Forum Mikronacje

Kategoria ogólna => Offtopic => Topic started by: kazag on Lipiec 25, 2012, 13:52:10 pm

Title: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: kazag on Lipiec 25, 2012, 13:52:10 pm
Długo mnie nie było w v-świecie, ale czy coś tu się jeszcze dzieje? Patrząc na statystyki to od roku mogiła... Może jest jakieś nowe forum? Czy v-świat się kończy?

Jak tam sytuacja w największych państwach? Scholandia, A-W, Sarmacja, Dreamland, Surmenia, itd? Ilu mieszkańców? Jaka jakość życia?

Pozdrawiam!
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Einar on Lipiec 25, 2012, 17:53:31 pm
Odnoszę wrażenie, że v-świat podzielił się na mniejsze grupki państw, które stale utrzymują ze sobą kontakty, natomiast jakichś stałych kontaktów na skalę mikroświata już chyba nie ma, zarówno na tym forum jak i w OPM z aktywnością kiepsko.
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: kazag on Lipiec 25, 2012, 19:07:28 pm
Eh, gdzie te czasu forum na fora.pl ;) Jak przeszliśmy na to forum, to było widać spadek aktywności, ale w porównaniu do tego, co dzieje się teraz, to niebo a ziemia.

Mniejsze grupki - tzn? Nie było mnie szmat czasu, które państwa/organizacje dziś jakoś jeszcze działają?
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Einar on Lipiec 25, 2012, 19:58:44 pm
Na pewno działają Sarmacja, Dreamland i Austro-Węgry, Al Rajn, Scholandia chyba też, ale ostatnio w ogóle mało o nich słychać.
Elderland niedawno połączyć się unią z Dreamlandem. Mikrosławia jeszcze jako tako ciągnie, choć większej aktywności nie widać - może to przez wakacje, nie wiem. Działamy oczywiście my - Nordia i cały Vaarland (Nowy Kontynent, czyli my, RON, Skarland etc.), działa Rotria, Trizondal, Surmenia, Wurstlandia. O reszcie starszych państw nic mi nie wiadomo. Za to doszło kilka nowych, natomiast z racji tego rozdrobnienia mikroświata nie mogę wiele o nich powiedzieć.

Natomiast chodziło mi o to, że kontakty sprowadziły się do grupek "powiązanych" ze sobą państw, tj. współpracujących w jakiejś dziedzinie, czy utrzymujących ambasadorów, w innym przypadku państwa żyją jak gdyby w odrębnych rzeczywistościach. Przynajmniej ja odnoszę takie wrażenie odkąd padła Planeta. To było dobre źródło informacji o v-świecie, teraz powstał jej substytut (http://rosja.tk/planeta (http://rosja.tk/planeta)), ale póki co chyba nie uzyskać popularności poprzednika.
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: kazag on Lipiec 25, 2012, 21:06:39 pm
Trochę mnie to dziwi, jednak osobiście widziałem większą frajdę z mikronacji, kiedy widziałem, że bawi się w to więcej osób, toczyły się jakieś dyskusje na forum, coś się działo, widać było, że chociaż czasami w państwie milczenie, to te osoby żyją i jest nas trochę.

Teraz mam wrażenie, że cały ruch zamarł...
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Marietta della Veronese on Lipiec 26, 2012, 10:39:11 am
Zgadzam się z tym, że cały polski v-świat boryka się problemami, z niską aktywnością itp.
Wszędzie gdzie zachodzę nie spotykam użytkowników, tylko te nieszczęsne boty.

A czy ktoś wie czy spam na OPM został zażegnany ? :)
Od kiedy zobaczyłam tam aktywność botów nie pojawiam się.
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Morfius Kringiham on Lipiec 26, 2012, 12:01:05 pm
Okoczia - na wymarciu.
Z Samotnym nie mamy sił, chyba, że Kazag zechce nam pomóc to może i mi jakakolwiek chęć wróci...

Pustki w mikroświecie? Od dawna je widzę i to nie przez okres wakacyjny ;)
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: kazag on Lipiec 26, 2012, 12:10:17 pm
Morfius, no widziałem właśnie, że forum leży zupełnie i tylko boty tam piszą.

Prócz Ciebie i Samotnego - ktoś jeszcze tam został?
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Einar on Lipiec 26, 2012, 12:10:51 pm
Quote
Trochę mnie to dziwi, jednak osobiście widziałem większą frajdę z mikronacji, kiedy widziałem, że bawi się w to więcej osób, toczyły się jakieś dyskusje na forum, coś się działo, widać było, że chociaż czasami w państwie milczenie, to te osoby żyją i jest nas trochę.
Całkowicie się zgadzam, teraz jest tak jakoś... dziwnie.

Quote
A czy ktoś wie czy spam na OPM został zażegnany ?
Jakoś większej aktywności spambotów teraz nie widzę, ale to co wrzuciły wcześniej jest nadal.

Morfiusie, przypominam, że nadal figurujesz na liście obywateli nordyjskich, mimo że uciekłeś od nas zaraz po tym jak obywatelstwo dostałeś  ;D
A co z Gaudium, żyje jeszcze?
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Morfius Kringiham on Lipiec 26, 2012, 12:30:24 pm
Kazag, właśnie ten spam usunąłem - trochę go było...
Prócz mnie i Samotnego? Teraz na tę chwilę jestem tylko ja, ale mogę do Samotnego esa posłać i myślę, że we trójkę zechce mu się działać... Może kogoś innego bym sprowadził?

Einarze, ja pamiętam. Wyjazd wtedy miałem, a jak już wróciłem to ... Tak bardzo zrealony, że nie widziałem już tej zachęty ze strony mikroświata, co widać i dziś.

Gaudium? Trzymało się nieźle, jednak ten sam los co Okoczię czeka ... ;)
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Einar on Lipiec 26, 2012, 12:37:24 pm
Okoczia nie może zginąć :'(
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Morfius Kringiham on Lipiec 26, 2012, 12:42:03 pm
Też bym tak chciał, jednak naprawdę wszyscy już porezygnowali...
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Einar on Lipiec 26, 2012, 12:44:06 pm
A co właściwie zawiodło? Przecież wy nigdy nie potrzebowaliście tłumów do dobrej zabawy, więc w zasadzie w małej grupce powinno się wam dobrze w Okoczii żyć?
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Morfius Kringiham on Lipiec 26, 2012, 12:57:32 pm
Mała grupka...

Mała grupka to nie są dwie osoby, chociaż w sumie tak też czasami się bawiliśmy...
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Einar on Lipiec 26, 2012, 12:59:36 pm
To reszta tak sama z siebie uciekła, czy nic się nie działo po prostu?
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Morfius Kringiham on Lipiec 26, 2012, 13:22:23 pm
W sumie to nie wiem.
Znikali podczas moich długich nieobecności ;)
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Einar on Lipiec 26, 2012, 13:29:33 pm
A nie macie tam jakiegoś rytuału przyzywania mieszkańców?  ;D
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: kazag on Lipiec 26, 2012, 13:34:42 pm
Nie, z tego co pamiętam, nie było takiego rytuału, czasami sami z siebie wracali (jak np. mój duch). Chyba brak perspektywy i zmian sprawił, ze to się znudziło. Tzn. nie było widać już grupowych inicjatyw, coś powstawało, ale bawiła się w to jedna lub dwie osoby, więc nie było większego sensu. Duża polityka jakoś i za moich czasów kulała, zajmował się nią Mardred bodajże, potem już nie wiem. W sumie najciekawszym momentem była wojna ze Słomagromem, potem ciężko było osiągnąć ten poziom zainteresowania mikronacją. Powstały osady dla jednej osoby, wszyscy siedzieli i tak w barze...

Gaudium? Cóż to?

A orientujecie się, ilu mieszkańców mają największe obecnie mikronacje? Coś się zmieniło w ogóle na tej liście? Ktoś odpadł, ktoś doszedł?
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Meisande V Gvandoya on Lipiec 26, 2012, 13:44:16 pm
My jeszcze dychamy, jak to kogoś interesuje  :)
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Morfius Kringiham on Lipiec 26, 2012, 14:16:11 pm
Kazag, w Okoczii było ciekawie i bez wojny, a politykę jako taką prowadziliśmy bez Żuczka.

Oczywiście, że Samunda też nas interesuje :P
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Meisande V Gvandoya on Lipiec 26, 2012, 15:13:12 pm

Oczywiście, że Samunda też nas interesuje :P

O! Jak miło  :D
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Einar on Lipiec 26, 2012, 15:46:30 pm
O Samundzie też ostatnio nie słychać, ale faktycznie, chyba was pominąłem ;)
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Pavel' Abramovic: vel Abrams on Lipiec 26, 2012, 22:06:25 pm
Interland funkcjonuje już właściwie tylko w anglojęzycznej przestrzeni między-v-narodowej. Forum stoi. Niemniej miałbym propozycję dla paru państw, które mają swój klimat, ale nie mają wystarczająco wielu obywateli... Czy nie moglibyśmy zrobić dla takich mikronacji jednego, wspólnego forum, umożliwiło znacznie łatwiejsze porozumiewanie się nie tylko dla dyplomatów, ale i zwykłych mieszkańców, a wręcz umożliwiło wykonanie pewnych naprawdę dużych projektów wspólnymi siłami?

Wśród anglojęzycznych mikronacji takie próby się udały. Warto wspomnieć choćby o Unii Bastion (która unią jest tylko z nazwy - nie jest organizmem politycznym, ale zbiorem państw, które funkcjonują na jednym forum, jednak nie zawsze są ze sobą blisko dyplomatycznie), do której link znajdą państwo tutaj: http://bastionunion.org/forum . Wspominam o Bastionie także dlatego, że nie jest to związek samych "maluczkich", ale także paru dość prężnie działających mikronacji, które zdecydowały się zacieśnić współpracę (i ułatwić życie wielu podwójnym obywatelom).

Jeśli Okoczia byłaby zainteresowana takim projektem, prosiłbym o wypowiedź w tym temacie... Niestety nie mam zbyt wiele czasu wolnego, więc osobistą podróż do szoszoińskiego kraju muszę odłożyć na później :(
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Morfius Kringiham on Lipiec 27, 2012, 00:02:17 am
Sam wielokrotnie myślałem nad tego typu projektem, ba, nawet kilkakrotnie podejmowałem rozmowy z paroma osobami, ale na rozmowach się kończyło, więc uznałem, że nie ma sensu i odpuściłem.
Mogę skontaktować się z Wodzem, przedstawić mu propozycję i wtedy dam odpowiedź, bo jednak ciężko mi słowo 'uspać' wprowadzić w życie...
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Robert Dąbski on Lipiec 27, 2012, 10:06:12 am
Trizondal istnieje, a jakże! Taka mikronacja jeszcze długo się utrzyma tak sądze. Za parę miesięcy zmiana serwera.

P.S. Jestem prezydentem Trizondalu od niedawna. :)
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Franciszek Józef II on Lipiec 27, 2012, 10:16:00 am
Hm, "kryzys", kryzys... proste. Po prostu "decydenci" państw, którzy często nadawali ton kontaktom międzypaństwowym, jeżeli mają ograniczony czas, to albo w ogóle rezygnują z mikronacji, albo dbają przede wszystkim o swoje kraje.

Oczywiście, że fajnie jest, jak coś się tutaj dzieje, tyle że prawie żadne państwo nic na tej aktywności nie zyskuje. A nikt nie chce bezinteresownie wspierać "społeczności międzynarodowej". Dlatego m. in. upadła idea wspólnej promocji - bo przy podobnym wysiłku albo dzielimy się korzyścią, albo nie. Jeżeli w większym kraju wpada się na pomysł promocji, np. ulotek czy czegoś w tym rodzaju - można to łatwiej zrealizować samemu, promując tylko siebie.

