm
E? Gdzie w Sarmacji są technokraci z nazwy? ;-D

W Sarmacji są demokraci z nazwy, ale technokraci? ;-P
Title: Odp: Debata wyborcza
Post by: B. Lenczowski on Październik 08, 2007, 20:09:54 pm
E? Gdzie w Sarmacji są technokraci z nazwy? ;-D

W Sarmacji są demokraci z nazwy, ale technokraci? ;-P

Panie O;Rhada - moze tu chodzilo o sympatykow muzyki techno :)

Ja musze rowniez powiedziec ze Scholandii brakuje jednak partii ktora odstepowalaby wiecej niz kilkoma szczegolikami od innych. Powiem jednak rowniez, ze powoli nadrabiam wszelkie zaleglosci i na zywo bede ogladal wszystkie dostepne media by dowiedziec sie wiecej o "goraczce politycznej".
Title: Odp: Debata wyborcza
Post by: Melkor on Październik 09, 2007, 11:24:07 am
Panie Pośpiech - tu nie chodziło o obrazę, mówiąc "technokraci z nazwy" miałem na myśli nie to, że są niekompetentni czy coś, ale to że skoro są partią w państwie demokratycznym, to i pewnie są zwolennikami demokracji (oczywiście to tylko przypuszczenie, właśnie dlatego pytałem), a nie zupełnie odrębnego - oligarchijnego ustroju, którego ja jestem zwolennikiem. Czasami nieściśle technokratami nazywa się, hmmm, specjalistów u władzy, czy coś takiego, ale pochodzenia demokratycznego (np. czytałem kiedyś artykuł pt. "Technokraci Pani Waltz", a przecież Warszawa i cała Polska ma ustrój demokratyczny). To samo co do sarmackich technokratów - słyszałem coś o stronnictwie systemowym, ale to też nie są ci prawdziwi technokraci, bo nie dążą do zmiany ustroju.

Quote
Panie O;Rhada - moze tu chodzilo o sympatykow muzyki techno
Nie, nie chodziło o nich. Nienawidzę techno (bo to nie jest muzyka - MUZYKA=SZTUKA, TECHNO=/SZTUKA)i w życiu nie użyłbym do określenia jego fanów tak ładnego słowa.
Title: Odp: Debata wyborcza
Post by: marcin.pospiech on Październik 09, 2007, 14:48:57 pm
Quote
Panie Pośpiech - tu nie chodziło o obrazę, mówiąc "technokraci z nazwy" miałem na myśli nie to, że są niekompetentni czy coś, ale to że skoro są partią w państwie demokratycznym, to i pewnie są zwolennikami demokracji (oczywiście to tylko przypuszczenie, właśnie dlatego pytałem), a nie zupełnie odrębnego - oligarchijnego ustroju, którego ja jestem zwolennikiem. Czasami nieściśle technokratami nazywa się, hmmm, specjalistów u władzy, czy coś takiego, ale pochodzenia demokratycznego (np. czytałem kiedyś artykuł pt. "Technokraci Pani Waltz", a przecież Warszawa i cała Polska ma ustrój demokratyczny).

Panie Simonie,
demokracja nie wyklucza technokracji, tak samo, jak technokracja nie wyklucza demokracji. Ba, powiedziałbym nawet, że ich połączenie jest jak najbardziej wskazane. Ustrój technokratyczny to ustrój, w którym rządy sprawują osoby najbardziej do tego przygotowane, kompetentne i rzetelne. Jeżeli ów osoby są demokratami, to w moim mniemaniu, jeszcze lepiej. Proszę sobie wyobrazić osobę, która w jakimś demokratycznym państwie sprawuje urząd ministra gospodarki. Osoba ta, ma np. doktorat z ekonomii, jest to jego życiowa pasja i jest ekspertem w tej dziedzinie. Jako minister spełnia sie i profesjonalnie, rzetelnie zapewnia rozwój gospodarczy tegoż kraju. Ta osoba może nazywać się technokratą.

