A ja, choć i jestem prezydentem VRP cały czas byłem przeciw "unii" z Sarmacją. I tu Yaraeh zrobił to, co ja robić miałem tylko w myślach (zerwać negocjacje). A teraz postuluję, by w VRP go rozstrzelano.
To tylko potwierdza moją spostrzeżenia. W normalnym, szanującym się państwie prawa nie dochodzi do taki zagrań w stylu "Rozstrzelać go!". Po pierwsze, nie jestem waszym obywatelem, ani nawet mieszkańcem, więc podlegam prawu Księstwa Sarmacji, po drugie, nie popełniłem przestępstwa w myśl tego prawa, zaś po trzecie, nawet jeżeli by to było przestępstwo, to miało miejsce na terytorium Księstwa Sarmacji, więc podlegałbym Sądowi Książęcemu ;-)