Istnieje oczywiście zawsze taka dziwna prawidłowość, że zbyt duża "pazerność promocyjna" skutkuje negatywnie. Z drugiej strony - jeżeli się reklamujemy, to reklamujemy siebie, a nie jakąś "ideę mikronacji". Przecież jeżeli sprzedaję samochody, to nie propaguję idei automobilizmu tylko chcę, żeby jak najwięcej osób kupiło ode mnie samochód ;-).
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: kazag on Lipiec 27, 2012, 10:33:49 am
Ale mi nie chodziło o to, że się wspólnie nie promujemy, tylko o to, że nie ma dyskusji, forum nie żyje... Wcześniej dla nikogo to nie było wielkim kosztem, żeby się wypowiadać, rozmawiać, oceniać pomysły, chyba ciągle nie jest..

Może ludzi jest mniej.

Co do wspólnego forum - pomysł pewnie ok, ale zależnie od tego ile osób/mikronacji by tam siedziało. Równie dobrze może to być osobny dział tego forum, jak przypuszczam.
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Morfius Kringiham on Lipiec 27, 2012, 12:14:57 pm
Może gdybyś to ładnie przebudował, choć ja wizji nie mam jak na tym forum umieścić kilka mikronacji i pozostawić do tego obecne działy...

Dlaczego to forum zrobiło się nieaktywne...? Pewnie dlatego, że spora część ludzi nie ma nawet czasu dla swoich mikronacji ;)
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Marietta della Veronese on Lipiec 27, 2012, 12:42:23 pm
O i się zgodzę z Panem Morfiusem. Ostatnio pojawiła się dziwna stagnacja .
Nawet jak ludzie się pojawią, to nic nie dopowiedzą na danym temat, nie mówiąc już o jakichkolwiek czynach.
Taka sytuacja powoduję niechęć w osobach, które są zaangażowane w v-życie. W końcu w pojedynkę państwa się nie zbuduje. :)
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: kazag on Lipiec 27, 2012, 12:47:09 pm
Dodać kategorię Unia X, w niej działy dla każdego panstwa i poddziały jak już sobie zażyczy każdy wewnątrz państwa. Nie przeszkadza to w funkcjonowaniu obecnych działów, a nie trzeba nowych kont zakładać...
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Morfius Kringiham on Lipiec 27, 2012, 12:57:29 pm
No nie wiem, według mnie dziwnie by to wyglądało... Naprawdę dziwnie...

O i się zgodzę z Panem Morfiusem.
Błagam, tylko nie Panem... ;)
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: kazag on Lipiec 27, 2012, 13:05:10 pm
Dlaczego dziwnie?
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Morfius Kringiham on Lipiec 27, 2012, 14:00:43 pm
Wytłumaczyć nie potrafię, lecz forum mikronacje kojarzy mi się z potężną organizacją, gdzie dobrowolny człowiek może wypowiedzieć się nt. działań wszystkich mikronacji...
Dodać tu X państw to tak jakby tą potężną organizację oddać, a same państwa uzależnić od opiekunów tejże 'organizacji'. Jedno drugie wyklucza, ale tak to widzę ;P
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Pavel' Abramovic: vel Abrams on Lipiec 27, 2012, 15:22:17 pm
W sumie jakoś również nie przychylałbym się do tej opcji :x Jeśli jednak taki pomysł padł to od razu dopytam: jaka jest w tej chwili sytuacja prawna serwera Forum Mikronacje? Tzn. kto ma dostęp do najniższego poziomu administracji, kto go opłaca i kto figuruje jako właściciel?
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: kazag on Lipiec 27, 2012, 20:00:39 pm
Strzelałbym, że Marcin, ale może coś się pozmieniało (albo od początku byłem w błędzie).

Ostatecznie i tak KTOŚ musi być właścicielem serwera, równie dobrze mogę zainstalować forum na swoim serwerze, ale wtedy wychodzi na to samo - jest jakiś ostateczny admin.

Jak by na to nie patrzeć, MOK jakoś miał działać tutaj i było ok, a sam projekt oferował kiedyś mikronacyjne wsparcie, może wciąż oferuję.

Koniec końców miejsce nie jest najistotniejsze, to wydało mi się zwyczajnie wygodne, i zaktywizowałoby siłą rzeczy resztę forum, w grupie raźniej ;)
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Morfius Kringiham on Lipiec 27, 2012, 22:11:14 pm
W sumie miejsce nie jest ważne...
'Jakość imprezy zależy od ludzi, z którymi na niej jesteś'...
No, na pewno rozumiecie ;p
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Pavel' Abramovic: vel Abrams on Lipiec 27, 2012, 22:41:54 pm
Byłoby bardzo dobrze, gdyby hostował to ktoś, kto wchodziłby często na forum - dlatego byłoby mi nawet miło, gdyby adminem był Kazag ;)

MOK to jednak organizacja pozarządowa, bez której każdy kraj jakoś by się obszedł (i obchodzi); zniknięcie forum państwa bez ostrzeżenia oznacza kompletny chaos.
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: marcin.pospiech on Lipiec 28, 2012, 08:24:13 am
Wywołany do odpowiedzi, odpisuję. Od dawna nie jestem już aktywny ani tutaj, ani w żadnym państwie. Od dłuższego czasu nie śledzę też żadnych wiadomości ani aktywności, więc nie jestem na bieżąco.

Całym projektem i serwerem zajmują się od zawsze Mat Max i ja. Nie ma problemu, aby przydzielić kolejne miejsce na inne projekty -- zasoby są cały czas do wykorzystania. Chętnie też przydzieliłbym administratora do forum, aby trochę je ogarnął.

Co do Planety, nie upadła. Cały czas funkcjonuje i jeśli coś nie działa lub coś należy poprawić, to proszę o wiadomość (najlepiej na maila).

W razie jakichkolwiek innych spraw, po prostu piszcie do mnie albo do Mata. Wszystko da się załatwić, jeśli tylko jest jakaś inicjatywa. :)
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: MatMax on Lipiec 28, 2012, 09:13:42 am
Padło jeszcze pytanie o to, kto opłaca serwer. Generalnie, robię to ja, mniej więcej połowę wydatków pokrywają reklamy AdKontekst z forum.
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Morfius Kringiham on Lipiec 28, 2012, 11:43:10 am
No to proszę. Tylko działać ;)
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Pavel' Abramovic: vel Abrams on Lipiec 28, 2012, 23:48:47 pm
W sumie nie wiem więc - czy wspólne forum postawilibyśmy na forum.mikronacje.info, czy też na [unia|?]*.mikronacje.info ?
Nie mam nic przeciwko którejkolwiek z tych opcji, ale chcę poznać zdanie przedstawicieli Okoczii / innych osób zainteresowanych.

Poza tym pozostaje kwestia składu: od razu zgłaszam Interland, proponuję też odwiedzić Republikę Santanii i Burgii - paru obywateli, którzy nie mają do końca pomysłu na kraj, który może mieć potencjał gdy w końcu dojdą do porozumienia ;P
Jeśli znalazłyby się jeszcze inne kraje zainteresowane taką formą współpracy ponadnarodowej, byłbym bardzo zadowolony :)

* czyt. unia czy też coś innego
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: kazag on Lipiec 29, 2012, 10:14:43 am
O, to Brugia jeszcze istnieje?

W razie czego, ja jestem za opcją na tym forum, mogę się dołożyć do utrzymania nawet ;) Można robić regularny backup, co dwa tygodnie np.
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Morfius Kringiham on Lipiec 29, 2012, 11:00:30 am
No na tą chwilę Okoczia będzie za. Chociaż nie omieszkam skontaktować się z Samotnym.
Mogę również pisać do mieszkańców Gaudium, w końcu jeszcze byli, kiedy napisałem, że sensu nie ma... ;P
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Nadia on Lipiec 29, 2012, 14:06:22 pm
BURGIA. Brugia już pomarła, o ile wiem, choć coś ktoś przebąkiwał o wskrzeszeniu.
Odnosząc się do dyskusji - od połowy sierpnia, kiedy to przenosimy się na nowy (mój osobisty) serwer, będziemy w stanie zapewnić zainteresowanym państwom miejsce na serwerze, i wsparcie w przygotowaniu/uruchomieniu takiego projektu, opartego na wspólnym forum/CMSie. Przedstawicieli zainteresowanych państw zapraszam na priv :)
W końcu konkurencja napędza rynek :P
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Pavel' Abramovic: vel Abrams on Lipiec 29, 2012, 14:31:56 pm
No tak... Tylko czy konkurencja dwóch organizacji o względy trzech beneficjentów jest wskazana? ;)

Zresztą konkurencja konkurencją, ale myślę, że strony informacyjne mogą, a wręcz powinny pozostać oddzielne. To tak jak z UE - niby granic nie ma (tak, wiem, Schengen nie równa się Unia, ale to uproszczenie jest tutaj na miejscu), ale rządy powinny istnieć w swoich własnych państwach, a nie być zarządzane z Brukseli ;)
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Morfius Kringiham on Lipiec 29, 2012, 14:58:18 pm
Po prostu wlepiamy kilka państw na jedno forum.
Tak jak Europa czy tam inne kontynenty mają po X państw.

Tak chyba prościej wytłumaczyć :P

No i kontaktowałem się z Samotnym. Mam pełne prawo do kierowania losami Okoczii :P
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: kazag on Lipiec 30, 2012, 07:55:10 am
Ok, więc póki co Okoczia, Interland i Brugia?

Strony państw oczywiście by zostały...
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Pavel' Abramovic: vel Abrams on Lipiec 30, 2012, 11:51:05 am
@Kazag:
Powtarzam po p. Popowej: to Santania i Burgia. Jedno państwo, powstałe już po tym, jak odszedłeś z mikronacji ;)
Złożę im już tą ofertę oficjalnie.

@Morfius:
Dokładnie tak jak od początku myślałem. Tylko jeszcze raz zadam pytanie: czy na pewno TO forum, czy jednak oddzielna subdomena w mikronacje.info?
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: kazag on Lipiec 30, 2012, 12:11:51 pm
subdomena to ogólnie nie problem, można dowolnie przekierować. dla mnie osobiście przyjemne byłoby jedno logowanie jednak ;)

A ja źle odczytałem nazwę w takim razie ;)
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Aleksander Hergemon-Euskadi on Lipiec 30, 2012, 13:34:12 pm
Jak tam sytuacja w największych państwach? [..]  Surmenia

Buahahahahaha :D

Czy nie moglibyśmy zrobić dla takich mikronacji jednego, wspólnego forum, umożliwiło znacznie łatwiejsze porozumiewanie się nie tylko dla dyplomatów, ale i zwykłych mieszkańców, a wręcz umożliwiło wykonanie pewnych naprawdę dużych projektów wspólnymi siłami?

Słaby pomysł. Siłą rzeczy istnieją pewne różnice pomiędzy państwami, które są nie do przeskoczenia. Wyobraźmy sobie takie wspólne forum. I wyobraźmy sobie na nim Ciprofloksję, w której opowiadanie o posuwaniu psów, dyskusje na temat mielenia ludzi biednych na szynkę czy poczwórna penetracja kobiety bez rąk i nóg nie budzą w nikim żadnych negatywnych reakcji. Albo chociażby to przysłowiowe rzucanie kurwami i chujami. A teraz wyobraźmy sobie, że w tej wspólnej przestrzeni mogą istnieć państwa o nieco węższej tolerancji dla takich zachowań, a nawet takie, których twórcy mają dupę spiętą spinaczem i próbują odgrywać Wersal.

Pomijając fakt, że nie da się tego zbytnio pogodzić, to pozostaje tutaj kwestia, kto będzie odpowiadał za nadzór nad forum? Bo o ile w działach państwowych jest możliwe ustanowienie oddzielnych regulacji, o tyle dla wspólnych działów trzeba będzie wypracować jakiś kompromis, a jak wszyscy wiemy, każdy kompromis jest zgniły. Dlatego takie wspólne forum mogłoby służyć mikronacjom młodym, bez klimatu i zamiast ich upadku, byłyby zmiany nazw działów tego forum. Co w sumie byłoby bardzo zabawne i przywodzi mi na myśl koncepcję przelewania herbaty z filiżanki do filiżanki. Nadal jest to ta sama herbata tyle, że coraz zimniejsza.