Technokracja jest systemem, w którym ważniejsze są umiejętności, wykwalifikowanie i wiedza danego człowieka, niż to do jakiej partii przynależy czy jaką karierę zdążył zrobić.

Oczywiście, w pewnych kwestiach, technokracja sprzecza się z demokracją. Jednak sądze, że najbardziej realnym i możliwym elementem jest rząd technokratyczny, bo jest budowany przez dobieranie sobie ministrów, czyli pewną selekcję.

Jeśli chodzi natomiast o parlament, cóż... Lud niezawsze potrafi dobrze wybrac, ale tutaj także sądzę, że technokracja jest możliwa. Wystarczy jedynie, aby społeczeństwo potrafiło korzystać i rozumiało zasady demokracji, które są są praktycznie najważniejsze. W państwach wirtualnego świata ustrój technokratyczny jest o wiele łatwiejszy do osiągnięcia. Przykładowo przez "edukację u źródła", która mogłaby polegać na swego rodzaju rozmowach, spełniałających rolę lekcji. Dopiero po odpowiednim przejściu przez nie i zrozumienia zasad, jakie powinny panować w demokratycznym kraju, dany mieszkaniec otrzymywałby obywatelstwo i szersze możliwości działania, życia.

Zapewniam, że takie społeczeństwo - społeczeństwo demokratyczne umiałoby wybrać przedstawicieli, którzy by ich nie zawiedli. Właśnie przedstawicieli - technokratów.

Zdaję sobie sprawę z tego, że moja wizja może być troszeczkę utopijna i poniekąd dyskryminująca, ale proszę popatrzeć, jak taka mikronacja byłaby bogata, jakby się w niej żyło i ile przyjemności i radochy sprawiałoby uczestniczenie w tak ciekawym społeczeństwie.
Title: Odp: Debata wyborcza
Post by: Prezerwatyw Tradycja on Październik 09, 2007, 19:56:44 pm
E? Państwo gdzie wszyscy są kompetentni sprawują dobrze swoje urzędy dobrze? Przecież to była nuda...
Title: Odp: Debata wyborcza
Post by: B. Lenczowski on Październik 09, 2007, 23:21:20 pm
Panie Pośpiech - tu nie chodziło o obrazę, mówiąc "technokraci z nazwy" miałem na myśli nie to, że są niekompetentni czy coś, ale to że skoro są partią w państwie demokratycznym, to i pewnie są zwolennikami demokracji (oczywiście to tylko przypuszczenie, właśnie dlatego pytałem), a nie zupełnie odrębnego - oligarchijnego ustroju, którego ja jestem zwolennikiem. Czasami nieściśle technokratami nazywa się, hmmm, specjalistów u władzy, czy coś takiego, ale pochodzenia demokratycznego (np. czytałem kiedyś artykuł pt. "Technokraci Pani Waltz", a przecież Warszawa i cała Polska ma ustrój demokratyczny). To samo co do sarmackich technokratów - słyszałem coś o stronnictwie systemowym, ale to też nie są ci prawdziwi technokraci, bo nie dążą do zmiany ustroju.

Quote
Panie O;Rhada - moze tu chodzilo o sympatykow muzyki techno
Nie, nie chodziło o nich. Nienawidzę techno (bo to nie jest muzyka - MUZYKA=SZTUKA, TECHNO=/SZTUKA)i w życiu nie użyłbym do określenia jego fanów tak ładnego słowa.

