Moją wątpliwość budzi prawo harcerskie, a konkretniej ostatnie dwa ustępy:
# Harcerz jest oszczędny i ofiarny.
# Harcerz jest czysty w myśli, w mowie i uczynkach; nie pali tytoniu i nie pije napojów alkoholowych.
Oszczędny - nie wysilę się nawet do komentowania tego
Nie pije napojów alkoholowych - a co jeśli w jego kulturze picie wina do obiadu jest czymś równie naturalnym jak picie wody przed zaśnięciem?
To oczywiste, że takie picie do obiadu jest inne od rozpijania się na imprezach. Ba, często jest zalecane, jeśli odpowiednio się je dobierze.
A to nie było tak, że jeden ze związków ma tylko taką zasadę? Moja znajoma z klasy zmieniała związek dlatego właśnie, ze uważała tę zasadę za obłudę.
Zarówno ZHP, jak i ZHR mają ten zapis w swoich prawach. Innych organizacji nie znam.