Przecież jeżeli sprzedaję samochody, to nie propaguję idei automobilizmu tylko chcę, żeby jak najwięcej osób kupiło ode mnie samochód ;-).

No nie do końca się zgodzę.
1. O istnieniu samochodów wszyscy, którzy mogą być ich potencjalnymi nabywcami, wiedzą. Oczywiście, istnieją ludzie pochowani gdzieś głęboko w buszu afrykańskim, którzy samochodu nie widzieli na oczy. Ale oni i tak nie będą naszym celem w przypadku sprzedaży samochodu, bo ich po prostu nie stać. W przypadku potencjalnych mikronautów jest inaczej. Niektórzy ludzie, którzy nie wiedzą o mikronacjach, powinni się o nich dowiedzieć by móc wybrać, czy chcą do tej zabawy dołączyć. Podobnie również, niektórzy z nich powinni pozostawać w błogiej niewiedzy.
2. Co do zasady reklamy samochodów są zbędne. Dobry samochód i tak sam się obroni, więc większość reklam polega na wciskaniu Skód, Fiatów albo innych jeździdełek, wraz z plastikiem odlanym z chińskich zabawek w pakiecie i ceratą w roli ekoskóry.
3. Przy kupowaniu samochodu zazwyczaj większość ludzi wie, czego chce. I tak ja np. nie kupiłbym nigdy czegoś, co nie powstało w Bawarii, albo przynajmniej na północ od niej, więc reklama Skody jest w moim przypadku nieskuteczna, jedynie wzbudzając uśmiech politowania, gdy słyszę o silniku lub nieprawdopodobnych osiągach.
4. Nie wiem czy nie lepiej propagując swoją mikronację nie byłoby przy okazji wspominać także o innych państwach. Każde ma jakiś klimat i ktoś, kto trafi do Ciprofloksji może się tam nie odnaleźć, a dla odmiany dobrze się czuć np. w A-W. Dlatego lepiej, by ta osoba po prostu dołączyła do A-W, niż by była stracona dla wszystkich zwłaszcza, że w przypadku gdyby za drugim razem trafiła do niej reklama A-W ta osoba miała już wyrobione zdanie, że mikronacje są zbyt liberalną zabawą jak dla niej i vice versace.
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: kazag on Lipiec 30, 2012, 13:44:29 pm
Nie bardzo rozumiem te obawy o administrowanie i działanie forum... Wyobrażam to sobie tak: Dział Unia (jakkkolwiek by tego nie nazwać) -> Subfora: Państwo A, Państwo B itd -> (w państwie A, np.) Polityka, Gospodarka, Kultura.

Taki prosty przykład, nie widzę tutaj miejsca na opisane wyżej sytuacje?

Póki czyjeś posty nie łamią polskiego prawa, nie widzę powodu, dla którego ktoś miałby je usuwać. Na OBECNYM forum dyskutujemy możliwie kulturalnie, bo to forum ogólne, dla wszystkich, więc nie ma potrzeby przelewać na nie swoich zachowań, natomiast jeśli któraś mikronacja za normalne uznaje klnięcie, lżenie i kpienie - ok, mogą sobie to uprawiać we własnym działa do woli, nie widzę przeszkód? Przecież nikt postronny nie musi tego czytać. Mało tego, można przydzielić uprawnienia do oglądania tylko dla jej mieszkańców (choć to by było czasami moim zdaniem za daleko idące rozwiązanie), można ustalić moderatorów dla każdego państwa.
Więc państwa z dupą spiętą spinaczem będą sobie "odgrywać wersal" we własnym dziale, a bardziej postępowe "odgrywać burdel" we własnym i nikomu to nie będzie wadziło, jak sądzę? Chyba, że komuś bardzo przeszkadza różnorodność...
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Morfius Kringiham on Lipiec 30, 2012, 16:01:46 pm
Decyzję o tym, czy państwa będziemy umieszczać na tym czy innym forum, pozostawię tym, którzy będą adminować i spełniać nasze zachcianki co do wyglądu :P

(Jednak osobiście jestem za wyjściem poza forum.mikronacje).
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Aleksander Hergemon-Euskadi on Lipiec 30, 2012, 17:24:44 pm
Póki czyjeś posty nie łamią polskiego prawa, nie widzę powodu, dla którego ktoś miałby je usuwać.

A ja widzę. Załóżmy, że rzucę soczystym chujem w Ciprofloksji. I co? Jeżeli będzie to środkiem arystycznej ekspresji, ewentualnie wyrazem silnych uczuć mną targających nic się nie stanie. Jeśli nadużyję tego środka, to najwyżej spotka mnie ostracyzm społeczny. A teraz wyobraźmy sobie, że rzucam mało ekscytującą dupą w jakiejś jojonacji typu "Wersal". Już widzę oczyma wyobraźni te ostrzeżenia, moderacje i usuwania postów.

Na OBECNYM forum dyskutujemy możliwie kulturalnie, bo to forum ogólne, dla wszystkich, więc nie ma potrzeby przelewać na nie swoich zachowań, natomiast jeśli któraś mikronacja za normalne uznaje klnięcie, lżenie i kpienie - ok, mogą sobie to uprawiać we własnym działa do woli, nie widzę przeszkód?

Ja też nie widzę przeszkód. W końcu to dotyczyłoby danych mikronacji. Ale na forum ogólnym nie wyobrażam sobie, bym nie mógł napisać komuś w dziale ogólnym "pierdolisz Jasiu", zamiast "obawiam się, że baron von Pisdendorf und Duppa ostatnimi czasy uskarża się na problemy ze świadomością i akurat nie trafiliśmy na lucidum intervalla". A mimo tego jakiś mieszkaniec innego państwa mógłby czuć się urażony moją bezpośredniością, a dla mnie mogłoby to być normalne.

Przecież nikt postronny nie musi tego czytać. Mało tego, można przydzielić uprawnienia do oglądania tylko dla jej mieszkańców (choć to by było czasami moim zdaniem za daleko idące rozwiązanie), można ustalić moderatorów dla każdego państwa.

W ten sposób stracimy na synergii i w zasadzie jedyne co się zmieni, to podpięcie forów pod jedno główne. Co oznacza, że władze albo utracą kontrolę nad miejscem publicznym, albo władze innych państw je uzyskają.
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Franciszek Józef II on Lipiec 30, 2012, 19:28:57 pm
Quote
2. Co do zasady reklamy samochodów są zbędne. Dobry samochód i tak sam się obroni, więc większość reklam polega na wciskaniu Skód, Fiatów albo innych jeździdełek, wraz z plastikiem odlanym z chińskich zabawek w pakiecie i ceratą w roli ekoskóry.
3. Przy kupowaniu samochodu zazwyczaj większość ludzi wie, czego chce. I tak ja np. nie kupiłbym nigdy czegoś, co nie powstało w Bawarii, albo przynajmniej na północ od niej, więc reklama Skody jest w moim przypadku nieskuteczna, jedynie wzbudzając uśmiech politowania, gdy słyszę o silniku lub nieprawdopodobnych osiągach.

Hm, widać gusta mamy odwrotne, bo ja z kolei mam ogromną niechęć do aut z Bawarii - nie chodzi już o stereotyp dresiarza-kretyna (czy też nowohuckiego mieszkańca Krakowa w stroju ludowym), a po prostu mi się one nie podobają, zresztą tak jak większość niemieckich automobili.

Niemniej - jak najbardziej dobre auto obroni się samo, ale jednak nie wierzysz chyba, że sprzedawane są tylko te najlepsze samochody, skoro nie każdego pewnie będzie stać na ich kupno - albo też po prostu takiego auta nie potrzebuje (jeżeli w ogóle go potrzebuje). W każdym razie, wracając do tematu mikronacji:

Quote
4. Nie wiem czy nie lepiej propagując swoją mikronację nie byłoby przy okazji wspominać także o innych państwach. Każde ma jakiś klimat i ktoś, kto trafi do Ciprofloksji może się tam nie odnaleźć, a dla odmiany dobrze się czuć np. w A-W. Dlatego lepiej, by ta osoba po prostu dołączyła do A-W, niż by była stracona dla wszystkich zwłaszcza, że w przypadku gdyby za drugim razem trafiła do niej reklama A-W ta osoba miała już wyrobione zdanie, że mikronacje są zbyt liberalną zabawą jak dla niej i vice versace.

Hm, to chyba taka polska przypadłość, że sąsiadowi raczej się przysługi za darmo nie odda, bo też i nie zawsze można jej oczekiwać. O ile mógłbym takiej przysługi oczekiwać od wielu państw Kontynentu Wschodniego i Vaarlandu, które jednak jakoś ze sobą żyją, o tyle nigdy nie oczekiwałbym czegoś takiego np. od Sarmacji. To jest po prostu niezwykle delikatna tematyka, dotykająca od dawna istniejącego problemu "przejmowania" mieszkańców.

Często też po prostu sami mamy niezwykle ograniczone horyzonty i - jak to w Polsce - nie potrafimy się na coś zgodzić tylko dlatego, że nie mieści się to w naszym wyobrażeniu o świecie. Jasne, że to się zmienia, ale dość powoli ;-).

I jeszcze wracając:
Quote
Ale mi nie chodziło o to, że się wspólnie nie promujemy, tylko o to, że nie ma dyskusji, forum nie żyje... Wcześniej dla nikogo to nie było wielkim kosztem, żeby się wypowiadać, rozmawiać, oceniać pomysły, chyba ciągle nie jest..

Ale to jest ta sama tematyka "wspólnoty" i ta sama kwestia opłacalności współtworzenia tejże wspólnoty - tworzenie jej po prostu nie daje wymiernych korzyści.

Weźmy np. OPM, gdzie zalegają spamboty. Kiedyś Gmach Narodów był naprawdę terenem wielu dyskusji, ścierania się poglądów - dziś świeci pustkami, bo prawie nikt nie ma interesu we współtworzeniu organizacji, która w gruncie rzeczy nie daje wymiernych korzyści. Polityka zagraniczna niemal wszystkich państw jest, jak to się u nas określa, "reakcyjna" - zwykle po prostu jest jeden lub kilku rozrabiaków i inni na nich reagują. Kiedyś to były skonfliktowane Scholandia i Sarmacja, innym razem Wandystan, Gnomia, Morvan, nie tak dawno Samunda, nam zresztą też się zdarzyło - a niektórzy pamiętają, że była i Leblandia, lokalnie mieliśmy Słomagrom czy Zongyę i Dalmencję, słynnego Manina (nie zapominam też o BRC)... było czym żyć i na co reagować. Dziś wszyscy chcą uprawiać Wersal - bo odkąd tymi "aktywnymi" krajami zaczynały być państwa mniejsze, nagle wszyscy zapragnęli być tymi najważniejszymi i poważnymi. Aż w końcu wszyscy stali się, proszę wybaczyć, eunuchami.

Może po prostu polski mit o genialności państw jako społeczności złożonych z wielu ludzi, opartych na dynamicznych stronach WWW, mija? Może czeka nas powrót do społeczności znanej sprzed kilku lat? Może wreszcie przestaniemy być papierowymi tygrysami i udawać profesjonalistów i zaakceptujemy, że idea mikronacji jest czysto amatorska? Mamy coraz to nowsze technologie, CMSy, fora... a kiedy patrzy się na obecne strony i porównuje do starych, leblandzkich czy scholandzkich, nie widać tej wielkiej zmiany jakościowej pod względem merytorycznym.