Prosze Pana, teraz to mnie Pan urazil. Muzyka techno jest czescia muzyki elektronicznej, ktora tworze od kilku dobrych lat. I prosilbym nie wysuwac pochopnie wnioskow bo tworzenie owej muzyki wymaga takiego samego poswiecenia jak przy muzyce klasycznej czy jakiejkolwiek innej. To tak jakbym powiedzial, ze graffiti nie jest sztuka bo go nie lubie. Ale to byl tylko off topik.
Title: Odp: Debata wyborcza
Post by: Paweł Ciupak on Październik 10, 2007, 18:56:49 pm
Prosze Pana, teraz to mnie Pan urazil. Muzyka techno jest czescia muzyki elektronicznej, ktora tworze od kilku dobrych lat. I prosilbym nie wysuwac pochopnie wnioskow bo tworzenie owej muzyki wymaga takiego samego poswiecenia jak przy muzyce klasycznej czy jakiejkolwiek innej. To tak jakbym powiedzial, ze graffiti nie jest sztuka bo go nie lubie. Ale to byl tylko off topik.
Ja tam kiedyś nie lubiłem techno, ale jak słucham tych współczesnych młodzieżowych wykonawców (tzn. ja nie słucham zwykle takich rzeczy, ale moja siostra słucha – za to słucham innej muzyki, której właściwie w towarzystwie wstyd słuchać – i nie, nie jest to Disco Polo), takich jak te wszystkie Jamelie, Timbalandy i Nelly Furtado, to dla mnie techno się zdaje wyższym rodzajem muzyki.
Title: Odp: Debata wyborcza
Post by: Prezerwatyw Tradycja on Październik 11, 2007, 09:40:17 am
Cóż. Techno a muzyka elektroniczna nie zawsze musi być tym samym... tą drugą tworzy np. J.M.Jarre, którego utwory trudno nazwać techniawką ;-)

Ale ogólnie chodzi o to, że każdy gatunek muzyki ma swoje wewnętrzne discopolo i swoich, dajmy na to, Pink Floydów - od klasyki, jazzu, rocka, przez metal, techno, pop itp. A niestety Ci którzy nie lubią jakiegoś gatunku postrzegają go właśnie przez ten najgorszy margines.
Title: Odp: Debata wyborcza
Post by: Melkor on Październik 11, 2007, 18:17:54 pm
Quote
Muzyka techno jest czescia muzyki elektronicznej, ktora tworze od kilku dobrych lat.
Techno cześcią muzyki elektonicznej? Przez sposób tworzenia niby tak, ale ja bym tego jednak razem nie klasyfikował (bo gdzie porównywać Vangelisa z dyskotekami? bez żartów), więc nie wiem co tu pana uraziło.

Quote
I prosilbym nie wysuwac pochopnie wnioskow bo tworzenie owej muzyki wymaga takiego samego poswiecenia jak przy muzyce klasycznej czy jakiejkolwiek innej.

Nie chodziło mi o tworzenie. Nie zrozumiał mnie pan. Chyba bym musiał być skończonym idiotą żeby klasyfikować dany gatunek sztuki do kiczu tylko ze względu na sposób tworzenia - bo nie to chodzi, tylko o jakość! A techno to jest 'prosta' (bardzo delikatnie mówiąc) muzyka dostosowana do 'prostych' ludzi.

Quote
To tak jakbym powiedzial, ze graffiti nie jest sztuka bo go nie lubie. Ale to byl tylko off topik.
I znowu mnie nie zrozumiał pan. Ja nie uważam że techno to kicz, dlatego, że go nie lubię. Nie przepadam np. za bluesem a nie mówię że jest do niczego.

Quote
Panie Simonie,
demokracja nie wyklucza technokracji, tak samo, jak technokracja nie wyklucza demokracji.
Przykro mi, ale muszę wytknąć Panu jednak pewien błąd. Technokracja, to jest jeden z systemów oligarchijnych, gdzie rządzący nie są wybierani sposobem demokratycznym ani też nie podlegają demokratycznej kontroli. Wiem, że w języku potocznym słowo "technokrata" trochę zostało wypaczone w znaczeniu, ale właśnie klasyczna technokracja jest taka, jak piszę.
Quote
Ba, powiedziałbym nawet, że ich połączenie jest jak najbardziej wskazane.
Ok, ale sęk w tym że to by już nie była technokracja!