Problem tej wspólnoty mikronacyjnej nie jest tylko problemem tego forum - jest problemem wyboru jakiejś konkretnej drogi dla całego świata i przemyślenia - co właściwie daje nam przyjemność bycia w mikronacjach? Narzucono parę lat temu kilka kryteriów "lepszości" mikronacji, a my jak te barany prowadzone na rzeź, zgadzamy się na nie. Przestańmy się zgadzać, to mikronacyjna wspólnota zwyczajnie odżyje ;-).
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Aleksander Hergemon-Euskadi on Lipiec 30, 2012, 21:28:37 pm
Quote
2. Co do zasady reklamy samochodów są zbędne. Dobry samochód i tak sam się obroni, więc większość reklam polega na wciskaniu Skód, Fiatów albo innych jeździdełek, wraz z plastikiem odlanym z chińskich zabawek w pakiecie i ceratą w roli ekoskóry.
3. Przy kupowaniu samochodu zazwyczaj większość ludzi wie, czego chce. I tak ja np. nie kupiłbym nigdy czegoś, co nie powstało w Bawarii, albo przynajmniej na północ od niej, więc reklama Skody jest w moim przypadku nieskuteczna, jedynie wzbudzając uśmiech politowania, gdy słyszę o silniku lub nieprawdopodobnych osiągach.

Hm, widać gusta mamy odwrotne, bo ja z kolei mam ogromną niechęć do aut z Bawarii - nie chodzi już o stereotyp dresiarza-kretyna (czy też nowohuckiego mieszkańca Krakowa w stroju ludowym),

Pomijając dwudziestoletnie wypierdziane złomy ze szrotu gdzieś w dawnych DDR, dodatkowo "stjuningowane" niczym wystawa niemieckiego domu towarowego na okoliczność Bożego Narodzenia, z rodzaju tych, których motywem przewodnim jest w najlepszym przypadku kamp, a zazwyczaj kicz, to jest to stereotyp krzywdzący. Pomijam tu już fakt, że większość dresiarzy na normalne BMW nie stać.

a po prostu mi się one nie podobają, zresztą tak jak większość niemieckich automobili.

A to akurat fakt, że estetykę BMW ma dość specyficzną. I albo się w niej człowiek zakochuje, albo nie.

Niemniej - jak najbardziej dobre auto obroni się samo, ale jednak nie wierzysz chyba, że sprzedawane są tylko te najlepsze samochody, skoro nie każdego pewnie będzie stać na ich kupno - albo też po prostu takiego auta nie potrzebuje (jeżeli w ogóle go potrzebuje).

No to jest inna sprawa. Jednak nawet osoba mająca ograniczone środki też będzie w większości przypadków wiedziała, czego, mniej więcej chce. I zamiast 5 letniego VW weźmie 7 letniego Mercedesa. Ale mimo wszystko, reklamy są kierowane do ludzi, których stać na zakup nowego samochodu. Nikt przecież nie puszcza dzisiaj w telewizji reklam w rodzaju "BMW E30 z zestawem lampek choinkowych - idealne do lansu na dzielni". Swoją drogą, piękny samochód. Męczę jednego współkrakusa o to, by mi je sprzedał za każdym razem podwyższając cenę, a on za każdym razem mi odmawia :( A egzemplarz zachowany w stanie prawie fabrycznym.

Quote
4. Nie wiem czy nie lepiej propagując swoją mikronację nie byłoby przy okazji wspominać także o innych państwach. Każde ma jakiś klimat i ktoś, kto trafi do Ciprofloksji może się tam nie odnaleźć, a dla odmiany dobrze się czuć np. w A-W. Dlatego lepiej, by ta osoba po prostu dołączyła do A-W, niż by była stracona dla wszystkich zwłaszcza, że w przypadku gdyby za drugim razem trafiła do niej reklama A-W ta osoba miała już wyrobione zdanie, że mikronacje są zbyt liberalną zabawą jak dla niej i vice versace.

Hm, to chyba taka polska przypadłość, że sąsiadowi raczej się przysługi za darmo nie odda, bo też i nie zawsze można jej oczekiwać. O ile mógłbym takiej przysługi oczekiwać od wielu państw Kontynentu Wschodniego i Vaarlandu, które jednak jakoś ze sobą żyją, o tyle nigdy nie oczekiwałbym czegoś takiego np. od Sarmacji. To jest po prostu niezwykle delikatna tematyka, dotykająca od dawna istniejącego problemu "przejmowania" mieszkańców.

To zależy, co rozumiemy pod pojęciem "przejmowania" mieszkańców. Czasem jest to zjawisko negatywne, a czasem wręcz odwrotnie. Jednak wolałbym, żeby ktoś nieco mniej rozrywkowy i bardziej "stateczny" został skaptowany z Ciprofloksji, chociażby nawet i do Surmenii, niż by w ogóle zniknął z mikroświata. Ja też nie uważam za negatywne zjawisko działania w dwóch, lub nawet więcej mikronacjach naraz, co też swego czasu z upodobaniem praktykowałem. Ale to wszystko kwestia spojrzenia.

Często też po prostu sami mamy niezwykle ograniczone horyzonty i - jak to w Polsce - nie potrafimy się na coś zgodzić tylko dlatego, że nie mieści się to w naszym wyobrażeniu o świecie. Jasne, że to się zmienia, ale dość powoli ;-).

Ale to wcale nie jest takie złe. Nie ma nic złego w tym, że ja np. nie wyobrażam sobie funkcjonowania w Surmenii, gdzie wszyscy są tacy dostojni i sztywni niczym penis księcia Bombiny w dziewięć miesięcy przed mymi narodzinami. Dzięki temu mamy różne poglądy, które mogą się ze sobą ucierać i ugniatać. Gdyby tak nie było, to wszystkie te fora i mikronacje były zbędne, a ludzie by mieli jedynie tabliczki z afirmacjami.

I jeszcze wracając:
Quote
Ale mi nie chodziło o to, że się wspólnie nie promujemy, tylko o to, że nie ma dyskusji, forum nie żyje... Wcześniej dla nikogo to nie było wielkim kosztem, żeby się wypowiadać, rozmawiać, oceniać pomysły, chyba ciągle nie jest..

Ale to jest ta sama tematyka "wspólnoty" i ta sama kwestia opłacalności współtworzenia tejże wspólnoty - tworzenie jej po prostu nie daje wymiernych korzyści.

Tu nie chodzi nawet o korzyści, bo w przypadku postulowanej unii znalazłyby się i tak. Ale to rozwiązanie jest obarczone szeregiem wad i trudności. Raczej ciężko sobie wyobrazić funkcjonowanie we wspólnej przestrzeni np. Rotrii i Wandystanu, albo Samundy i A-W. Wszystko też rozbija się o kwestie zaufania. Dostęp do administrowania miejscami publicznymi i serwerem PC mają obecnie, oprócz mnie, dwie osoby i nie wyobrażam sobie, by dopuścić do tego np. khanda.

Weźmy np. OPM, gdzie zalegają spamboty. Kiedyś Gmach Narodów był naprawdę terenem wielu dyskusji, ścierania się poglądów - dziś świeci pustkami, bo prawie nikt nie ma interesu we współtworzeniu organizacji, która w gruncie rzeczy nie daje wymiernych korzyści.

Trzeba było wybrać Kryspina na kolejną kadencję, to z pewnością w OPM byłoby lepiej.

Polityka zagraniczna niemal wszystkich państw jest, jak to się u nas określa, "reakcyjna" - zwykle po prostu jest jeden lub kilku rozrabiaków i inni na nich reagują. Kiedyś to były skonfliktowane Scholandia i Sarmacja, innym razem Wandystan, Gnomia, Morvan, nie tak dawno Samunda, nam zresztą też się zdarzyło - a niektórzy pamiętają, że była i Leblandia, lokalnie mieliśmy Słomagrom czy Zongyę i Dalmencję, słynnego Manina (nie zapominam też o BRC)... było czym żyć i na co reagować.

Czy mam to uznać za zachętę do kolejnej secesji? W tym akurat jestem całkiem dobry ;)

Dziś wszyscy chcą uprawiać Wersal - bo odkąd tymi "aktywnymi" krajami zaczynały być państwa mniejsze, nagle wszyscy zapragnęli być tymi najważniejszymi i poważnymi. Aż w końcu wszyscy stali się, proszę wybaczyć, eunuchami.

W większości byli nimi już od dawna. Różnica dotyczyła tylko tego, czy pozbawieni zostali jedynie jąder, czy także przyrodzeń. A Wersal jest typowym sposobem skompensowania sobie swoich kompleksów klasowych. We współczesnym świecie najczęściej uprawiają go ludzie, którzy z różnych przyczyn potrzebują dodać sobie powagi i dostojności, którym może im brakować w rzeczywistym świecie.

Zwróć uwagę na to, że w każdej mikronacji pojawia się ten sam oklepany do bólu schemat. Otaczany czcią i najwyższym szacunkiem monarcha, najczęściej założyciel państwa, otoczony przez grono szlachty i arystokracji. Wszystko takie przewidywalne i oczywiste. Polukrowane zamki przebijające swoją kiczowatością Neuschweinstein, mało wymagający odbiorca i ta przesadna grzeczność. Naprawdę, niewiele jest mikronacji, w których istniałaby jakaś alternatywa. W ilu mikronacjach monarcha jest np. traktowany jako raczej mało istotny dodatek do państwa? Ilu z nas odważyłoby się uczynić swoją siedzibą barak?

Może po prostu polski mit o genialności państw jako społeczności złożonych z wielu ludzi, opartych na dynamicznych stronach WWW, mija? Może czeka nas powrót do społeczności znanej sprzed kilku lat? Może wreszcie przestaniemy być papierowymi tygrysami i udawać profesjonalistów i zaakceptujemy, że idea mikronacji jest czysto amatorska? Mamy coraz to nowsze technologie, CMSy, fora... a kiedy patrzy się na obecne strony i porównuje do starych, leblandzkich czy scholandzkich, nie widać tej wielkiej zmiany jakościowej pod względem merytorycznym.

Ja w tym zjawisku nie widzę nic złego. Oczywiście, istnieją mikronacje, w których strony są przestarzałe i proste, ale jednocześnie estetyczne i bogate pod względem treściowym. Są też strony bardziej zaawansowane, o bogatszym wyglądzie etc. etc. Ale co złego jest w trendzie profesjonalizacji? To może nawet wyjść nam na zdrowie, bo przyciągnie bardziej wymagającego odbiorcę.

Problem tej wspólnoty mikronacyjnej nie jest tylko problemem tego forum - jest problemem wyboru jakiejś konkretnej drogi dla całego świata i przemyślenia - co właściwie daje nam przyjemność bycia w mikronacjach? Narzucono parę lat temu kilka kryteriów "lepszości" mikronacji, a my jak te barany prowadzone na rzeź, zgadzamy się na nie. Przestańmy się zgadzać, to mikronacyjna wspólnota zwyczajnie odżyje ;-).

Ja mimo wszystko wolę, by mikronacje były rozrywką bardziej elitarną. Nie wyobrażam sobie, by na naszym forum pojawili się ludzie, którzy są, nie przymierzając, po prostu tępi. Nie chcę drugiego fejsbuka i takie pomysły w Ciprofloksji udało mi się uwalić. Nie chcę też drugiego kwejka. Nie chcę też sprowadzenia mikronacji do zwykłego forum. Cel mikronacji jest konkretny, a jeśli chcemy obniżać jej poziom, to zmieńmy je na grę polityczną. Po prostu.
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: kazag on Lipiec 30, 2012, 22:00:07 pm
@up

odnosząc się do przedostatniej wypowiedzi - wydaje mi się, że rozmawiamy o różnych sprawach, dlatego nie będę kontynuował tego wątku.

Natomiast ciekawym wydał mi się inny wątek - złej/dobrej profesjonalizacji stron www mikronacji czy też problem przedefiniowania mikronacji (jak to ktoś określił na profilu OPM czy tam SPM). Nie bardzo go rozumiem... Owszem, strony leblandii czy aztec miały swój urok, ale na ówczesne standardy były to przeciętne strony, ot, tak to się wtedy robiło, że ważne było, żeby stronka stała, a nie, żeby wyglądała. Dziś to jest postrzeganie nieco inaczej. Dlatego w tym względzie byłbym chyba za opcją przedmówcy, w profesjonalizacji przekazu nie ma niczego złego.

Natomiast co do problemu upchnięcia nas na jakiś jeden tor - jego również nie widzę... Były różne próby podejścia do mikronacji, były królestwa i monarchie, "demokratyczne" republiki, mikronacje zaludnione i jednoosobowe, były mikronacje z przymrużeniem oka, mikronacje mieszczące się w pokoju, mikronacje pseudodyplomatów i cynicznych krytyków rzeczywistości. Moim zdaniem było wiele różnych opcji.. Pech chciał natomiast, że nigdy w mikronacje nie bawiła się jakaś rozległa rzesza. Zawsze była to dość nieliczna grupa, a tak już jest, że w każdej grupie większość preferuje rozwiązania przeciętne. Więcej znajdzie się fanów zabawy w republikańskim stylu ze stołkami dla każdego niż miłośników despotyzmu czy rządów wodza/plemienia.
Mikronacje nie były i nie są na jednym torze, w jednym worku.

Problemem może być rozsianie, ale ono znów da się wytłumaczyć specyfiką zabawy. Mikronacje przyciągają osoby chcące coś "odegrać", stworzyć, zbudować od zera, zaangażować się w jakieś działania lub je kreować. Dlatego tworzy się nowe państewka zamiast zamieszkać w istniejących - bo w nowym jest się kimś od początku (tak, tak było też ze mną). Tu nikt nie jest z przymusu ani konieczności, tak jak w rzeczywistym świecie, dlatego ciężko oczekiwać, żeby ktoś dobrowolnie grał rolę konia pociągowego wielkiej maszyny, jaką odgrywa w realu.
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Aleksander Hergemon-Euskadi on Lipiec 30, 2012, 22:10:20 pm
Natomiast co do problemu upchnięcia nas na jakiś jeden tor - jego również nie widzę... Były różne próby podejścia do mikronacji, były królestwa i monarchie, "demokratyczne" republiki, mikronacje zaludnione i jednoosobowe, były mikronacje z przymrużeniem oka, mikronacje mieszczące się w pokoju, mikronacje pseudodyplomatów i cynicznych krytyków rzeczywistości. Moim zdaniem było wiele różnych opcji.. Pech chciał natomiast, że nigdy w mikronacje nie bawiła się jakaś rozległa rzesza. Zawsze była to dość nieliczna grupa, a tak już jest, że w każdej grupie większość preferuje rozwiązania przeciętne. Więcej znajdzie się fanów zabawy w republikańskim stylu ze stołkami dla każdego niż miłośników despotyzmu czy rządów wodza/plemienia.

Nie o to mi chodziło. Ja mam na myśli, że chociaż zmieniają się nazwy, to esencja pozostaje taka sama. To tak, jak z herbatą. Można ją zaparzyć w czajniczku i nalewać do różnych szklanek - nie zmieni to faktu, że jest to nadal ta sama herbata. Niby istnieją różne mikronacje, ale ludzie w większości chcą w nich odgrywać podobne role. Każdy chce być premierem/kanclerzem, mieszkać w pałacu, jeździć limuzyną, być człowiekiem nauki. To wszystko jest po prostu przewidywalne i oczywiste. Wystarczy przejść się po stronach różnych państw by tego doświadczyć. Wszystko musi być eleganckie i z najwyższej półki. Wszystkie państwa są bogate, mieszkańcy, zarówno ci prawdziwi jak i narracyjni, szczęśliwi i nie ma żadnych problemów.

Jak dla mnie to jest jedną z przyczyn obecnego stanu rzeczy. Istnieje wiele kopii tego samego. Nigdzie nie ma katastrof naturalnych, bomb atomowych zrzucanych na miasta, upadku obyczajowości, biedy i głodu. Gdy w Ciprofloksji spuściliśmy bombę atomową na jedno z miast wywołaliśmy tym olbrzymie zdziwienie większości ludzi spoza naszego państwa. Samo istnienie oficjalnej partyzantki komunistycznej, która, co zabawne, miała własny dział na forum, było ideą trudną do zaakceptowania. Po prostu nikt nie chce przyjąć rzeczywistości z dobrodziejstwem inwentarza i traktuje ją jako stół szwedzki, z którego wybiera najlepsze kawałki.
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Morfius Kringiham on Lipiec 30, 2012, 23:05:40 pm
Nie no, tutaj to już głos zabrać muszę w imieniu Okoczii.
Jakoś odkąd w niej jestem nie zauważyłem niczyjego palenia sie do 'władzy' (prócz mojego, na pierwszą kadencję, kiedy faktycznie chciałem czegoś takiego zaznać)... Wódz jest raczej od potwierdzania słów mieszkańców, ewentualnie pytania ich co może zrobić a czego nie... ;)
 Pałaców nie mamy, najczęściej jakieś dziurawe tipi. Najbardziej dostojne to są ambasady, budowane nie przez nas i saloon, o który się postaraliśmy (dodam, że poprzedni został spalony przez Bobry, co doprowadziło do wojny z nimi). Wszystko co w nawiasie można przyrównać do Waszej bomby atomowej.
Bogaci nie jesteśmy, a w ostatnich czasach bardzo poważna sprawa się zrodziła, bo nam trunek zatruto, o. Problem, bo jest to katastrofa na skalę krajową :P
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Aleksander Hergemon-Euskadi on Lipiec 31, 2012, 00:10:45 am
Toteż piszę, że większość a nie wszyscy.
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: tanter on Lipiec 31, 2012, 01:03:34 am
Nic się nie dzieje z przyczyny prostej jak fabuła filmu pornograficznego.

Otóż na zatwierdzenie rejestracji trzeba czekać długo. Ja np dopiero po wielu miesiącach poszukiwań(zarejestrowałem się w kwietniu) odkryłem że należy napisać do admina z prośbą o aktywację konta. To powinno być gdzieś na głównej i dużymi literami.

Po zatym, w np Eskwilinii mało kto wie o istnieniu tego forum chyba ;)

Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: kazag on Lipiec 31, 2012, 07:41:23 am
I to jest dziwne dopiero... Ciężko mi sobie wyobrazić sytuację, w której ktoś zaczynając przygodę z mikronacjami nie trafia na ślad tego forum (https://www.google.pl/search?sugexp=chrome,mod=13&sourceid=chrome&ie=UTF-8&q=mikronacje 1. wynik...). Równie ciężko wyobrazić sobie sytuację, w której NIKT z jakiegoś państwa nie słyszał o tym forum.

Inna sprawa, że niektórzy wolą bawić się w grupie 3-5 osób, niż podyskutować na szerszym forum ...
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Aleksander Hergemon-Euskadi on Lipiec 31, 2012, 10:36:17 am
Inna sprawa, że niektórzy wolą bawić się w grupie 3-5 osób, niż podyskutować na szerszym forum ...

Dziwi cię to? We własnym gronie czyli w obrębie własnego forum zawsze można uciążliwego neokida zbanować/skasować/utopić w gnojówce. A tutaj czeka się dość długo na ewentualną reakcję administracji. Poza tym, własne grono ma tę zaletę, że samy dobieramy sobie towarzystwo.
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: kazag on Lipiec 31, 2012, 10:52:16 am
Dziwi, bo inny jest cel wewnętrznego forum, a inny ogólnego... Może nieco źle się wyraziłem, chodzi mi o to, że niektórym wystarcza własna grupka i koniec, nie czują potrzeby szerszej dyskusji.
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Morfius Kringiham on Lipiec 31, 2012, 11:37:26 am
O dziwo dziś dotarł do nas jeden jej mieszkaniec ;P
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Aleksander Hergemon-Euskadi on Lipiec 31, 2012, 12:07:19 pm
Ale o czym tu dyskutować? Na tym forum już prawie nic się nie dzieje. Od czasu do czasu tylko ktoś wpadnie, zaprezentuje jakąś jojonację, my się pośmiejemy, ta osoba rzuci focha i nic więcej się nie dzieje. Bardzo rzadko trafiają do nas, za pośrednictwem tego forum, jakieś ważne, czy chociażby interesujące informacje. Ta dyskusja, którą teraz tutaj prowadzimy, jest jedną z nielicznych od bardzo dawna na tym forum.
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: kazag on Lipiec 31, 2012, 13:13:37 pm
Zauważyłem. Ale nie wiem czy pamiętasz czasy forum na fora.pl? Przecież wtedy mikroświat nie był też jakimś super tętniącym życiem miejscem, a jednak ludzie opisywali tu przedsięwzięcia polityczne, gospodarcze, kulturalne. Tutaj (już na tym forum) były miesiące, w których pisano ponad tysiąc postów, ba, nie dało się być na bieżąco w niektórych wątkach. Nawet offtopiki działały. A i yoyonacji było przecież bez liku, ostatecznie kiedyś uknuł się ten termin;)

Odeszli ludzie? Zmieniła się v-generacja? Czy spadła tak bardzo populacja? Przestało się dziać coś, o czym można poinformować szerszą publikę? Szczerze mówiąc były długie okresy, kiedy nic nie wnosiłem do życia mojej mikronacji, ale jednak z zaciekawieniem czytałem o tych wszystkich wydarzeniach na tym i poprzednim forum.

Pół biedy, jeśli faktycznie jeszcze w mikronacjach toczy się życie, tylko na to forum się wszyscy poobrażali ;)
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Aleksander Hergemon-Euskadi on Lipiec 31, 2012, 15:31:56 pm
Zauważyłem. Ale nie wiem czy pamiętasz czasy forum na fora.pl?

Nie, ja się zarejestrowałem pierwszy raz dopiero jak przeniesiono forum tutaj. Zdaje się, że jakoś niedługo po.

Przecież wtedy mikroświat nie był też jakimś super tętniącym życiem miejscem, a jednak ludzie opisywali tu przedsięwzięcia polityczne, gospodarcze, kulturalne.

Bo wtedy to miało jakiś sens. Teraz nie ma większego. Jeśli chcę kogoś o czymś poinformować, to wystarczy rzucić informacją do Tronu i zaraz się zagreguje. Pomijam już fakt, że zmienił się krąg odbiorców tych informacji i teraz inkluzja, pomiędzy tym forum a oczekiwanymi adresatami, nie zachodzi w żadną stronę.

Tutaj (już na tym forum) były miesiące, w których pisano ponad tysiąc postów, ba, nie dało się być na bieżąco w niektórych wątkach. Nawet offtopiki działały. A i yoyonacji było przecież bez liku, ostatecznie kiedyś uknuł się ten termin;)

No było, ale ja np. wolę pisać na swoim forum. Tam mogę bez problemu ponarzekać na ludzi w w Skodach i Fiatach, że mi drogę blokują bez obawy, że będę musiał słuchać szczekania jakiegoś obrońcy biednych i uciśnionych. Po prostu spadł poziom tego forum, spadła wrażliwość jego użytkowników na subtelności.

Pół biedy, jeśli faktycznie jeszcze w mikronacjach toczy się życie, tylko na to forum się wszyscy poobrażali ;)

Nie wiem jak u innych, ale u nas, w Ciprofloksji, aktywność jest całkiem spora. Po prostu przyjęliśmy taki model państwa, które swoimi sąsiadami jest raczej mało zainteresowane, zaś ewentualne przetasowania czy zmiany granic na Zapadni nas mało interesują. Dużo istotniejsza jest aktywność na własnym podwórku, niż produkowanie się gdzieś, gdzie jeszcze jakiś gimnazjalista będzie mnie straszył konstytucją.
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Morfius Kringiham on Lipiec 31, 2012, 16:02:07 pm
W Trizondalu parę dni temu odwiedzałem forum, dosyć liczną grupką mnie powitali.
Z Polondii ostatnio ktoś do mnie pisał. Pytałem o aktywność, mówił, że też niezła.

Ludzie chyba po prostu ograniczyli się do własnych krajów ;P
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Pavel' Abramovic: vel Abrams on Lipiec 31, 2012, 16:34:01 pm
Miło znów usłyszeć dyskusję na poziomie ;)

Quote from: Aleksander Hergemon-Euskadi
Słaby pomysł. Siłą rzeczy istnieją pewne różnice pomiędzy państwami, które są nie do przeskoczenia. Wyobraźmy sobie takie wspólne forum. I wyobraźmy sobie na nim Ciprofloksję, w której opowiadanie o posuwaniu psów, dyskusje na temat mielenia ludzi biednych na szynkę czy poczwórna penetracja kobiety bez rąk i nóg nie budzą w nikim żadnych negatywnych reakcji. Albo chociażby to przysłowiowe rzucanie kurwami i chujami. A teraz wyobraźmy sobie, że w tej wspólnej przestrzeni mogą istnieć państwa o nieco węższej tolerancji dla takich zachowań, a nawet takie, których twórcy mają dupę spiętą spinaczem i próbują odgrywać Wersal.

Doskonale zdaję sobie sprawę z różnic między państwami - jednak taka 'Unia' byłaby całkowicie dobrowolna i składałaby się zapewne z państw, które 'dogadywałyby się' między sobą (lub kłóciły lubiąc się sprzeczać - tzn. jeśli konflikt wnosiłby dość dużo w życie obu mikronacji a stereotypy dodawałyby tym sprzeczkom uroku).

Jeśli zaś chodzi o RSiB, jak na razie pojawiły się jedynie głosy ZA. Czekam jeszcze na zdanie wyglądającego na lekko nieobecnego prezydenta Rutzeldorfa ;P

Quote from: Podsumowanie rozmowy, które napisał Morfius
Ludzie chyba po prostu ograniczyli się do własnych krajów

Inna sprawa, że niektóre imprezy nadal są tu ogłaszane, choćby Wurstlandzki Jarmark Kiełbasiany czy międzynarodowa Liga Królewska... To Forum jeszcze nie zginęło, po prostu ktoś wpuścił tu w obieg trochę cuchnącego siarkowodoru* :P

* H2S odpowiada prawdopodobnie za hibernację zwierząt zapadających w sen zimowy; porównanie do odoru wściekłych yoyonacji i hibernacji forum jest więc na miejscu.
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Aleksander Hergemon-Euskadi on Lipiec 31, 2012, 16:45:20 pm
To Forum jeszcze nie zginęło, po prostu ktoś wpuścił tu w obieg trochę cuchnącego siarkowodoru* :P

Proponuję w to miejsce Cyklon B. To będzie prawdziwy powiew świeżości!
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: kazag on Lipiec 31, 2012, 18:57:13 pm
Z mojego doświadczenia wiem, że o ile jeszcze w jednym miejscu dyskutuje ~10 osób - można prowadzić całkiem sensownie państwo, ale jeśli ta grupka liczy pare osób jedynie, to ostatecznie robi się nudno jednak... Być może takie wspólne forum stałoby się wylęgarnią nanonacji, kto wie, ale wciąż uważam, że warto tego spróbować.

Co do poziomu - pamiętam doskonale dużo niższy poziom, niż prezentowany obecnie na forum, tylko wtedy ginął on jednak w tłumie, a dziś jak trafi się jeden troll, to jest zjawiskiem zauważalnym.

Takim małym podsumowaniem - uważacie, że to forum jest zbędne?
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Morfius Kringiham on Lipiec 31, 2012, 19:00:00 pm
Nie uważam, że to forum jest zbędne.
Może za mało rozreklamowane i znane wśród mikronacji? ;p
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Aleksander Hergemon-Euskadi on Lipiec 31, 2012, 19:32:47 pm
Z mojego doświadczenia wiem, że o ile jeszcze w jednym miejscu dyskutuje ~10 osób - można prowadzić całkiem sensownie państwo, ale jeśli ta grupka liczy pare osób jedynie, to ostatecznie robi się nudno jednak...

To zależy od tych osób. Zresztą 10 osób to dla większości mikronacji marzenie ;)

Takim małym podsumowaniem - uważacie, że to forum jest zbędne?

Ja wychodzę z założenia, że póki coś nie przynosi strat, to niech trwa.
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Pavel' Abramovic: vel Abrams on Lipiec 31, 2012, 21:17:34 pm
Quote from: A. H.-E.
Ja wychodzę z założenia, że póki coś nie przynosi strat, to niech trwa.

Prawda. A że czasem tu coś się zadzieje, to i fajniej ;P
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Aleksander Hergemon-Euskadi on Lipiec 31, 2012, 22:20:55 pm
W zasadzie, to powinniśmy zrobić coś zabawne. A najlepiej obrzydliwego i łamiącego tabu zarazem. Na mojej liście jest:
1. konwencja o przymusowej pracy dzieci z niższych warstw społecznych powyżej trzech lat,
2. umowa o sprzedaży broni jądrowej,
3. konkurs na najbardziej obleśne porno.
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: kazag on Sierpień 01, 2012, 07:04:19 am
Nie, proszę, tylko nie porno... Ja czasami przeglądam to forum podczas jedzenia, może się to źle skończyć dla laptopa ;)

Bronią jądrową to już chyba handlowano? Winktown? Coś czuję, że bobry się tym zajmowały wtedy, ale mogę już nie pamiętać...

Pamiętam za to, że kiedyś w ramach rutyny rozpętaliśmy wojnę (Okoczia - SRL), która z małej dyplomatycznej utarczki przekształciła się w dość duży jak na ówczesne standardy konflikt ;) I uddało się go praktycznie w całości odegrać poprzez zwykłe posty, ot, taki role playi :)
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: tanter on Sierpień 01, 2012, 15:12:21 pm
3. konkurs na najbardziej obleśne porno.

A kto będzie w "żiri"?
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Aleksander Hergemon-Euskadi on Sierpień 01, 2012, 18:41:25 pm
Nie, proszę, tylko nie porno... Ja czasami przeglądam to forum podczas jedzenia, może się to źle skończyć dla laptopa ;)

Wystarczy skierować fiuta w inną stronę, np. na podłogę ;)

Bronią jądrową to już chyba handlowano? Winktown? Coś czuję, że bobry się tym zajmowały wtedy, ale mogę już nie pamiętać...

Nie wiem, ale nam ostatnio parę głowic wsiąkło i jest więcej niż pewne, że dysponuje nimi komunistyczna partyzantka.

Pamiętam za to, że kiedyś w ramach rutyny rozpętaliśmy wojnę (Okoczia - SRL), która z małej dyplomatycznej utarczki przekształciła się w dość duży jak na ówczesne standardy konflikt ;) I uddało się go praktycznie w całości odegrać poprzez zwykłe posty, ot, taki role playi :)

A była taka akcja. Przydałaby się kolejna.

3. konkurs na najbardziej obleśne porno.

A kto będzie w "żiri"?

To przecież oczywiste, że ja.
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: tanter on Sierpień 01, 2012, 19:12:04 pm


To przecież oczywiste, że ja.

To skoro już mamy to ustalone to ja zgłaszam swoje zgłoszenie do konkursu na najbardziej obleśne porno. A konkretnie prawdziwa klasyka polskiej pornografii :D - najstarszy pornos w Polsce - mający 7 i pół tysiąca lat i znaleziony w czasie budowy obwodnicy pod Krakowem:

(od lat 18-tu a najlepiej 7518-tu) http://archeowiesci.pl/wp-content/uploads/2012/02/figurka-z-Modlnicy.jpg (http://archeowiesci.pl/wp-content/uploads/2012/02/figurka-z-Modlnicy.jpg)

Podobnie jak dzisiejsze laptopy pełniące identyczną funkcję figurka jest mobilna. Figurka posiada tylko najważniejsze elementy, malo ważne szczegóły typu ręce i nogi pominięto.


Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Aleksander Hergemon-Euskadi on Sierpień 01, 2012, 20:05:11 pm
Co to kurwa ma być?
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: tanter on Sierpień 01, 2012, 20:24:38 pm
Jest kobieta? - jest

Są narządy wulgarnie na przodzie? są

Jest brzydkie? Jest.
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Pavel' Abramovic: vel Abrams on Sierpień 02, 2012, 00:02:27 am
Także po konkursie na największą obleśność - proszę zainteresowanych o kontakt w sprawie planowanego forum na PW.
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Aleksander Hergemon-Euskadi on Sierpień 02, 2012, 15:08:43 pm
To miał być konkurs na najbardziej obleśne porno, a nie na najbardziej neoprymitywistyczną, w zasadzie prymitywistyczną formę pornografii.
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Ludwik Bourbon on Sierpień 02, 2012, 21:15:56 pm
(http://niepoprawni.pl/files/Panna%20Anna.jpg)
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Aleksander Hergemon-Euskadi on Sierpień 02, 2012, 21:43:17 pm
To należy zdyskwalifikować, albowiem nie da się jednoznacznie orzec, czy to będzie kategoria "hot grannies" czy może raczej "gay".
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: tanter on Sierpień 02, 2012, 21:54:05 pm
A nie przypadkiem do kategorii "polityka"? Wszak tam też jest już porno:

Ryszard Kalisz to porno – minister, który doskonale pasuje do porno – prezydenta. Mamy sojusz dwóch pornograficznych grubasów.

Wypowiedź Stefana Niesiołowskiego z 21 maja 2000 roku. ;)
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Imelda Darc on Sierpień 02, 2012, 22:00:52 pm
Witam serdecznie.

Zgłaszam swoją propozycję do konkursu:

http://www.joemonster.org/filmy/22421/Podstepny_gwalciciel


 ;D 8)
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Aleksander Hergemon-Euskadi on Sierpień 02, 2012, 22:06:57 pm
Widziałem. Teraz porozmawiajmy o noworodkach uzależnionych od kokainy.
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: kazag on Sierpień 03, 2012, 09:00:13 am
Ktoś tu się szybko nudzi:>?
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Aleksander Hergemon-Euskadi on Sierpień 03, 2012, 13:39:57 pm
Nawet nie wiesz jak bardzo. Ale i tak rekord pobiło prawo karne. Znudziło mnie jeszcze zanim zacząłem się go uczyć :D
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Nadia on Sierpień 03, 2012, 15:36:48 pm
Hmm, prowadzimy właśnie eksperymentalny projekt badawczy nad bronią termodynamiczną, możemy Cipkom jakieś pół księstwa niechcący zamrozić jeśli chcecie...
No i jest moja (chwilowo zawieszona) kampania z Twittera z zaginionym sterowcem, możnaby ją odgrzać. W końcu, zaginął on po to, żeby się gdzieś odnaleźć w cywilizowanym świecie, miał to być pretekst do nawiązania kontaktu z resztą świata... Ale chwilowo cały zasób sił i środków pochłania nam modernizacja Rasputina (systemu informatycznego), jak skończymy to dam znać :)
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Marietta della Veronese on Luty 18, 2013, 20:54:01 pm
Witam serdecznie:) Chciałabym troszeczkę wznowić temat. Nie byłam wstanie  zaśmiecać forum kolejnym wątkiem, więc postanowiłam ten kontynuować. Chciałam się zapytać, co słychać w polskich mikronacjach. Które jeszcze istnieją, jaka jest aktywność  v-obywateli, co w końcu z opm..
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: KF JPM on Luty 18, 2013, 21:26:38 pm
Witam Szanowną Panienkę!
Miło jak czasem ktoś znajomy powraca do świata v-żywych ;) Już śpieszę z odpowiedziami. Kondycja polskich mikronacji nie jest najgorsza, nie obyło się oczywiście bez "spektakularnego" upadku jednej, no ale szczegóły zapewne są Panience znane, gdyż mowa o Wurstlandii...
Reszta bez zmian. Co do aktywności to bywając tu i tam nie zauważyłem żadnego znaczącego spadku. Pewnie nie przyglądałem się skrupulatnie, ale tragedii nie ma. Z OPM jest już gorzej... No, ale o minusach nie piszmy... Co u Panienki słychać?
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Marietta della Veronese on Luty 21, 2013, 00:59:14 am
Witam Szanowną Panienkę!
Miło jak czasem ktoś znajomy powraca do świata v-żywych  Już śpieszę z odpowiedziami. Kondycja polskich mikronacji nie jest najgorsza, nie obyło się oczywiście bez "spektakularnego" upadku jednej, no ale szczegóły zapewne są Panience znane, gdyż mowa o Wurstlandii...
Reszta bez zmian. Co do aktywności to bywając tu i tam nie zauważyłem żadnego znaczącego spadku. Pewnie nie przyglądałem się skrupulatnie, ale tragedii nie ma. Z OPM jest już gorzej... No, ale o minusach nie piszmy... Co u Panienki słychać?

Witam, witam WE. :)
Rada ma dusza, słysząc takie pozytywne słowa. Jeśli chodzi o OPM widzę, że żadne zmiany nie nadeszły.Ale owszem o minusach też trzeba porozmawiać, aby wiedzieć jak je wyeliminować.
A u mnie wszystko dobrze nic nadzwyczajnego. Dziękuję. Widzę, że WE aktywnie uczestniczy w dalszych rozwojach mikronacji .
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Pavel' Abramovic: vel Abrams on Luty 21, 2013, 18:22:27 pm
O, ktoś wrócił z zarealnionego świata ;) Cóż, sezon depresyjno-sesyjno-świąteczny za nami, ale i po nim ciężko się poddźwignąć. I w angielskojęzycznym sektorze pustki. Co tu zrobić, ludzie wolą gry gdzie wszystko mają podane na tacy :P
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Talerz on Luty 21, 2013, 21:14:09 pm
O, ktoś wrócił z zarealnionego świata ;) Cóż, sezon depresyjno-sesyjno-świąteczny za nami, ale i po nim ciężko się poddźwignąć. I w angielskojęzycznym sektorze pustki. Co tu zrobić, ludzie wolą gry gdzie wszystko mają podane na tacy :P

Mój sesyjny 5-tygodniowy maraton właśnie się skończył :D I przyznam szczerze, ostatnio też gram w gry :P
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Marietta della Veronese on Luty 21, 2013, 21:50:18 pm
hehe.. jeszcze przed sesją też miałam skłonności  do gry. A po sesji, bardzo się nudzę, jak odpalam laptopa..
I w taki sposób szukam sobie zajęcia. :D
Widocznie mikronacje w obecnym stanie nie maja niczego ciekawego do zaproponowania dzisiejszemu społeczeństwu.
Hmm... może  powinno się powołać specjalny sztab kryzysowy.  :P
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Talerz on Luty 22, 2013, 08:17:47 am
Moim zdaniem, obecną sytuację v-świata można porównać z tą, która dotknęła Pollin w czasach kiedy jedną nogą tkwił on w erze List Dyskusyjnych, a drugą w czasach forum internetowych. Obecni użytkownicy internetu wymagają czegoś innego, czegoś co jest dostosowane do ich czasów, takich mikronacji 2.0. I o ile ogólnie v-państwa były i są cały czas nastawione na to aby ich użytkownicy przejawiali jakąkolwiek twórczość własną, to w dobie Facebooka, Twittera, woleliby otrzymać kompleksowe narzędzie służące im do wyrażania siebie. Jedyne v-państwo które to dostrzegło, to Sarmacja i dlatego to ona ma kilkuset mieszkańców, mniej więcej tyle samo co inne mikronacje razem wzięte.
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Franciszek Józef II on Luty 22, 2013, 12:57:51 pm
Wyrażania jak wyrażania... ot, po prostu chodzi o to, by chciało się być zalogowanym tak samo, jak "siedzieć na Facebooku" - czy to jest czat, czy forum, czy LD - nieistotne.

A obecnie ludzie wolą brać fuchy za granicą, tworząc imitację "obowiązków" niż działać na rzecz swojego kraju. Przecież do generowania aktywności nie trzeba być ministrem, posłem, urzędnikiem, namiestnikiem czy burmistrzem. Sarmacja wygrywa "swoje", bo potrafiła stworzyć platformę, gdzie ludzie mogą łatwo coś napisać, stworzyć, opublikować - nawet największe bzdury. Nie jest to tylko kwestia dobrego systemu - jest to też kwestia przekonania mieszkańców, że się da, że można.

Kiedy słyszę, że ktoś tworzy drugą tożsamość tylko dlatego, że mu się "nudzi" w jego kraju, to tego nie rozumiem - skoro Ci się nudzi, to zrób coś tu, na miejscu, u siebie. Niech to będzie artykuł, post, debata, firma, strona, galeria - cokolwiek. Sarmaci na przykład przestali zajmować się polityką zagraniczną - jest ona dla nich zbędna, póki nie generuje aktywności. Można ich nazwać ignorantami w tych sprawach - ale to działa na korzyść kraju, bo po prostu NIE MUSZĄ zajmować się zagranicą i tego nie robią.

Dlatego właśnie teraz, zamiast siedzieć na emeryturze albo kolekcjonować stanowiska, zajmuję się aktywizowaniem swojego kraju, który - po zniknięciu stron - ma z tym problemy. I szczerze mówiąc - to samo polecam tym wszystkim, którzy chcą tworzyć wiele tożsamości. Niech się każdy zajmuje porządnie swoim krajem, a naprawdę dużo lepiej będzie prosperował. Bo nudzą się tylko nudni ludzie :-).
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Talerz on Luty 22, 2013, 14:22:28 pm
Dlatego właśnie teraz, zamiast siedzieć na emeryturze albo kolekcjonować stanowiska, zajmuję się aktywizowaniem swojego kraju, który - po zniknięciu stron - ma z tym problemy. I szczerze mówiąc - to samo polecam tym wszystkim, którzy chcą tworzyć wiele tożsamości. Niech się każdy zajmuje porządnie swoim krajem, a naprawdę dużo lepiej będzie prosperował. Bo nudzą się tylko nudni ludzie :-).

Ja próbowałem aktywizować Winków. Poprzez namawianie ich do pracy na rzecz Winktown, rzucanie pomysłami itd. Niestety, zabrakło mi przez to samemu czasu na robienie coś w związku z moim v-państwem. A że ja nie miałem żadnego motywatora w postaci innych Winków działających twórczo na rzecz państwa, to się sam osobiście nieco wypaliłem w tej materii.
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Franciszek Józef II on Luty 22, 2013, 19:54:47 pm
Wydaje mi się, że to jednak musi być inicjatywa kogoś, kto nie działa we władzach państwa - wtedy widać, że jest to oddolne. Ja teraz próbuję i mam nadzieję, że mi się uda :-).

Poza tym, to jest trudne - uświadomić ludziom, że warto robić coś tutaj zamiast latać po świecie. Przykładem niech będzie Surmenia, gdzie bodaj wicekról chciał móc wziąć dodatkowe stanowisko za granicą... Boziu, przecież właśnie prawowity następca powinien aktywizować, działać, tworzyć, publikować! W historii realnych Austro-Węgier arcyksiążę Rudolf był właśnie tą osobą, która najbardziej "czuła" Monarchię, stworzył np. encyklopedię "Monarchia Austro-Węgierska w słowie i obrazie" - naprawdę, jak komuś się nie chce nic robić, to niech się nie zasłania dodatkowym stołkiem.
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: KF JPM on Luty 22, 2013, 21:19:11 pm
Coś jest w tym o czym Ekscelencje piszą... Niektórzy są prze szczęśliwi jak dostaną funkcję w innym kraju, bo akurat mają ze dwa tygodnie "luźniejszego życia realnego". Po wykonaniu jednego, dwóch "zadań" zafascynowani "nową" funkcją zapominają o "starych" obowiązkach, bądź odwrotnie. Już nawet nie piszę, że czasem obie zaniedbują. Z natłoku obowiązków tworzy się dziura w głowie :)
Tak to niestety bywa...
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Pavel' Abramovic: vel Abrams on Luty 23, 2013, 15:24:12 pm
Talerz, po prostu wszyscy wiedzieli, jak autorytarny potrafisz być, gdy chcesz wszystko "na już" ;) To jest odskocznia od rzeczywistości, a że miałem równie gorliwą kierowniczkę (zwaną też z zagramanicznego project managerką), to nie czułem tego zadowolenia z hobby ;P
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Talerz on Luty 24, 2013, 09:28:11 am
Talerz, po prostu wszyscy wiedzieli, jak autorytarny potrafisz być, gdy chcesz wszystko "na już" ;) To jest odskocznia od rzeczywistości, a że miałem równie gorliwą kierowniczkę (zwaną też z zagramanicznego project managerką), to nie czułem tego zadowolenia z hobby ;P

Najlepszym dowodem jakim to autorytarny jestem jest Twój system winkowej strony :D W ogóle to od jak on dawna już kurzem porasta? Nie korci Cię go skończyć skoro parę godzin mu poświęciłeś? :P Na tej samej zasadzie ja wciąż mam ciśnienie na Winktown: zrobiłbym coś, ale samemu nie chcem, bo to zawsze był projekt społeczny. A nieróbstwo (zwłaszcza w postapokaliptycznym świecie) ma negatywne skutki.
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Franciszek Józef II on Luty 24, 2013, 13:08:57 pm
Nie żebym się o coś pytał, bo Monarchii też chwilę nie było - ale jaki system i jakiej strony? mw.propl.eu? Bo trochę ne funguje.
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Pavel' Abramovic: vel Abrams on Luty 24, 2013, 14:14:34 pm
System był raczej ustawiony na moich własnych serwerach, już nie mówiąc o tym, że Winkopedia padła wraz z upadkiem domen .co.cc chyba.

*szuka*

A nie! Tutaj można znaleźć późniejszy system oparty na BuddyPressie: http://winktown.webatu.com/ , a tu: http://winktown.webatu.com/old/ działa i stary system.
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Talerz on Luty 24, 2013, 16:19:15 pm
 http://winktown.webatu.com/old/ - o ten system mi chodzi. W mojej prywatnej opinii, najlepsza rzecz jaką tworzono dla Winktown, niestety nigdy nie ukończona. Szkoda, bo system naprawdę dobrze rokował, to miała być taka winkowa odpowiedź na sarmacką Złotą Wolność, tyle że dostępną dla wszystkich chętnych a nie tylko wybranych. Ogólnie to miało być na bogato ;) I o ile patrząc na obecną kondycję mojego państwa, projekt trochę zbyt ambitny się wydaje w swoich pierwotnych założeniach, to jednak widząc ten system w stopniu dopracowanym co najmniej do wersja Beta (obecna wersja to preAlpha), z powodzeniem twór Abramsa mógłby przyjąć się w większości mikronacji i dać podwaliny pod prawdziwą współpracę międzynarodową (chociażby przez wspólny system gospodarczy działający w ramach skryptu strony).
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Pavel' Abramovic: vel Abrams on Luty 24, 2013, 18:13:31 pm
Owszem, SyGo miał mieć "przejściówkę" do połączenia z giełdą walutową, co umożliwiałoby transfer funduszy (tylko funduszy - nie porywałbym się na transfer dóbr, ponieważ a) SyGo miał możliwość tworzenia własnych produktów wewnątrz państwa, a b) kurs walut można poprawiać w razie nieuczciwego dodrukowywania kasy przez jedno z państw - ale oszukanie ilości towarów przez jakieś państwo wpłynęłoby negatywnie na ekonomię całego mikroświata).

System jest jak najbardziej do wykończenia, Talerz. Po prostu potrzebowałem od niego długiego odpoczynku. Poza tym teraz kończę jeszcze projekty służbowe i dobrowolne, ale w marcu... No cóż, może być okienko startowe dla MicroMS...
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Talerz on Luty 24, 2013, 18:34:30 pm
Nawet bez w pełni funkcjonującego SyGo, MicroMS mógłby znacznie poprawić kondycję polskiego mikroświata. Spójrzmy na większość v-państw: albo są to mikronacje stworzone na bazie PHP Fusion, albo na bazie forum internetowego. W obu wypadkach mamy do czynienia z ogromnymi ograniczeniami, które częściowo eliminowałbym nowy CMS. Przy dokoptowaniu odpowiednich opcji, spokojnie te państwa które zdecydowałyby się na wykorzystanie nowego skryptu, mogłyby mówić o współpracy międzynarodowej.

A jeżeli chodzi o surowce to np. można by było wprowadzić kilka uniwersalnych takich jak: ropa naftowa czy zboże których ilość wydobycia/produkcji wiązałoby się z ilością aktywnych mieszkańców. Wszystko kwestią obgadania.

Kto by chciał korzystać z abramsowego MicroMS w przyszłości? :)
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Pavel' Abramovic: vel Abrams on Luty 25, 2013, 15:40:27 pm
Quote
A jeżeli chodzi o surowce to np. można by było wprowadzić kilka uniwersalnych takich jak: ropa naftowa czy zboże których ilość wydobycia/produkcji wiązałoby się z ilością aktywnych mieszkańców. Wszystko kwestią obgadania.

Niestety, oczyma duszy mojej widzę dzieci "doprodukowywujące" sobie papierową ropę. Nie ma zgody ode mnie, jak chcecie się bawić w takie rzeczy to na alternatywnej giełdzie ;d
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Franciszek Józef II on Luty 25, 2013, 19:13:48 pm
E tam. Jakby oszukiwali, to można nakładać jakieś kary czy coś w tym stylu :-).
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Talerz on Luty 25, 2013, 20:54:57 pm
Oj tam, kwestia modułu gospodarczego to jest kwestia drugorzędna. Wpierw należy się skupić na ogólnym doprowadzeniu MicroMS do stanu używalności. Co osoby zainteresowane systemem widziałyby w jego ramach? :)
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Pavel' Abramovic: vel Abrams on Luty 25, 2013, 21:09:15 pm
Dlatego też JA ograniczę się do stworzenia giełdy walutowej. Będzie możliwość tworzenia własnych wtyczek.
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Talerz on Luty 26, 2013, 07:04:03 am
Czyli system na licencji OpenSource? :D
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Pavel' Abramovic: vel Abrams on Luty 26, 2013, 12:49:42 pm
Powiedziałem "będzie się dało pisać wtyczki" a nie "będzie można kreować chaos w kodzie". Wybaczam brak doświadczenia w tych kwestiach, ale szafowanie terminologią proszę zostawić mi ;)
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Talerz on Luty 27, 2013, 16:37:14 pm
Okey, okey :D Wybacz o Wielki Architekcie :P
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: KF JPM on Luty 28, 2013, 20:47:10 pm
Pomysł wydaje się być rozsądny. Ciekaw jestem czy starczy Wam zaangażowania... Oczywiście, trzymam kciuki!
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Talerz on Luty 28, 2013, 21:26:07 pm
Pomysł wydaje się być rozsądny. Ciekaw jestem czy starczy Wam zaangażowania... Oczywiście, trzymam kciuki!

To już pytanie skierowane do Pawła. Projekt już dłuższy czas jest rozkopany, wypadałoby go ukończyć ale to wszystko zależy od chęci Abramsa ponieważ jakby chciał to i by w tydzień MicroMS zmontował ;)
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Pavel' Abramovic: vel Abrams on Marzec 01, 2013, 17:24:32 pm
Na razie studia skutecznie odbierają mi chęci do czegokolwiek, a mam jeszcze zobowiązania w projektach płatnych. Chleb zawsze jest przed hobby, nawet w słowniku.
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: KF JPM on Marzec 02, 2013, 21:13:08 pm
Mam wrażenie jakby Ekscelencja Abrams domagał się zapłaty :D

SD: Szkołę i pracę zawsze można rzucić ;)
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Marcel Hans on Marzec 04, 2013, 21:47:46 pm
A może by dopuścić do tego projektu też inne osoby, które mają wiedzę, czas i chęci? Wtedy wspólne działo powstałoby dużo szybciej i było bardziej uniwersalne?
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Pavel' Abramovic: vel Abrams on Marzec 05, 2013, 14:30:53 pm
Mógłbym projekt udostępnić na githubie w sumie... Co nie jest złym pomysłem, chociaż ludzie mają tendencję do ściągania najświeższej wersji developerskiej i stawiania jej jako "produkcyjnej" ;P

I nie, p. Morales, nie od kogokolwiek z tego forum. Chyba, że ktoś z Waszych Ekscelencji jest moim przełożonym w Realnym Świecie ;P
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Marietta della Veronese on Maj 28, 2014, 23:21:32 pm
Zastanawiam się jakie mikronacje nie są jeszcze na skraju wymarcia. Czy ktoś mógłby mi wskazać aktywne v-państwa ?
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Pavel' Abramovic: vel Abrams on Czerwiec 05, 2014, 18:28:01 pm
Moj boh, ten wątek jest na skraju wymarcia, moje posty sprzed 14 miesięcy brzmią tak bucowsko xD

Szczerze mówiąc miałem właśnie brać się za Interland, ale mam problem ze zmobilizowaniem ludzi. Na forum Wspólnoty Mikronacje znalazła się squatterska reinkarnacja Samodzierżawajwy (czy jak im tam) ;D Nie wiem jak z resztą małych państw, ale takie jak Nordia, RF czy Eskwilinia powinny nadal istnieć.

Z [dawnych?] kolosów Sarmacja przędzie. Wandystan też, ale już nie orientuję się, czy właśnie nie popełniłem powtórzenia. Austro-Węgry pracują nad nową stroną (źródło: Shoutbox na ich stronie).

Angielski sektor ma się dość dobrze, wydawane są gazety, Bastion opiera się wymarciu, choć jego poszczególne kraje odpadają, raz na pół roku, raz na zawsze. Interland wyleciał z mapy Mikry za nieaktywność, ale odpowiedziałem już, że to tylko "za chwilę dalszy ciąg programu".

Ogólnie: stagnacja. Można by pochodzić na uniwerki i zaproponować mikronacje jako "gierkę polityczną" (prawo, politologia), "miejsce do rozpoczęcia kariery dziennikarskiej" (dziennikarstwo, edytorstwo), "fajne uniwersum do realizacji swoich wizji" (wszędzie, można wspominać o xperteleven, ligach w sporty i gry wszelakie, a także o zrzeszeniach mikronacyjnych grafików na przykład), ale nie wiem ile osób na to pójdzie. Wydaje mi się, że libertarianie by lubili "wypróbować" swoje pomysły w necie, ale nie dość, że mielibyśmy zalew korwinistów z jednej strony, to z drugiej odpowiadałyby na ten zalew demokratyczne utopie upadające po chwili z powodu wewnętrznych waśni.
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Bomel on Marzec 13, 2015, 13:05:46 pm
Jaka tu cisza !  :o ???
Jakieś państwa jeszcze żyją ?
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: kazag on Sierpień 19, 2015, 17:01:12 pm
@Pavel - myślę, że formuła się wyczerpała. Kilka lat temu (jak własnie sprawdziłem w wiki - osiem lat temu) idea mikronacji wydawała się porywająca. Dzisiaj osoby, które współtworzyły te społeczności mają po dwadzieścia/trzydzieści lat. Wszyscy mają swoje prace, rodziny. Nawet jeśli część z tych osób znalazłaby czas, żeby dzisiaj dalej angazować się w tego typu przedsięwzięcia, to i tak byłaby to aktywność incydentalna. Poza tym prawdopodobnie różnica wieku między starszymi a nowymi członkami mikronacji i co za tym idzie - podejście do całej zbawy, ostatecznie doprowadziłaby do stagnacji.

Patrząc na to, jak funkcjonuje rynek aplikacji mobilnych wydaje mi się, że żadna z gier/aplikacji nie przykuwa użytkowników na dłużej, a wiele z nich ma bardzo agresywne metody promocji. Były nawet gry łączące wirtualny świat z realnym i to też jakoś przeszło bez echa, a pomysł wydawał się świetny. Myślę, że to zwyczajnie zmiana w oczekiwaniach odbiorców co do sposobów rozrywki, tzn. szukamy maksymalnej ilości wrażeń w możliwie krótkim czasie. Szybko przychodzi nuda i zmiana obiektu zainteresowania.

Tutaj w ciągu roku napisano kilka wiadomości, a były miesiące, gdzie powstawało ich kilkaset (ba, raz nawet dwa tysiące!). Nie widzę, żeby ktokolwiek ze starej gwardii się ostatnio wypowiadał. Co jakiś czas odwiedzam strony największych v-państw i one wszystkie jakieś takie... "w ruinie" ;)

Poza tym wydaje mi się również, że byli członkowie mikronacji nawet jeśli wróciliby do aktywnej zabawy, to, o ile dobrze pamiętam, byli oni wszyscy rozsiani po różnych mikronacjach, które czasami miały po kilku mieszkańców. W ten sposób lokalna aktywność ograniczała się do odwiedzania forum, a "międzynarodowa", tu na mikronacje.info, to nie jest wystarczającą siła napędowa.
Sam miałbym ogromny problem odpuścić sobie Okoczię.
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Miroslav Barbarez on Październik 05, 2015, 13:59:12 pm
Oj tam, ktoś coś jeszcze działa, proszę się nie przejmować. A może kiedyś będzie odrodzenie Pollinu, kto wie... ;)
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Talerz on Październik 07, 2015, 20:55:42 pm
I ja odwiedzam od czasu do czasu forum mikronacje.info

Można by przywrócić aktywność na tym forum, o ile znalazłoby się paru aktywnych moderatorów i adminów. Tak samo jak na Planecie, do której wciąż dodawane są nowe agencje prasowe :)
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Morfius Kringiham on Październik 08, 2015, 14:39:52 pm
Popieram osobę wyżej :P
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Zenek Łod Benka on Październik 14, 2015, 22:10:23 pm
Prawda jest (moim zdaniem) taka, że o ile same w sobie mikronacje mają się dobrze, tradycyjnie silne stare mikronacje działają z niewielką 'upadalnością', za yoyonacje i forumnacje mamy kolejne krótkotrwałe inicjatywy, czyli nihil novi. Problemem jest to, że upadło fuch bractwa mikronacyjnego, zamiast jednej wspólnoty (forum + OPM) mamy luźno związane grupy kulturowe (Sarmacka, Wandyjska etc), a także mikronacje działające w próżni.

Brakuje koła pociągowego dla zjednoczenia mikroświata, głos diuka Kościńskiego w sprawie reaktywacji OPM jest głosem wołającego na pustyni. Naprawdę nie wiadomo co zrobić...
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: kazag on Październik 15, 2015, 10:45:26 am
To ja proponuję, żeby na forach narodowych rozgłosić, że forum.mikronacje.info rozpoczyna trudny proces reaktywacji. Może jeśli zaczniemy tu zamieszczać informacje o wydarzeniach z naszych mikronacji, to w naturalny sposób wywiąże się dyskusja, tak jak to miało miejsce kilka lat temu.

Problem z botami rozwiązany, nic nie stoi już na przeszkodzie, żeby uczestniczyć w życiu forum, można swobodnie się rejestrować.

Duch mikronacji nie polegał przecież nigdy jedynie na lokalnej działalności. OPM, MOK, MUP itp to jedno, a inna sprawa, czy wciąż chce się nam o tym wszystkim rozmawiać.

Jeśli też ktoś widzi problem w formule tego forum, niech da znać, może da się coś z tym zrobić, może są jakieś problemy, które nam umykają zwyczajnie.
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: karol on Październik 17, 2015, 16:33:40 pm
W Zjednoczonej Federacji Mikrosławii nic się nie dzieje, forum martwe, siedzimy na starym Forum Nowalu  :)
Title: Odp: Czy coś tu jeszcze się dzieje?
Post by: Stanisław Klepka on Październik 17, 2015, 18:06:51 pm
Byście tylko siedzieli.  ;D